Popularne posty

piątek, 21 lipca 2017

Objawienie Jana 21:8 - zabójcze Deilos




" Ale bojaźliwi [ DEILOS ]... będą mieli udział w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To jest druga śmierć. " - Objawienie 21:8 - werset zawiera szereg innych złych rzeczy : " bojaźliwi, niewierzący, obrzydliwi, mordercy, rozpustnicy, czarownicy, bałwochwalcy i wszyscy kłamcy " - pierwszy cytat z "bojaźliwymi" to podkreślenie głównego tematu tego wpisu.


Słowo : " bojaźliwi" to przymiotnik " DEILOS " - strong 1169. Słowo oznacza osobę której cechą charakteru jest tchórzliwość, tchórzostwo. Strach, obawa myślę że czasami u każdego się pojawia, ale nie każdy jest tchórzem, nie każdy ma jako cechę charakteru : tchórzostwo. Nawet jeśli ktoś na dziś dzień jest tchórzem, to może z tym przyjść do Zbawiciela - JEZUSA CHRYSTUSA który uwalnia od tchórzostwa, od bycia tchórzem. 

Sam w bojaźliwości przed ludźmi, w tchórzostwie kilka lat temu, na początku drogi z PANEM JEZUSEM - zaparłem się GO w co najmniej kilku sytuacjach. Jeden z przypadków tchórzostwa z którego wynikło zaparcie się PANA to była sytuacja, że przyszli do mnie znajomi ze starego życia, mówiąc że kogoś tam trzeba pobić [ byłem mocno zbudowany i agresywny przed nawróceniem ] - a ja zamiast wprost powiedzieć, że się nawróciłem do PANA i ZBAWICIELA JEZUSA CHRYSTUSA i że nie będę już nigdy nikogo bił bo to zła rzecz, to zacząłem kręcić i powiedziałem ogólnikowo, że : " nie mogę". Bałem się przyznać do Chrystusa. Stchórzyłem przed tymi osobami i zaparłem się PANA. Wróciłem do domu, ale nie miałem pokoju ducha, PAN wyraźnie przemawiał do mego serca, że źle zrobiłem, że wstydziłem się GO i przez to zaparłem. Wstyd pokazuje, że lęk przed wyśmianiem, pogardą itd ludzi jest większy niż nasza miłość do Zbawiciela.
  Pamiętam, że przepraszałem PANA i poprosiłem o przebaczenie. Prosiłem o odwagę, abym nie bał się mówić innym ludziom, że należę do NIEGO, że jestem JEGO uczniem - chrześcijaninem.


INNY PRZYPADEK miał miejsce w pracy. Była jakaś rozmowa o alkoholu i ktoś mnie spytał dlaczego nie piję. A ja znowu dałem jakąś pokrętną odpowiedź gdzie nie wspomniałem nic o Chrystusie. Wiedziałem, że powinienem powiedzieć : " Nie piję bo jestem chrześcijaninem. Chrystus daje mi pokój ducha, radość, sens, wypełnienie pustki wewnętrznej więc nie potrzebuje alkoholu, który jest niszczycielem ludzi a nie pomocnikiem. "
   Znowu podle się czułem, znowu przeprosiłem PANA i poprosiłem o przebaczenie i zabranie tego tchórzostwa, wstydzenia się a danie mi odwagi, śmiałości. Ten drugi opisywany przypadek miał miejsce jakieś 3 lata po nawróceniu.


Wstydzić się powinniśmy starego życia, grzechów ale nie ZBAWICIELA JEZUSA CHRYSTUSA, który prowadził doskonałe życie, przekazał doskonałą naukę, nie uczynił nigdy żadnego zła. NIM należy się chlubić, a nie wstydzić. A ja wstydziłem się JEGO - DOSKONAŁEGO ZBAWICIELA - wstydziłem się GO przed grzesznikami !!! To chore, nienormalne, ale tak było. 

PAN jest cierpliwy, dobry, miłosierny, przebaczający - widział, że podle się czuje z tym wstydzeniem się, tchórzostwem. Widział że nie chce tak żyć, że przychodzę do NIEGO z przeprosinami, prośbami o przebaczenie i siły i dał mi je. Stopniowo tchórzostwo znikało, a wzrastała odwaga .... W DUCHU CHRYSTUSOWYM jest odwaga - " Z tego powodu przypominam ci, abyś rozniecił dar Boży, który jest w tobie przez nałożenie moich rąk.7 Nie dał nam bowiem Bóg ducha bojaźni, lecz mocy i miłości, i zdrowego umysłu. 8 Nie wstydź się więc świadectwa naszego Pana ani mnie, jego więźnia, lecz weź udział w cierpieniach dla ewangelii według mocy Boga; " - 2 list apostoła Pawła do Tymoteusza 1:6-8


Do zła człowiek jest odważny, ale tchórzliwy jest w stosunku do Chrystusa i Chrystusowego dobra. 


Tchórze - bojaźliwi są na liście z mordercami, rozpustnikami, kłamcami itd. Wymienieni w tym fragmencie są jako pierwsi. Tchórzostwo powoduje, że w czasie prześladowania, ucisku ludzie dokonują apostazji, zapierają się Chrystusa.
Tchórzostwo boi się płacić cenę ucznia.

Tchórzostwo idzie w parze z niewiarą. Gdy uczniowie na wzburzonym morzu bali się, PAN powiedział, że są małej wiary. Obok bojaźliwych - na drugim miejscu wymienieni są : niewierzący.
Z tchórzostwem idzie w parze często kłamstwo. Ktoś się boi utraty czegoś i stara się obronić to kłamstwem.


Tchórz nie wierzy że ma życie wieczne w Chrystusie, że ma obietnice zmartwychwstania i gdy grożą MU np śmiercią, konfiskatą majątku, więzieniem to mówi, że nie jest chrześcijaninem. Mówi że nie zna JEZUSA., nie jest ON jedynym PANEM i jedyną DROGĄ do OJCA. 

Tchórze boją się np utraty reputacji. Tchórz boi się pójść za Chrystusem i mówić innym o NIM bo bardziej zważa co ludzie o nim pomyślą, boi się utraty bliskich, przywilejów i innych rzeczy. Nawet gdyby pójście za Zbawcą, wierne trwanie w NIM miało oznaczać utratę wszystkiego, to lepiej wybrać Chrystusa i zyskać przebaczenie, wieczność - niż odrzucić Chrystusa i stracić wszystko na czele z wiecznością.


Jeśli wstydzimy się PANA JEZUSA, JEGO STYLU ŻYCIA - czy to w domu, pracy, szkole, na mieście i gdziekolwiek indziej, to już jesteśmy zwiedzeni i na złej drodze.


Strach jak się pojawi to nie jest jeszcze tragedia, tragedia jest gdy karmimy strach, pozwalamy mu żyć a wtedy od nas blokuje, zniewala. Pytanie co robimy ze strachem - czy pozwalamy mu żyć co prowadzi do tchórzostwa. Czy przychodzimy do PANA JEZUSA aby zabił strach, a dał nam ducha odwagi, śmiałości i idziemy dalej, dajemy świadectwa, wydajemy dobre owoce. Tchórzostwo prowadzi do blokady. Tchórzostwo blokuje aby mówić o Chrystusie i blokuje aby żyć JEGO nauką i głosić ją. 


Strach znika gdy robimy kroki wiary. Kiedyś zrobiłem ulotki ewangelizacyjne i roznosiłem je po skrzynkach w blokach, czy wkładałem za wycieraczki samochodów. Ale pamiętam za pierwszym razem jaki miałem strach. Modliłem się o odwagę, mądrość, prowadzenie, ochronę i gdy ruszyłem z działaniami, to w ich trakcie strach znikł. Ale gdybym siedział w domu i nie ruszył się z miejsca to strach dalej by był i zablokowałby mnie.
     Izraelici wychodzili do bitwy, ale to PAN walczył, pokonywał przeciwników. Gdy idzie się np do nowej pracy to też pojawiają się obawy, strach i pytania : "czy sobie poradzę, jak to będzie itd" - ale w trakcie pracy obawy znikają i człowiek widzi, że nie było czego się bać. Ale jakby pozwolił żyć strachowi to nie wyszedłby z domu. Róbmy kroki wiary. PAN JEZUS jest z nami. Módlmy się o prowadzenie, o to aby PAN napełniał nas swym duchem i udzielał nam mądrości abyśmy trzymali się z dala od tego co gasi ducha Chrystusowego.

Gdy idzie o np ziemską pracę to człowiek podejmuje próby mimo strachu, a gdy chodzi o Chrystusa, o mówienie innym o NIM, o tym co zrobił na krzyżu, o zmartwychwstaniu - to tutaj człowiek często wycofuje się, ukrywa, ucieka, a przecież CHRYSTUS jest nieskończenie ważniejszy i cenniejszy niż najlepsza ziemska praca !! Nie wycofujmy się, nie ukrywajmy, nie uciekajmy ale róbmy kroki wiary w mówieniu innym o PANU o zbawieniu w NIM - tylko w JEGO krwi. 

Nasi bracia i siostry w wielu regionach świata np na Bliskim Wschodzie, Chinach i wielu innych regionach Azji czy Afryki i w innych - za głoszenie Ewangelii, za mówienie o Chrystusie - Zbawicielu jest karanych. Państwa w których żyją mają ustawy antychrześcijańskie, wymierzone w PANA i Ewangelię. Mimo kar śmierci, kar więzienia, kar finansowych ci braci i siostry idą i głoszą Chrystusa. U nas nie ma [ jeszcze ] kar, prześladowań za głoszenie Chrystusa, zbawienia w NIM a wiele osób nie mówi innym o NIM, wstydzi się GO. Coś tu jest nie tak. Oni mimo kar głoszą, a tutaj gdzie nie ma kar jest często milczenie. 



" A teraz, Panie, spójrz na ich groźby i daj twoim sługom z całą odwagą głosić twoje słowo;
30 Gdy ty wyciągniesz swoją rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię twego świętego Syna, Jezusa.31 A gdy oni się modlili, zatrzęsło się miejsce, na którym byli zebrani, i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i z odwagą głosili słowo Boże." - Dzieje Apostolskie 4:29-31  -- takie modlitwy powinny być zanoszone w Polsce i w zachodnim świecie, gdzie Kościół w dużej mierze śpi, jest w blokadzie tchórzostwa.

Wtedy Piotr, pełen Ducha Świętego, powiedział do nich: Przełożeni ludu i starsi Izraela; ... Gdy zobaczyli odwagę Piotra i Jana i zrozumieli, że są ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznali również, że byli z Jezusem. " - Dzieje Apostolskie 4:8, 13 -- to nie był już Piotr z Getsemane, który zaparł się Zbawiciela. To był Piotr pełen ducha Bożego. 

" Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz, co twoje.
26 A jego pan mu odpowiedział: Sługo zły i leniwy! Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie posiałem i zbieram, gdzie nie rozsypałem." - Mateusz 25:25-26 

Gdy będziemy skupieni na sobie, zamiast na PANU JEZUSIE to będziemy uciekać przed różnymi Goliatami jak Izraelici. Jednaj gdy będziemy skupieni na PANU, na Wszechmogącym PANU to wyruszymy do bitwy jak Dawid, strach nie przerodzi się w tchórzostwo, nie zablokuje nas i PAN da nam zwycięstwo. PAN BÓG jest Niepokonany, nie ma większego nad Niego więc skupieni, wpatrzeni bądźmy w NIEGO, nie skupiajmy się na Goliatach, bo stracimy sprzed oczu WSZECHMOGĄCEGO.




Po wypadku byłem już w paru miejscach i dałem przed zgromadzeniami, świadectwo jak PAN był i jest ze mną. Jak Ojciec i Syn mnie umacniają. Kiedyś to było nie do pomyślenia, abym przemawiał przed ludźmi. Kiedyś bałem się zgromadzeń ludzi, nowych ludzi, nowych sytuacji. Jest trema przed mówieniem, ale proszę PANA o odwagę, mądrość, aby dał mi odpowiednie słowa abym dał dobre świadectwo ku JEGO chwale i ku zbudowaniu dla słuchających i wychodzę i mówię. Nie jestem dobrym mówcą, ale nie chce na to patrzeć. Ważne że to co mówię ma moc i ludzie mówią, że to co powiedziałem było budujące dla nich. Gdybym pozwolił żyć strachowi, obawom to nigdzie bym nie wyszedł, nic bym nie powiedział. Nikt nie miałby zbudowania, Stchórzyłbym ...


" A gdy wsiadł do łodzi, prosił go ten, który był opętany, aby mógł przy nim zostać.
19 Lecz Jezus mu nie pozwolił, ale powiedział: Idź do domu, do swoich, i opowiedz im, jak wielkie rzeczy Pan ci uczynił i jak się nad tobą zmiłował.20 Odszedł więc i zaczął w Dekapolu opowiadać, jak wielkie rzeczy Jezus mu uczynił. I wszyscy się dziwili. " - Ewangelia Marka 5:18-20 -- ten uwolniony nie tylko zaczął mówić w domu co uczynił Zbawiciel, ale w Dekapolu - czyli w 10 miastach !! ... ten człowiek nie był tchórzem. Nie pozwolił żyć strachowi aby ten go zniszczył, zniewolił. BÓG udzielał mu odwagi ... 

" Nie wstydzę się bowiem ewangelii Chrystusa, ponieważ jest ona mocą Boga ku zbawieniu dla każdego, kto uwierzy, najpierw Żyda, potem i Greka." - Rzymian 1:16


" Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swoje życie z mojego powodu i dla ewangelii, ten je zachowa.
36 Cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na swojej duszy poniósł szkodę?
37 Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?
38 Kto się bowiem wstydzi mnie i moich słów wobec tego pokolenia cudzołożnego i grzesznego, tego i Syn Człowieczy będzie się wstydził, gdy przyjdzie w chwale swego Ojca ze świętymi aniołami." - Marek 8:35-38 -- wielu chce zachować swój styl życia i nie chce iść za Chrystusem. Wielu porzuciło GO i porzuci gdy grozić im będzie śmierć i inne kary za bycie uczniem Chrystusa. 


" Nikt jednak nie mówił o nim jawnie z obawy przed Żydami. " - Ewangelia Jana 7:13 -- ja kiedyś nie mówiłem o nim jawnie, bo też się bałem - co powiedzą, pomyślą różni ludzi - koledzy, ludzie w pracy, rodzina itd... ale dzisiaj patrze nie na ludzi, ale TEGO którego nienawidzi świat, na TEGO  którym gardzi świat, bo to ON mnie kocha doskonale a nie ludzie, ON poszedł na krzyż za mnie nie ludzie. ON mi przebacza i daje życie wieczne. 


" Nic się nie bój tego, co masz cierpieć. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli doświadczeni, i będziecie znosić ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę życia. " - Objawienie 2:10 -- tchórze nie są wierni aż do śmierci. Tchórzliwość chce uniknąć np cierpienia i porzuca, wypiera się Chrystusa aby np uniknąć więzienia, czy śmierci. Tchórzliwość nie jest cechą uczniów. Z tchórzliwości jak z każdego grzechu można być wyzwolonym przez Zbawiciela, ale trzeba przyjść z tym do NIEGO, powiedzieć że jest się bezradnym i poprosić o uwolnienie, zabranie tego a danie tego co odwrotne - odwagi, śmiałości. ON nie chce żeby ktoś był zniszczony przez drugą śmierć -http://mieczducha888.blogspot.com/2015/07/smierc-nie-bedzie-cie-tak-jak-nie-byo.html - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/07/smierc-nie-bedzie-cie-tak-jak-nie-byo.html , więc nie chce aby ktoś był mordercą czy kłamcą, ale nie chce też aby ktoś był niewolnikiem tchórzostwa.

W ogrodzie Getsemani - PAN nakazał uczniom modlić się, bo wiedział że to utrzyma ich serca na BOGU a ON udzieli im tego wszystkiego co potrzebne aby pozostać wiernym. PAN powiedział, że ciało jest słabe i bez kontaktu z BOGIEM, bez skupienia na NIM, trwania w NIM duch zgaśnie i słabe ciało pokona człowieka. Uczniowie uciekli, Piotr się zaparł - ale kilkadziesiąt lat później Piotr odrobił lekcję z Getsemani i ostrzega, zaleca : " Zbliża się zaś koniec wszystkiego. Bądźcie więc trzeźwi i czujni w modlitwie." - 1 list Piotra 4:7

Trwanie w społeczności z OJCEM  i z SYNEM to kanał do otrzymywania posilenia, siły, mocy Bożej i strach nas nie pokona, nie przerodzi się w tchórzostwo.

Zobaczcie na przykład : Dzieje Apostolskie 9:27,29 . Dzieje 13:46, 14:3, 18:26, 19:8, 26:28, 28:31. Efezjan 6:19-20, Filipian 1:20, 1 Tesaloniczan 2:2. 

"  Wtedy w nocy Pan powiedział do Pawła w widzeniu: Nie bój się, lecz mów i nie milcz; 10 Bo ja jestem z tobą i nikt się na ciebie nie targnie, aby cię skrzywdzić. Mam bowiem liczny lud w tym mieście." - Dzieje Ap. 18:9-10 Uwspółcześniona Biblia Gdańska

Ludzie np rozdają ulotki reklamowe z jakimiś marnościami czy złymi rzeczami, a ja np miałbym wstydzić się się ulotek ewangelizacyjnych i mówienia o Wszechmogącym OJCU i JEGO SYNU - Wszechmogącym PANU którzy stworzyli wszystko, dają nam codziennie życie, światło, deszcz i miliony innych darów łaski. Nie mam JOGO się wstydzić. Wstydzić się powinni ci, którzy GARDZĄ nimi ...


10 lat temu -  w starym życiu bałem się wyjść na zakupy, czy tam gdzie byli nowi ludzie. Miałem wtedy dwie ręce. Dzisiaj po zeszłorocznym wypadku komunikacyjnym, nie mam ręki a śmiało wychodzę na zakupy, na miasto a na bluzie nie mam wulgarnych, obraźliwych napisów jak 10 lat temu, ale mam na bluzie, czy koszulce wersety biblijne i imię : " JEZUS " 😃😃 - oby zawsze PAN i OJCIEC mieszkali w naszych sercach ...
      , PAN JEZUS nadal czyni cuda o ON nadal zmienia ludzi ❤❤
https://mieczducha888.blogspot.com/2015/06/szyderstwa-wyzwiska-diabelska-bron.html
        pozdrawiam Dominik ....... Charis2007@wp.pl ...... 21.07.2017 Puławy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz