piątek, 30 września 2016

niebo to nie nuda wśród chmur, harf i aniołków



" NOWE JERUZALEM - ŚWIĘTE MIASTO - WIĘKSZE NIŻ MYŚLAŁEŚ ! " - https://www.youtube.com/watch?v=dQQREO9-VZk

przetłumaczyła Daria i film jest na jej kanale
_________________________________________________________________________

 http://mieczducha888.blogspot.com/2015/05/polis-miasto-wieksze-16-razy-od-polski.html - o Bożym mieście pisałem już kiedyś, ale warto odświeżać tematy ukazujące wspaniałości przygotowane dla nas przez WSZECHMOGĄCEGO. Tym bardziej że zwodziciel, ojciec kłamstwa - diabeł ukazuje wieczność jako wieczną nudę, tandetę. Prawda o wieczności jest odwrotna od diabelskich opisów, będzie tam wieczna radość, idealna miłość, bez śmierci, bólu, chorób, wojen, zdrad, kłamstw i całej reszty grzechów, które są coraz większe na świecie. Czasy są i będą coraz trudniejsze, więc warto się budować również przez przypominanie sobie Bożych obietnic, niewyobrażalnych wspaniałości, które nie będą miały końca. Mimo, że nie będą miały końca to nie będzie tam nudy, ale zachwyt, dziękczynienie, radość.


" Lecz ja wam mówię: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, gdyż jest tronem Boga;
35 Ani na ziemię, gdyż jest podnóżkiem jego stóp, ani na Jerozolimę, gdyż jest miastem wielkiego króla " - Ewangelia Mateusza 5:34-35 UBG - nie chodzi to o obecną Jerozolimę, która niczym nie różni się od innych miast świata - jej mieszkańcy nie są lepsi niż mieszkańcy Warszawy, Moskwy, Nowego Jorku, Berlina, Londynu, Pekinu i reszty miast. Tak jak tam, tak również i w Jerozolimie są domu publiczne, oszustwa, złodziejstwo, cudzołóstwo, morderstwa, pobicia, kłótnie, wyzwiska, wulgaryzmy, kłamstwa, nienawiść, miłość do pieniędzy, kult ciała i inne grzechy. 
Ewangelia mówi o niebiańskiej Jerozolimie.

To obecne miasto będzie co najmniej raz zniszczone : " A gdy zobaczycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie [ EREMOSIS 2050 ] jest bliskie.
21 Wówczas ci, którzy są w Judei, niech uciekają w góry, a ci, którzy są wewnątrz miasta, niech wyjdą, a ci, którzy są na wsi, niech do niego nie wchodzą.
22 Będą to bowiem dni pomsty, aby się wypełniło wszystko, co jest napisane.
" - Łukasz 21:20 UBG 


" Gdy więc zobaczycie obrzydliwość spustoszenia [ EREMOSIS 2050 ], o której mówił prorok Daniel, stojącą tam, gdzie stać nie powinna (kto czyta, niech rozumie), wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry " - Marek 13:14

" Gdy więc zobaczycie obrzydliwość spustoszenia [ EREMOSIS 2050 ], o której mówił prorok Daniel, stojącą w miejscu świętym (kto czyta, niech rozumie);
16 Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry. " Mateusz 24:15-16.

Obrzydliwość spustoszenia to będzie prawdopodobnie podobizna "zwierzęcia/bestii" z Objawienia Jana, ale zanim zostanie ona ustanowiona, wpierw Jerozolima ma być otoczona przez wojska. Możliwe, że dla zmylenia, zwiedzenia będzie nie jedno otoczenie tego miasta. Również ewentualna 3 świątynia też będzie imitacją proroctwa, a nie wypełnieniem - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/12/jak-antychryst-oszuka-wielu-chrzescijan.html - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/12/jak-antychryst-oszuka-wielu-chrzescijan.html
W swoim czasie uczniowie Zmartwychwstałego będą mieć odpowiednie poznanie, ale ten czas może być np za kilka dziesięcioleci, na dziś dzień powinniśmy być skupieni na PANU, na relacji, społeczności z NIM i chodzić w sprawiedliwości, czystości.
Wielkie będzie zwiedzenie wokół Jerozolimy, ale kto będzie sługą Chrystusa ten będzie widział co jest białe, a co czarne. Co jest prawdą, a co kłamstwem.

" Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby ukazać swoim sługom to, co ma się stać wkrótce, a on to ukazał i posłał przez swojego anioła swemu słudze Janowi " - Objawienie Jana 1:1 UBG - słudzy będą w odpowiednim czasie wiedzieć co potrzebne. Ale jak mówił Daniel żyjący w grzechu, bezprawiu - bezbożni nie będą mieć poznania.

" O jedno proszę PANA i o to będę zabiegał: abym mieszkał w domu PANA po wszystkie dni mego życia, abym oglądał piękno PANA i dowiadywał się w jego świątyni. " Psalm 27:4 UBG - Dawid miał tu na myśli Boże miasto, które zstąpi z nieba po MILENIUM.
 
" Niech się nie trwoży wasze serce. Wierzycie w Boga, wierzcie i we mnie.
2 W domu mego Ojca jest wiele mieszkań. Gdyby tak nie było, powiedziałbym wam. Idę, aby wam przygotować miejsce.
3 A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, żebyście, gdzie ja jestem, i wy byli.

" Wielki jest PAN i godzien wielkiej chwały w mieście naszego Boga, na swej świętej górze.
2 Pięknie wzniesiona, radością całej ziemi jest góra Syjon na krańcach północy, miasto wielkiego Króla.
3 Bóg w pałacach jego jest uznany za twierdzę. " - Psalm 48:1-3 UBG - w Ewangelii Mateusza czytamy, też o mieście wielkiego Króla - chodzi o miasto zbudowane przez Boga, a nie obecną Jerozolimę.

Abraham jak czytamy : " Oczekiwał bowiem miasta mającego fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg " - list apostoła Pawła do Hebrajczyków 11:10, dalej czytamy np : "
Wszyscy oni umarli w wierze, nie otrzymawszy spełnienia obietnic, ale z daleka je ujrzeli, cieszyli się nimi i witali je, i wyznawali, że są obcymi i pielgrzymami na ziemi.
14 Ci bowiem, którzy tak mówią, wyraźnie okazują, że szukają ojczyzny.
15 Gdyby przecież wspominali tę, z której wyszli, mieliby sposobność powrócić.
16 Teraz jednak pragną lepszej, to jest niebiańskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem, bo przygotował dla nich miasto. " 

Pan sprawi, że w 1000-letnim Królestwie Jerozolima będzie odbudowana, będzie wspaniała i będzie stolicą ziemi, po 1000 lat nadejdzie Nowe Jeruzalem, o którym mowa np w 21 i 22 rozdziale Objawienia. Ale i antychryst i ludzie go poprzedzający będą wokół Jerozolimy robić różne zwodnicze rzeczy, budowle i sztuczki. Kto będzie chodził w ciemności ten nadzieje się. W Jerozolimie ludzi ciemności będzie grzech, chodzący w Chrystusie będą to wyraźnie widzieć, inni będą zwiedzeni - będą uważać, że nadeszło 1000 - letnie Królestwo, że wypełniły się Boże obietnice - nie będą widzieć zwiedzenia, bo grzech, odstępstwo, umiłowanie świata i swojego życia w tym bezbożnym systemie zaślepią ich.

Niech będzie błogosławiony z Syjonu PAN, który mieszka w Jeruzalem. Alleluja " - Psalm 137:21 - oczywiście nie w Jeruzalemie tm obecnym, gdzie prostytucja i inne grzechy są na porządku dziennym, tak jak w innych miastach świata. Do Bożego Jeruzalem wejdą uczniowie Zmartwychwstałego ...... " I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani ten, kto popełnia obrzydliwość i kłamstwo, tylko ci, którzy są zapisani w księdze życia Baranka. " - Objawienie 21:27.

Kto zwycięży, odziedziczy wszystko i będę dla niego Bogiem, a on będzie dla mnie synem.
8 Ale bojaźliwi, niewierzący, obrzydliwi, mordercy, rozpustnicy, czarownicy, bałwochwalcy i wszyscy kłamcy będą mieli udział w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To jest druga śmierć." - Obj 21:7-8 UBG

 " Błogosławieni, którzy wypełniają jego przykazania, aby mieli prawo do drzewa życia i aby weszli przez bramy do miasta. Na zewnątrz zaś są psy, czarownicy, rozpustnicy, mordercy, bałwochwalcy i każdy, kto miłuje i czyni kłamstwo." - Obj 22:14-15 Uwspółcześniona Biblia Gdańska 


" I jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia " - Objawienie 20:15 UBG - straszne stwierdzenie, ale prawdziwe, przestrzegające ku opamiętaniu, porzuceniu grzechów - pokucie.





NIEBO  to nie atmosfera ziemi - pierwsze niebo, ani nie drugie niebo czyli kosmos, ale trzecie niebo - raj - miejsce poza wszechświatem, miejsce poza czasem i przestrzenią - "
Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został porwany aż do trzeciego nieba.
3 I znam takiego człowieka – czy w ciele, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie;
4 Który został porwany do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie wolno mówić " - 2 Koryntian 12:1-4 UBG










niedziela, 25 września 2016

Jedyny lek na depresję i ochrona przed nią




POKÓJ DUCHA w tym coraz bardziej zwariowanym i niebezpiecznym świecie jest cenniejszy niż góry złota - bo nie da się go kupić nawet za miliardy. Nawet gdyby ktoś miał milion najpiękniejszych kobiet czy mężczyzn i zdobył cały świat - to i w tym nie znajdzie go 


 https://www.youtube.com/watch?v=06E0068I5dI,

youtube : " Jedyny lek na wszelką depresję beznadzieję bezsens strach lęki nerwice uzależnienia "




Ludzie odurzają się alkoholem, narkotykami, wchodzą w dewiacje i inne grzechy bo są NIESZCZĘŚLIWI - przez różne substancje i tysiące innych zajęć chcą zmienić stan swej świadomości, zmienić emocje. Zapomnieć o swej pustce, nieszczęśliwości - ale droga do tego nie jest w narkotykach, alkoholu i innych grzechach

........ wmówiono ludziom że dlatego są nieszczęśliwi bo nie mają większego domu, nowszego samochodu, więcej zer na koncie bielszych zębów, szczuplejszych nóg czy kilku partnerów seksualnych itd. Ludzie szukają duchowego pokoju, ukojenia, wypełnienie wewnętrznej pustki w tysiącach różnych zajęć i w różnych rzeczach ale nie znajdują i nie znajdą w nich, bo to co doczesne, światowe przemija, niszczeje, umiera więc nie wypełni pustki wewnętrznej, nie da nadziei, ukojenia, sensu. Tylko to co wieczne może dać ukojenie i wypełnić wewnętrzną pustkę, dać sens i nadzieję nawet w najgorszych okolicznościach.

 ........ Epidemia depresji, samobójstw to nie przypadek a ona dramatycznie się zwiększać wg prognoz m.in WHO [Światowa Organizacja Zdrowia ] - ale jest przed nią ochrona i jest na nią lekarstwo - jedyne lekarstwo : ” Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie ” - Ewangelia Mateusza 11:28 Biblia Warszawska 


----- ratunek w ŻYWEJ wszechmogące, doskonałej w miłości - OSOBIE -- a nie w martwych religiach i zwodniczych organizacjach, ruchach religijnych jak rzymski katolicyzm czy m.in organizacja Świadków Jehowy " Jezus mu odpowiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem " - Ewangelia Jana 14:6a Uwspółcześniona Biblia Gdańska - duchowa siła jest tylko Zmartwychwstałym wszechmogącym Zbawicielu - im bliżej Niego, im bliższa relacja, zaufanie tym człowiek mocniejszy duchowo - a duchowa siła przekłada się na psychikę -- " ci, którzy ufają Panu, nabierają siły " - Księga Izajasza 40:31


,

" prawdziwa przyczyna depresji samobójstw poczucia pustki " - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/11/prosba-o-modlitwe.html
, " Wolność od depresji życie na trzeźwo może być piękne i mieć sens" - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/03/wolnosc-od-depresji-zycie-na-trzezwo.html
http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/432634,Plaga-chorob-psychicznych-w-Europie : 

 


Plaga chorób psychicznych w Europie

Aż 165 mln Europejczyków, czyli 38 proc. populacji naszego kontynentu, każdego roku cierpi na zaburzenia psychiczne i choroby mózgu, takie jak depresja, napady leku, bezsenność czy demencja.

Informuje o tym raport European College of Neuropsychopharmacology (ENCP). Autorzy raportu twierdzą, że choroby psychiczne są największym w XXI stuleciu zdrowotnym  wyzwaniem dla Europy. 

CHorzy się nie leczą

Tylko jedna trzecia dotkniętych zaburzeniami osób korzysta z pomocy specjalisty i zażywa leki. Dodają, że wiele spośród tych osób zgłasza się po pomoc z wieloletnim opóźnieniem. - Zmniejszenie luki chorych, którzy się nie leczą, to najważniejsze przed nami zadanie - podkreśla prof. Hans Ulrich Wittchen, szef Instytutu Psychiatrii i Psychologii uniwersytetu w Dreźnie, główny autor raportu.

Raportem objęto 514 mln osób z 30 krajów, w tym 27 państw Unii Europejskiej oraz Szwajcarii, Norwegii i Islandii. Jest on znacznie bardziej obszerny niż ten, który opublikowano w 2005 roku. Wtedy zbadano stan psychiczny 301 mln obywateli Unii Europejskiej. Wówczas stwierdzono, że na zaburzenia psychiczne cierpiało 27 proc. Europejczyków.

Autorzy najnowszego raportu zastrzegają się, że nie można porównywać obydwu opracowań. Przede wszystkim nie wynika z nich, że w okresie zaledwie kilku lat gwałtownie zwiększyła się liczba zaburzeń psychicznych na naszym kontynencie. - W nowym opracowaniu uwzględniliśmy prawie 100 zaburzeń, oprócz lęków i depresji także schizofrenię i uzależnienie od alkoholu, a także choroby mózgu, takie jak epilepsja, demencja, choroba Parkinsona oraz stwardnienie rozsiane - wyjaśnia prof. Wittchen.
WHO: depresja zbierze żniwo
Prognozy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) są bardzo niepokojące. Przewiduje ona, że w 2020 roku depresja będzie na świecie drugą najbardziej kosztowną społecznie chorobą po chorobach nowotworowych.
W raporcie z 2005 roku wyliczono, że choroby psychiczne i choroby mózgu w Unii Europejskiej pochłaniają co roku 386 mln ero. Podobnych wyliczeń nie przedstawiono w najnowszym opracowaniu, ale prof. Wittchen ocenił, że teraz są one "znacząco wyższe".
Jego zdaniem, koszty związane z tymi chorobami nadal będą rosły, jeśli nie będą wcześnie wykrywane, w okresie kiedy łatwiej je leczyć i można jeszcze zapobiec rozwinięciu się poważniejszych objawów. - Wiele chorób psychicznych rozwija się w okresie młodości, jest zatem dość dużo czasu, by je zdiagnozować rozpocząć odpowiednią terapię - podkreśla prof. Wittchen.
" Aż 165 mln Europejczyków, czyli 38 proc. populacji naszego kontynentu, każdego roku cierpi na zaburzenia psychiczne i choroby mózgu, takie jak depresja, napady lęku, bezsenność czy demencja.
Plaga chorób psychicznych w Europie
Aż 165 mln Europejczyków, czyli 38 proc. populacji naszego kontynentu, każdego roku cierpi na zaburzenia psychiczne i choroby mózgu, takie jak depresja, napady leku, bezsenność czy demencja.
Informuje o tym raport European College of Neuropsychopharmacology (ENCP). Autorzy raportu twierdzą, że choroby psychiczne są największym w XXI stuleciu zdrowotnym  wyzwaniem dla Europy. 
CHorzy się nie leczą
Tylko jedna trzecia dotkniętych zaburzeniami osób korzysta z pomocy specjalisty i zażywa leki. Dodają, że wiele spośród tych osób zgłasza się po pomoc z wieloletnim opóźnieniem. - Zmniejszenie luki chorych, którzy się nie leczą, to najważniejsze przed nami zadanie - podkreśla prof. Hans Ulrich Wittchen, szef Instytutu Psychiatrii i Psychologii uniwersytetu w Dreźnie, główny autor raportu.
Raportem objęto 514 mln osób z 30 krajów, w tym 27 państw Unii Europejskiej oraz Szwajcarii, Norwegii i Islandii. Jest on znacznie bardziej obszerny niż ten, który opublikowano w 2005 roku. Wtedy zbadano stan psychiczny 301 mln obywateli Unii Europejskiej. Wówczas stwierdzono, że na zaburzenia psychiczne cierpiało 27 proc. Europejczyków.
Autorzy najnowszego raportu zastrzegają się, że nie można porównywać obydwu opracowań. Przede wszystkim nie wynika z nich, że w okresie zaledwie kilku lat gwałtownie zwiększyła się liczba zaburzeń psychicznych na naszym kontynencie. - W nowym opracowaniu uwzględniliśmy prawie 100 zaburzeń, oprócz lęków i depresji także schizofrenię i uzależnienie od alkoholu, a także choroby mózgu, takie jak epilepsja, demencja, choroba Parkinsona oraz stwardnienie rozsiane - wyjaśnia prof. Wittchen.
WHO: depresja zbierze żniwo
Prognozy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) są bardzo niepokojące. Przewiduje ona, że w 2020 roku depresja będzie na świecie drugą najbardziej kosztowną społecznie chorobą po chorobach nowotworowych.
W raporcie z 2005 roku wyliczono, że choroby psychiczne i choroby mózgu w Unii Europejskiej pochłaniają co roku 386 mln ero. Podobnych wyliczeń nie przedstawiono w najnowszym opracowaniu, ale prof. Wittchen ocenił, że teraz są one "znacząco wyższe".
Jego zdaniem, koszty związane z tymi chorobami nadal będą rosły, jeśli nie będą wcześnie wykrywane, w okresie kiedy łatwiej je leczyć i można jeszcze zapobiec rozwinięciu się poważniejszych objawów. - Wiele chorób psychicznych rozwija się w okresie młodości, jest zatem dość dużo czasu, by je zdiagnozować rozpocząć odpowiednią terapię - podkreśla prof. Wittchen.
Informuje o tym raport European College of Neuropsychopharmacology (ENCP). Autorzy raportu twierdzą, że choroby psychiczne są największym w XXI stuleciu zdrowotnym wyzwaniem dla Europy....
WHO: depresja zbierze żniwo
Prognozy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) są bardzo niepokojące. Przewiduje ona, że w 2020 roku depresja będzie na świecie drugą najbardziej kosztowną społecznie chorobą po chorobach nowotworowych. "

_________________________________________________________________________________

pytanie retoryczne : "...czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? " - Łukasz 18. Im większa niewiara w słowa Chrystusa, nauki apostołów i im większe deptanie po nich tym więcej psychicznej ruiny wśród ludzi. Prawdziwa wiara w codzienności będzie coraz rzadsza a depresja itp coraz większe. Pomiędzy tym jest korelacja. W Chrystusie jest niezawodna nadzieja ponad to życie, przemijające ciało i ten coraz bardziej zepsuty świat, żadna psychologia nie daje nic takiego, więc nic dziwnego, że świat jest pożerany. On nie chce znać Boga miłości i sprawiedliwości ukazanego w Chrystusie, więc umiera w beznadziei, grzechu, marnościach, w wewnętrznej pustce którą może zapełnić tylko ten, który jest MIŁOŚCIĄ i zwyciężył śmierć.
- epidemia beznadziei pochłonie świat, tym bardziej jak rozpocznie się kiedyś początek boleści, tylko będący w Chrystusie będą bezpieczni przed załamaniem się, depresją, popadnięciem w zło, grzech. 


Im bardziej będziemy zakotwiczeni w CHRYSTUSIE i w JEGO obietnicach, w tym co górze to będziemy silniejsi i mniej podatni aby upaść czy zachwiać się pod wpływem czy to światowych wydarzeń, czy czegoś co by nas indywidualnie dotknęło np bezrobocia, choroby itd. 


Będziemy ponad tym przemijającym światem i przemijającym ciałem. W ZMARTWYCHWSTAŁYM  PANU jest prawdziwa siła, a nie w ciele czy np pieniądzach. Ciało i pieniądze będą mieć swój kres i są zwiewne, ale ON jest nieśmiertelny, nieprzemijający.


Do grobu nie zabierze się wspomnień - jak przed narodzinami nie było nas i nie mamy wspomnień sprzed narodzin, tak samo w chwili śmierci wspomnienia zginą, aż do momentu zmartwychwstania.
 

Czas szybko mija, a życie jest kruche - śmierć może nadejść w każdej chwili. Co dziennie umierają tak zdrowi jak i chorzy, młodzi i starzy, biedni i bogaci.



 Wybranie góra 70-80 lat życia dla grzeszenia, fałszywego korzystania z życia i złudnego zbierania wspomnień, które przeminą, a odrzucanie wspaniałej wieczności to tak jakby bezcenny, nieskończony skarb (życie wiecznie - nie 1000 lat, nie miliard lat, ale życie bez końca w nowych, niezniszczalnych ciałach z kochającym Bogiem wśród niewysłowionych wspaniałości) sprzedać za 70-80 złotych (70-80 lat życia)...... Marna to transakcja, ale m.in bunt i niewiara spowodowana umiłowaniem grzeszenia, pieniędzy i bezbożnego świata sprawia, że większość nienawidzi Jezusa Chrystusa lub gardzi Nim nie żyjąc z Nim w żywej, codziennej relacji, nie chcą być uczniami : "(świat) mnie nienawidzi, bo ja świadczę o nim, że jego uczynki są złe" - Ewangelia Jana 7:7 - Uwspółcześniona Biblia Gdańska ____ "...światłość[JEZUS] przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. (20) Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości..."- Ewangelia Jana 3:19-20 Biblia Warszawska 


piątek, 23 września 2016

PAN JEZUS nadal czyni cuda - uratowany spod TIR-a część 1

SPSK nr 4 w Lublinie - oddział intensywnej terapii, na którym leżałem przez pierwsze tygodnie

" Pan zadaje śmierć, ale i przywraca do życia, Strąca do krainy umarłych, ale i wyprowadza, (7) Pan zuboża, ale i wzbogaca, Poniża, ale i wywyższa " - 1 księga Samuela 2:6-7 -PAN JEZUS dopuszcza do różnych rzeczy, ale one są zawsze ku dobru, ku umocnieniu, ku wieczności i ku różnym innym dobrym celom. Chwała OJCU  i Jego SYNOWI również za mój wypadek.


Bo On rani, lecz i opatruje, uderza, lecz jego ręce leczą " - Księga Hioba 5:17 - PAN JEZUS  jest nieskończenie mądrzejszy od nas, więc co by się nie stało w naszym życiu zawsze MU ufajmy. ON JEST MĄDRY, DOBRY, WSZECHMOGĄCY i NAS KOCHA, więc zawsze MU ufajmy, słuchajmy JEGO poleceń, nakazów, przykazań bo to dla naszego dobra i jest to słuszne, bo WSZECHMĄDRY  tak ustalił. Kto to podważa wynosi się ponad WSZECHMĄDREGO i uważa siebie za mądrzejszego. Ufajmy Mu w dobrym czasie, ale i w złym.

  Po ponad 3 miesiącach dziś wyszedłem, ze szpitala - do którego trafiłem po wypadku ( wpadłem pod TIR-a gdy jechałem na rowerze). 

Nie dawano mi szans, że przeżyje, ale PAN JEZUS miał inny plan da mnie, niż śmierć i zachował mnie przy życiu. 


" Gdyby PAN nie przyszedł mi z pomocą, moja dusza przebywałaby w milczeniu " - Psalm 94:17 UBG

Siadłem na chwilkę aby napisać szczególnie do osób, które widziały przerwę na blogu, a nie wiedziały, że miałem wypadek. 

Tym, którzy słyszeli o wypadku i modlili się za mnie - dziękuję wam. 

Bardziej szczegółowo, o wypadku i cudownym ratunku Pana Jezusa napiszę w kolejnych dniach, jak Pan pozwoli. 

Leżąc pod tym TIR-em miałem jeszcze ze 2 minuty świadomości, więc wołałem do  PANA JEZUSA - 
" Miłuję Pana, gdyż wysłuchał Głosu mego, błagania mego. (2) Nakłonił bowiem ucha swego ku mnie W dniach, gdy go wzywałem. (3) Spętały mnie więzy śmierci I opadły mnie trwogi otchłani, Ucisk i zmartwienie przyszły na mnie. (4) Wtedy wezwałem imienia Pana: Ach, Panie, ratuj duszę moją! (5) Łaskawy i sprawiedliwy jest Pan, Litościwy jest nasz Bóg. (6) Pan strzeże prostaczków: Byłem w nędzy, a On wybawił mnie. (7) Wróć, duszo moja, do spokoju swego, Bo Pan był dobry dla ciebie! (8) Albowiem uchroniłeś duszę moją od śmierci, Oczy moje od łez, nogi moje od upadku. (9) Będę chodził przed Panem W krainie żyjących .........Drogocenna jest w oczach Pana Śmierć wiernych jego " - psalm 116 BW


http://www.kurierlubelski.pl/artykul/1002957,lublin-nowy-blok-operacyjny-spsk-nr-4-juz-otwarty-zdjecia,id,t.html : " Najnowocześniejszy w Europie, a może i na świecie, jest nowy blok operacyjny Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie " - nie wiem czy najnowocześniejszy w Europie, ale pewnie w czołówce. Tutaj miałem 10-godzinną operację - z soboty 11 czerwca na niedzielę 12 czerwca.
W tym samym budynku później leżałem - właściwie spałem, bo byłem w śpiączce, pod respiratorem i komputerami, tak że prawie mnie nie było widać pod różnymi kablami i kabelkami ;)

I jak mi mówiono nie raz : CUDEM OCALONY - cudem PANA JEZUSA, ale o tym napiszę innym razem za wolą PANA. Straciłem m.in lewą rękę, ale nie straciłem zaufania do PANA JEZUSA, do OJCA i do ich słów. obietnic. Czuję się bliżej |Pana niż przed wypadkiem. Czuję się duchowo mocniejszy niż przed wypadkiem. Pan Jezus jest prawdziwie mądry, On wie do czego dopuścić aby i przez to umocnić wierzącego, Kościół i dać świadectwo innym.

Wierzę, że będę w PANU i dzięki NIEMU tylko mocniejszy i dający zawsze tylko dobre świadectwo tak swoimi czynami, jak i ustami.
Jeśli PAN JEZUS pozwoli to dalej będę chciał prowadzić blog. Jeszcze raz dziękuję za modlitwy, za zainteresowanie moją osobą. Niech BÓG wam błogosławi ...

 Jak wspomniałem straciłem m.in rękę ale będę miał nową rękę i nie tylko rękę ale całe nowe ciało - niezniszczalne jak napisane w liście do Koryntian, więc obecny stan to tylko etap przejściowy, natomiast w wieczności, przez nieskończoność będę miał znowu dwie ręce  : " On przemieni nasze podłe ciało, aby było podobne do jego chwalebnego ciała ... " - filipian rozdział 3

, " Oto oznajmiam wam tajemnicę: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni;
52 W jednej chwili, w mgnieniu oka, na ostatnią trąbę. Zabrzmi bowiem trąba, a umarli zostaną wskrzeszeni niezniszczalni, a my zostaniemy przemienieni.
53 To bowiem, co zniszczalne, musi przyodziać się w to, co niezniszczalne, a to, co śmiertelne, przyoblec się w nieśmiertelność. " - 1 koryntian 15 :|)



SAMODZIELNY PUBLICZNY SZPITAL KLINICZNY nr 4 w Lublinie


może jakiś lekarz, lub pielęgniarka którzy zajmowali się mną przeczytają to - im również dziękuję. Miałem bardzo dobrą opiekę tak na Oddziale Intensywnej Terapii jak i na oddziale Ortopedii - Rehabilitacji. Wiele osób również z sercem do mnie podchodziło ....








poniedziałek, 6 czerwca 2016

Chrystus m.in w chorobie, głodzie, więzieniu




W środę robię post, zapraszam chętnych przynajmniej do modlitewnego przyłączenia się - a ja w środę cały dzień tylko o samej wodzie w modlitewnej intencji szczególnie za braćmi, siostrami w więzieniach za wierność Zmartwychwstałemu, w szpitalach - ogólnie w ciężkich chorobach i za wszystkimi braćmi i siostrami w ucisku, prześladowaniu. Również za współwięźniami naszych braci i sióstr aby usłyszeli Ewangelię, zrozumieli że też zgrzeszyli i że potrzebują Zbawcy, który Jest, który żyje. Za innymi ciężko chorymi aby również usłyszeli Ewangelię, jeśli jej nigdy nie słyszeli i oby uwierzyli Panu, oby mieli w sercach obietnicę zmartwychwstania w nowych ciałach i nowym świecie, gdzie nie będzie już chorób, bólu, śmierci. Nie tylko za braćmi siostrami, uciskanymi, prześladowanymi za wierność Panu Jezusowi, aby byli wierni w najgorszych nawet okolicznościach, przez moc ducha Chrystusowego - aby zło dobrem zwyciężali, na nienawiść oddawali miłością, aby się modlili za swoimi prześladowcami a przez to nie przesiąknęli do nich nienawiścią, złością. Oby prześladowcy głosili Ewangelię jak Paweł, który przed nawróceniem jak wiemy, był wielkim prześladowcą uczniów Pana.


"  Pamiętajcie o więźniach, jakbyście byli razem z nimi więzieni, o uciskanych, jako ci, którzy też jesteście w ciele. " - lit apostoła Pawła do Hebrajczyków 13:3 Uwspółcześniona Biblia Gdańska - no właśnie  PAMIĘTAJMY i to codziennie

Tak, że ktoś z was chciałby dołączyć się do postu ze mną w środę to dobrze, kto zostanie tylko na samej modlitwie też dobrze. Ja osobiście widzę czasami pewne pokuszenia u mnie odnośnie jedzenia, więc dodatkowo w tym obszarze chcę też zrobić sobie post, jako nie tylko dodatkowe paliwo, dodatkowy czynnik wręcz zmuszający do modlitwy, ale mój post również będzie w ramach poskramianie, umartwianie ciała, bo mówię czasami widzę jakieś pokuszenia w obszarze jedzenia i pewne braki w tym obszarze : "  Lecz poskramiam swoje ciało i biorę w niewolę, abym przypadkiem, głosząc innym, sam nie został odrzucony. " - 1 Koryntian 9:27. UBG



"Nie okradajcie się z tego, chyba że za obopólną zgodą, na pewien czas, aby oddać się postowi i modlitwie. Potem znów się zejdźcie, żeby was szatan nie kusił z powodu waszej niepowściągliwości. " - 1 Koryntian 7:5 UBG - "niepowściągliwość " - AKRASIA - strong 192 - brak siły, niemoc, brak opanowania pochodzi od przymiotnika " akrates" oznaczającego np  : nie panujący nad czymś, nieumiarkowany, nieopanowany. W temacie odżywiania się również musimy mieć zdrowe podejście, aby nie było nieopanowania, obżarstwa, priorytetu w powszednim chlebie a nie w chlebie życia - Ewangelia Jana 6:35 czyli na Panu Jezusie. Wszystko musi być na swoim miejscu, a chleb powszedni, potrzebny ciału nie może być na przodzie, nie może umysł być na nim skupiony, ale musi być na Panu, na tym co w górze. Mam na myśli stan serca, a nie zastanowienie się co zjeść jak jest się głodnym. 


Żyjemy w takim regionie świata, gdzie jedzenia jest w brud, przelewa aż się, ale wiele sióstr, wielu braci w Chrystusie żyje w regionach, gdzie jest inna sytuacja, albo wręcz są braki, lub są np w obozach pracy, więzieniach i tam racje żywnościowe nie są tak bogate jak u nas, a wręcz w ramach próby złamania ich wiary mogą mieć głodowe racje żywnościowe. Inni z powodu np jakiejś choroby mogą mieć trudności z przyjmowaniem jedzenia - pamiętajmy o nich codziennie w modlitwach, bo tam wielu z nich nie tylko doświadczyło, doświadcza głodu, pragnienia, ale również bywają bici, często ciężko pracują w trudnych warunkach, wiedzą często co to zimno, wielki upał, wielkie zmęczenie, choroba, nagość i różne inne :


" Byłem bowiem głodny, a daliście mi jeść, byłem spragniony, a daliście mi pić, byłem obcym, a przyjęliście mnie;
36 Byłem nagi, a ubraliście mnie, byłem chory, a odwiedziliście mnie, byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie. 37 Wtedy sprawiedliwi mu odpowiedzą: Panie, kiedy widzieliśmy cię głodnym i nakarmiliśmy cię albo spragnionym i daliśmy ci pić?
38 I kiedy widzieliśmy cię obcym i przyjęliśmy cię albo nagim i ubraliśmy cię?
39 Albo kiedy widzieliśmy cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do ciebie?
40 A król im odpowie: Zaprawdę powiadam wam: To, co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, mnie uczyniliście. " - najmniejsi bracia to uczniowie Pana Jezusa, więc jeśli któraś z tych wymienionych rzeczy lub im podobnych spotkałaby nas, to nie upadajmy na duchu, to nie jest samo w sobie oznaką, że jesteśmy potępieni, że Pan nas nie kocha, że porzucił nas itp - ucznia może spotkać głód, ucznia może spotkać brak wody, ucznia może spotkać bezdomność, tułaczka. Ucznia może spotkać nagość, choroba, więzienie i inne trudne doświadczenia, ale nadal oni są uczniami - Pan Jezus identyfikuje się z nimi, mówiąc że to co ich spotkało, spotkało jakby również Jego. Więc będąc w takim stanie nie jesteśmy porzuceni przez Pana, wręcz przeciwnie On nadal jest w tym ogniu doświadczeń, cierpienia z nami jak był w ogniu z trzema przyjaciółmi Daniela, których król babiloński wrzucił do ognia. Pan będzie z nami zawsze, nawet w najgorszych okolicznościach i czasach - nasze cierpienia, doświadczenia, uciski to również Jego cierpienia, doświadczenia, uciski - z nich jeśli Pan je dopuszcza wychodzi tylko samo dobro ku wieczności, ku byciu bardziej podobnym na wzór Pana. Więc nawet czy to będzie głód czy coś innego, to nie upadajmy na duchu. I skupiajmy się na Panu, nie na sobie i okolicznościach. Na tym co w górze, a nie na ziemi i wokół nas. 

 Dopóki żyjemy w tych ciałach to będziemy odczuwać głód - każdego dnia będziemy odczuwać głód, za 10 lat jeśli dane nam będzie żyć również. Więc wyzwolenie od tego nie jest w pełnej lodówce, nie ma wyzwolenia od tego w tym świecie, w sklepie pełnym wszystkiego, ale w obiecanym nowym ciele, więc właśnie lepiej być skupionym na Panu, szukać tego co w górze bo to nasz umysł stawia na Bożych szlakach, na Panu a to zawsze jest dla nas dobre, niezbędne i dające siłę, życie - bo nie samym chlebem powszednim człowiek żyć będzie - Mateusz 4:4

Więc wiele sióstr, wielu braci ma skromne jedzenie dziś, lub mają głodowe racje żywnościowe dziś, lub może wielu z nich dziś nic nie zje, a w Polsce, w zachodnim świecie wiele osób wyrzuca jedzenie do śmietnika. Ale jakby trafili choćby na niedługo zamienili się miejscami z wieloma naszymi braćmi i siostrami w Panu, to później nic by nie wyrzucili. Ewentualnie wynieśli gdzieś jakimś np zwierzętom - jak dane jedzenie jest zeschnięty, podpsute ale nie wyrzucaliby na pewno do śmietnika. Nie wyrzucajmy jedzenia do kosza na śmieci. Ja osobiście mam do tego bardzo negatywny stosunek, bo wiele osób wiem, że głoduje a jedzenie poza tym jest darem, o który prosimy, więc nie wyrzucajmy darów ze śmieciami, do śmieci. Wielu z tych, którzy będą wyrzucać jedzenie, w czasie niedostatku gdy nadejdą wielkie wojny, może sobie przypominać jak wyrzucali jedzenie i dopiero wtedy zrozumieć wartość daru powszedniego chleba. Oby zrozumieli to już dziś a w czasie wielkich wojen i niedostatków, byli do syta nasyceni po pierwsze Bożym chlebem - Jezusem Chrystusem i żyli każdym słowem Bożym. 


Jedzenie zawiera w sobie to, że jest np przyjemne. Jest konieczne, ale jest pewną przyjemnością, i tutaj jak w każdej przyjemności istnieje zagrożenie np : " Pilnujcie się, aby wasze serca nie były obciążone obżarstwem, pijaństwem i troską o to życie, aby ten dzień was nie zaskoczył. " - Łukasz 21:34 UBG - nie chodzi o serce - mięsień, który pompuje krew, chodzi o to serce jako ośrodek m.in uczuć, myślenia, zamiarów, pragnień.
Jest więc zagrożenie wokół jedzenia, które jest potrzebne. Ale to tak jak np seks jest dobry, ale w małżeństwie, ale przekraczając granicę małżeństwa jest zły, ku zniszczeniu, jest grzechem. Więc nasze serca muszą być skierowane na Dawcę. Dawca musi być na pierwszym miejscu, a nie Jego dary. Bo jeśli dary będą na pierwszym miejscu, a nie Dawca to wtedy żyję się aby jeść, a nie jeść aby żyć - ciało miało energię, potrzebne składniki. Musimy na pierwszym miejscu mieć zawsze Pana - Jego szukać, o Nim myśleć, mieć pragnienie bycia z Nim, szukania Królestwa Bożego itp - bo w nowym świecie z Panem, w nowych ciałach głód będzie przeszłością. W ogóle nie będziemy go odczuwać a jedzenie będzie po prostu czystym korzystaniem z Bożym darów, ku chwale Bożej i w ramach wspólnego życia zbawionych i społeczności z Bogiem. :) Taki wielki rodzinny obiad :) - " Abyście jedli i pili za moim stołem w moim królestwie " - Łukasz 22:30a UBG


"Nie zaznają już głodu ani pragnienia, nie porazi ich słońce ani żaden upał " - Objawienie Jana 7:16 UBG 


Post np w formie całkowitego powstrzymania się od jedzenia na dany czas, to na pewno pozytywna rzecz w świecie ogromnej obfitości i w stanie zagrożenia, że wpadniemy w obciążenie serca np obżarstwem, nieumiarkowaniem, błędnym priorytetem - skupieniu na jedzeniu, które nie daje duchowego życia, zamiast na pierwszym miejscu mieć pokarm który daje życie wieczne, a wtedy i w chlebie powszednim jest prawidłowe podejście, postępowanie : " Zabiegajcie nie o pokarm, który ginie, ale o pokarm, który trwa ku życiu wiecznemu, który wam da Syn Człowieczy. Jego bowiem zapieczętował Bóg Ojciec. " - Ewangelia Jana 6:27 UBG

Mi korona nie spadnie jak w środę przez cały dzień nic nie zjem, a tylko będę pił zwykłą wodę. Wielu braci, wiele sióstr w środę będzie miało nie tylko może brak jedzenia, ale może i brak wody. Poza tym wielu innych braci i sióstr w codzienności, stale nie mają obfitości takiej jak my wokół jedzenia, więc tym bardziej dobrze mi to zrobi i przypomni mi to wyraźniej jak wielkie dary dostaję.
Nam w większość przynajmniej na dziś dzień grozi przesyt, obciążenie, czy obżarstwo a nie niedostatek czy głód, więc na prawdę taki post to bardzo pozytywna rzecz, tym bardziej że moim zdaniem wtedy człowiek jeszcze bardziej woła do Pana, modli się bo widzi jaki jest słaby sam w sobie, widzi jak jest zależny od Pana i tym bardziej chce się do Niego zbliżać.
Więc raz na jakiś czas uważam, że ograniczenie ilości posiłków, zrezygnowanie na jakiś czas z jakiejś ulubionej potrawy, czy wręcz na jaki czas np jeden dzień - nie zjedzenie niczego, to pozytywne rzeczy, które na pewno nie pokierują nas aby nasze serca były obciążone w skutek obżarstwa, nieumiarkowania itp a wręcz przeciwnie, gdzieś w modlitwie oddalą nas od tego.

Gdy wiemy co to głód, to lepiej można wtedy zrozumieć co czuje ktoś inny, który jest głodny. Różne utrapienia, doświadczenia spotykają nas, abyśmy na własnej skórze odczuli to i mogli być później bardziej współczujący, bardziej pomocni dla tych, którzy również czegoś podobnego doświadczą.


Dziś sklepy są pełne, ale przyjdzie czas że na pewien czas będzie wielka drożyzna i niedobór (może większy niż w latach 80-tych gdy był kartki na jedzenie, często puste pułki w sklepach) - więc doświadczenie z postem w takim czasie, będzie na plus a nie na minus. Pan ma moc nakarmić nas w każdym miejscu, na nieskończoną ilość sposobów - nawet w cudowny sposób, więc nie bójmy się, ale dobrze mieć nadzieję ponad to ciało - nadzieję zmartwychwstania, nowego ciała. W tym ciele jak pisałem głód, tak jak pragnienie, zmęczenie, odczuwanie zimna, gorąca, potrzeba snu, mozół, starzenie się, choroby, umieranie, ból i wiele innych są rzeczami, które dotykają wszystkich - w różnym stopniu, ale wszystkich, więc nie w lepszej pracy jest ratunek, nie w większych pieniądzach jest ratunek. Ratunek nie jest w lepszym leku, w lepszych warunkach życia ale w Panu Jezusie. 


Będąc skupieni sercem na powszednim chlebie będziemy tracić sprzed oczu, ze swego życia duchowy pokarm i wtedy narażamy się na niebezpieczeństwo straty wieczności.
Będąc skupieni sercem na Panu Jezusie, będziemy dostawać duchowy pokarm, będziemy wzrastać w wierze, nadziei, miłości. Będziemy mieć coraz bardziej radość Chrystusową i Jego pokój a Pan i chleba powszedniego da w swoim czasie.
Czasem moje serce gdzieś ucieka w powszedni chleb, zamiast być skupione na chlebie życia, ale coraz mniej tego we mnie, i wiem, że Pan mnie umacnia z tym obszarze i taki np środowy post będzie ku dalszemu umocnieniu. Kiedyś w starym życiu temat jedzenia to była wielka moja słabość, wręcz się obżerałem - więc osobiście w tym obszarze - muszę szczególnie tutaj prosić Pana o prowadzenie, pomoc, umacnianie mnie, zachowanie przed wszystkim co byłoby wypaczone, niegodne ucznia.


Jak ciało potrzebuje pokarmu powszedniego, tak duchowy człowiek również codziennie go potrzebuje. Niech naszym priorytetem, zabieganiem będzie duchowy człowiek i duchowy pokarm : " I odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem życia. Kto przychodzi do mnie, nie będzie głodny, a kto wierzy we mnie, nigdy nie będzie odczuwał pragnienia " - Ewangelia Jana 6:35 UBG - oczywiście chodzi o duchowy głód, duchowe pragnienie. Pan daje prawdziwy, sycący pokarm duchowy - świat tego nie ma i ginie w epidemii depresji, nerwic, samobójstw, narkotyków, alkoholu, dewiacji, w miłości do pieniędzy, i w tysiącach, milionach innych zajęć i rzeczy, ale nie nasycą się niczym. Będą dalej głodni, dalej spragnieni i to coraz bardziej i bardziej głodni i bardziej spragnieni i oby zrozumieli, że w Zmartwychwstałym, w tym, który jest Wszechmogący, dobry i pokonał śmierć - w Nim tylko jest prawdziwe życie, ratunek, nadzieja, miłość. 

" Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś będzie jadł z tego chleba, będzie żył na wieki. A chleb, który ja dam, to moje ciało, które ja dam za życie świata. " - Ewangelia Jana 6:51 UBG - to jedzenie to wpierw wiara, że Jezus jest Chrystusem, Zbawicielem, który umarł za moje grzechy i zmartwychwstał. Następnie trwanie w Nim, poznawanie Go, posłuszeństwo a przez to i coraz bliższa relacja, społeczność, więź.
On patrzy nas nas stale, stale o nam myśli, słyszy nas cały czas, kocha nas - jest nami żywo zainteresowany - więc na pewno chce tych samych rzeczy od nas, abyśmy odwzajemniali Mu miłość, idźmy z Nim stale - rozmawiajmy z Nim, dziękujmy Mu, prośmy o pomoc, o prowadzenie, mówmy Mu, że chcemy być z Nim itd. To tak jak malutkie dziecko idzie z rodzicem - to przecież dziecko rozmawia z nim, patrzy na niego, myśli o tym rodzicu, gdy widzi zagrożenie woła do rodzica, przytula się, łapie mocniej za rękę. Ogólnie idąc, idąc w stałęj relacji, w bliskości - tak samo my z Panem Jezusem idźmy. Niech nie będzie On dla nas daleką osobą, ale tak jakby był naszym cieniem. Jakby szedł z nami ramię w ramię, jakby był obok nas - na wyciągnięcie ręki - tak z Nim chodźmy codziennie, bo On jest tak blisko nas. A nawet jest w nas pisze.


Pan jest bliżej niż był z apostołami, gdy chodził z nimi, drużkami Palestyny. Na prawdę jest w nas i obok nas, bardzo blisko, tak, że przez wiarę wykorzystujmy ten piękny fakt i chodźmy z Panem dalej. On jest naszym pokarmem, bo jedynie na tym ziemskim daleko nie zajedziemy, jedynie do trumny.
Chodzenie z Panem przed wiarę, że jest Chrystusem, Zbawicielem - dla mnie to jest pokarm, a nie rzymskokatolicki absurd hostii, gdzie ludzie ją jedzą a w codzienności są duchowo martwi, żyją jak świat, tylko że sosie religijności. Ale w mące nie ma życia, ona jest w Zmartwychwstałym, a On nie jest mąką, i nie przychodzi przed mąkę, która niby się przemienia. 


Pamiętajmy codziennie o naszych braciach i siostrach w Chrystusie. Niech Pan Jezus przepełnia nasze serce swoim współczuciem. Niech napełnia nas swoją miłością, abyśmy miłowali się wzajemnie, tak jak On nakazał - Jan 15:12. Dziś wielu braci i wiele sióstr jest w różnym ucisku, doświadczenia jak głód, pragnienie, choroba, więzienie czy coś innego, ale kiedyś to możemy być my i na pewno chcielibyśmy aby ktoś okazał nam pomoc, lub przynajmniej aby się za nam modlił, abyśmy byli duchowo zdrowi. Abyśmy byli wierni w najgorszych nawet czasach i miejscach i byli zawsze światłem, zawsze uczniami.


Na pewno co jakiś czas będę robił sobie post jako dodatkowa zachęta, paliwo do modlitwy, bo jak pisałem czasami stary człowiek się odzywa u mnie w obszarze jedzenia, ale niech go Pan uśmierci i niech codziennie pozostaje w trumnie :) , ale to trzeba trwać w Panu, bo bez Niego nic uczynić nie możemy jak sam powiedział. Gdy Pan napełnia nas swoim duchem to możemy iść prawidłowo i wzrastać, ale nie gaśmy ducha, nie zapominajmy o modlitwie, czytaniu z wiarą Biblii, o byciu wykonawcą Słowa, o spotkaniach, kontaktach z braćmi i siostrami. 

Niech Pan Jezus daje nam umiar, opanowanie w jedzeniu i w każdym innym obszarze. Niech Pan sprawi, aby nasze serca nie były obciążone ani jedzeniem, ani niczym innym, ale były skupione na Panu, Jego miłości, Królestwie - raju i na tym co Pan nam obiecał, przygotował. Niech Pan sprawia, że będziemy znali Pana coraz lepiej i lepiej, tak jak i Jego miłość, Królestwo, wspaniałości nowego stworzenia - gdy będziemy to wszystko coraz lepiej i lepiej znać, coraz wyraźniej widzieć, to będzie to dla nas coraz bardziej cenne, coraz bardziej atrakcyjne, będzie w nas coraz większy zachwyt nad Bogiem i Jego wspaniałościami. Będzie w nas coraz większe rozradowanie z tego wszystkiego i będzie to dla nas coraz bardziej ważne, coraz bardziej cenne i nie sprzedamy tego ani żeby uniknąć głodu, ani żeby uniknąć więzienia, ani nawet nie wyprzemy się tego wszystkiego, gdyby przyszło umrzeć śmiercią męczeńską, bo to będzie dla nas cenne, coraz cenniejsze. Cenniejsze niż my sami, niż to co potrzebuje ciała i cenniejsze niż cały ten świat.


Miejmy taką postawę, jaką miał naśladowca Pana - Paweł : " Nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się poprzestawać na tym, co mam.
12 Umiem uniżać się, umiem też obfitować. Wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony: umiem być syty i cierpieć głód, obfitować i znosić niedostatek.
13 Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia. " - list do Filipian 4:11-13 UBG - w świecie obfitości wielu nie potrafi być sytymi, nie mają umiaru - są przesyceni. Wielu nie potrafi cierpieć głodu. Wielu nie potrafi znosić niedostatku. Apostoł Paweł wiedział co to post - nie wiem jak często, ale ogólnie miał taką praktykę - 2 Koryntian 6:5, 2 Koryntian 11:27. Doświadczał również głodu - 2 Koryntian 11:27. 
Mówi, że nawet głód nie oddzieli nas od miłości Chrystusowej - Rzymian 8:35. Oby tak było, obyśmy nawet gdyby przyszedł na nas głód cielesny, to nie zgorszyli się tym, nie odeszli od Pana w świat i grzech. Obyśmy nie zwątpili, że nas kocha, obyśmy nie zwątpili, że Bóg jest miłością.

miejmy zdrowy priorytet - pamiętajmy, że tu jesteśmy na chwilkę i te obecne pokarmy to również marność w porównaniu do nowych pokarmów w nowym stworzeniu, więc niech one nas nie absorbują, nie gońmy za nimi stawiając je na pierwszym miejscu. Szukajmy Kogo innego, to z Nim będziemy spędzać wieczność, niech tymczasowe jedzenie nie zabierze nam wieczności w niewysłowionych wspaniałościach, które będą w nowym stworzeniu .......
Zabiegajcie nie o pokarm, który ginie, ale o pokarm, który trwa ku życiu wiecznemu, który wam da Syn Człowieczy. Jego bowiem zapieczętował Bóg Ojciec. " - Ewangelia Jana 6:27 UBG

" Pokarmy są dla brzucha, a brzuch dla pokarmów. Lecz Bóg zniszczy i jedno, i drugie. Ciało zaś nie jest dla nierządu, ale dla Pana, a Pan dla ciała. " - 1 Koryntian 6:13 UBG - Bóg zniszczy tak nasze obecne ciała, jak i te obecne pokarmy. Ale wiemy, że będą nowe ciała i nowe pokarmy, więc niech to kruche, chwilowe ciało nie zabierze nam wiecznego, niezniszczalnego ciała. Niech te tymczasowe, psujące się pokarmy, nie zabiorą nam wieczności z wszechmogącym, idealnym Ojcem i Jego Synem - z Nimi będziemy spożywać przez wieczność i to takie nowe, wspaniałe rzeczy, że w tym świecie nie ma takich i nie mogą się równać nawet w 1 % z tymi, które nastaną. Niech nasze serce nie będą obciążone ... - Ewangelia Łukasza 21:34

Nie oddajmy, nie sprzedajmy tego co nieprzemijające, wieczne za to co przemijające i chwilowe. Badźmy rozumni, mądrzy. 






środa, 1 czerwca 2016

Carpe Diem - sprzedaż domów, mieszkań za kilkadziesiąt złotych !!!






Podeptanie po obietnicy nieśmiertelności, niezniszczalności, wieczności z doskonałym i miłującym Bogiem - jest nieskończenie większą głupotą niż sprzedanie domu czy mieszkania za kilkadziesiąt złotych. Czy sprzedalibyście np dom, mieszkanie za kilkadziesiąt złotych ?? Dlaczego tak wiele osób sprzedaje nieśmiertelność, za góra kilkadziesiąt lat i taka transakcja uznawana jest to za coś mądrego, godnego naśladowania - tzw "Korzystaj z życia" , " Carpe Diem " - czyli gonitwa za grzechami, pożądliwościami, rozkoszami itp. 


Sprzedanie mieszkania za kilkadziesiąt złotych, nie byłoby mądrą transakcją. Sprzedanie mieszkania wartego załóżmy 100 tysięcy złotych - za kilkadziesiąt złotych uznana byłaby za głupstwo.
Ile jest warta nieśmiertelność ?? 100 tysięcy złotych ?? Na pewno więcej. 100 milionów złotych ?? Na pewno więcej. 100 miliardów złotych ?? Na pewno więcej. Skarby całego świata ?? Na pewno więcej. Nieśmiertelność, niezniszczalność obiecane przez Pana Jezusa są bezcenne. 

Nieśmiertelność, niezniszczalność w nowych ciałach pośród niewyobrażalnych wspaniałości które nastaną nie ma swojej ceny i nie będzie miało końca. Dlaczego więc sprzedawać to za góra kilkadziesiąt lat. 

"Wszystkie nasze dni przemijają z powodu twego gniewu, nasze lata nikną jak westchnienie.

10 Liczbą naszych dni jest lat siedemdziesiąt, a jeśli sił starczy, lat osiemdziesiąt, a to, co w nich najlepsze, to tylko kłopot i cierpienie, bo szybko mijają, a my odlatujemy. " - Psalm Mojżesza, Psalm 90. Uwspółcześniona Biblia Gdańska 


    Nieskończona liczba lat ---- vs ---- góra kilkadziesiąt lat
    Nieskończona liczba lat ---- vs ---- nieco ponad 25567 dni (70 lat )
    Nieskończona liczba lat ---- vs ---- 29220 dni (80 lat)
              Nieskończony, bezcenny skarb ------ vs ------ np 25567 złotych
              Nieskończony, bezcenny skarb ------ vs ------ np 29220 złotych

Czy sprzedalibyście coś wartego np milion złotych, miliard złotych, biliard złotych - za 25567 złotych ?? albo za 29220 złotych ?? Nie byłoby to mądre. Wieczność z Chrystusem i Ojcem w raju nie będzie miała końca, więc to nie będzie milion lat, to nie będzie miliard lat, to nie będzie biliard lat, ale czas, który nigdy się nie skończy i gdzie nie będzie smutku, nudy, zła, grzechów, bólu, utrapień, mozołu, łez ale same niewyobrażalne i wspaniałe rzeczy na czele z przebywaniem w obecności OJCA i Jego SYNA i ich miłości, dobra. 

Więc większą głupotą jest podeptanie po tym wszystkim, odrzucenie tego niż sprzedanie np mieszkania, czy domu za kilkadziesiąt złotych. A który bezbożny sprzedałby swój dom, mieszkanie za kilkadziesiąt złotych ?? Nie ma takiego, a jeśliby ktoś tak zrobił, to uznaliby to za wielkie głupstwo, a sami robią większe głupstwo nie wierząc Chrystusowi, nie wierząc że zmartwychwstał, że żyje i prawdziwie jest Zbawicielem w którego krwi jest tylko wybaczenie grzechów i uwolnienie z niewoli grzechu. 


Nieskończona liczba lat, nieskończony czas, nieśmiertelność, niezniszczalność, wieczność --- kontra średnio najwyżej około 80 lat. Jakby sprzedać coś bezcennego, za 80 złotych. Głupotą byłoby sprzedanie mieszkania za 80 złotych, a co dopiero sprzedanie za 80 złotych bezcennej rzeczy. Więc ludzie odrzucający wezwanie Pana Jezusa, aby zostać Jego uczniami robią wielkie głupstwo.




Jest takie powiedzenie : " „Nie jest głupcem, kto oddaje to, czego nie będzie mógł zatrzymać, by zyskać to, czego nie będzie mógł stracić.” ....... " Wtedy Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie, weźmie swój krzyż i idzie za mną.

25 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swoje życie z mojego powodu, znajdzie je. " - Mateusz 16:24-25 UBG - chodzi tu o śmierć "starego człowieka" a nie koniecznie o śmierć męczeńską. ................ " A Jezus odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam: Nie ma nikogo, kto by opuścił dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, żonę, dzieci lub pole ze względu na mnie i na ewangelię;

30 A kto by nie otrzymał stokrotnie więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a w przyszłym świecie życia wiecznego. " - Marek 10:29-30 UBG



Nie jesteśmy z stanie sami utrzymać swojego życia, więc na prawdę nic nie tracimy oddając siebie Panu Jezusowi, przez uznanie Go swoim Zbawicielem i Panem, a siebie Jego sługą i pójście za Nim, zostanie Jego uczniem. Jeszcze nikt nie stracił na tej transakcji, natomiast miliardy straciły i stracą wszystko nie uznając Jezusa - swoim Panem i Zbawicielem, nie chcąc pójść za Nim, zostać Jego uczniem. Co wybierzemy góra ok 29220 dni ?? Czy pójście za Panem, co oznacza koniec swojego samowolnego, niezależnego od Boga życia, wyparcie się swojej woli na rzecz pełnienia woli Bożej.


40 lat to 14610 dni. Tyle mniej więcej zostało mi do 71 urodzin (o ile dane by mi było żyć tyle). Patrzę na tą liczbę : 14610 dni i jest dla mnie śmiesznie mała, jest dla mnie marnością. Ale to pokazuje mój stan - to pokazuje jaką jestem marnością, nicością, prochem, popiołem, trawą lub kwiatem który szybko więdnie, usycha, cieniem co szybko przemija - 
Za 14610 - o ile dane mi będzie dzięki łasce Pana żyć - będę starcem, staruszkiem. Cóż to jest 14 tysięcy dni - jeden dzień jak szybko mija. Czyż i 14 tysięcy dni nie zleci szybko ?? Oczywiście że szybko zleci, wystarczy spytać starszych osób czy szybko, czy może wolno im czas zleciał. 


Patrzę na te góra ok kilkanaście tysięcy dni w tym ciele i to pośród świata grzechu, bólu, cierpień, utrapień, mozołu, gdzie w ciele jest głód, pragnienie, zmęczenie, zimno, gorąco, ból, smutek np nad grzechem, i wiele innych trudnych czy złych rzeczy --- a z drugiej widzę, że Ten który jest Wszechmogący, Nieśmiertelny kocha mnie i ma dla mnie wspaniałe obietnice w wieczności z Nim, gdzie już nie będzie żadnego smutku, żadnego zła, ale doskonała miłość, radość, czystość i jakbym miał nie oddać Mu siebie, nie być Jego uczniem, nie iść dalej za Nim, nie służyć Mu, nie czcić Go, nie wielbić, nie ufać ?? Jakbym miał Go sprzedać za góra kilkanaście tysięcy dni. Jakbym miał sprzedać nieskończony czas z Nim na rzecz góra kilkunastu tysięcy dni dla grzechu, pożądliwości, marności itp za którymi goni świat i im służy. 

https://www.youtube.com/watch?v=wVcBRNTSIds - https://www.youtube.com/watch?v=wVcBRNTSIds : 





https://www.youtube.com/watch?v=wVcBRNTSIds
Filmik jest przykładowy - nie znałem tego młodego człowieka i go nie oceniam, choć ukazanie go pośród zabaw, marności bezbożnego świata itp pokazuje jak one są złudne, marne, jałowe, często wyniszczające. Nie wiem w jaki sposób zmarł ten człowiek, ale mam nadzieję że umierając był uczniem Zmartwychwstałego. Nie oceniam go po tym filmiku, ale tylko pokazuję, że  w obliczu śmierci liczyć się będą inne rzeczy niż na filmiku. Liczyć się będzie czy było się uczniem Chrystusa, więc nie warto iść za światem, grzechami - przy czym nie sugeruję, nie mówię że człowiek z filmiku taki był gdy umarł. 

Wpiszcie sobie w wyszukiwarkę Youtube np : " Ku pamięci " , " Świętej Pamięci " , " Śp" - pojawią się wam różne filmiki, pokazujące przeważnie młodych ludzi, pośród bezbożnych zabaw, alkoholu, często roznegliżowanych, i jakby w beztrosce. Ale bezbożność szybko wyrwała ich spośród żyjących. Nie byłem w chwili ich umierania, nie znałem ich serca w chwili umierania, śmierci ale wielu z nich umarło w bezbożności, w gonitwie za grzechami i światowymi pożądliwościami. Sprzedali nieskończony skarb, bezcenny skarb za ileś tam tysięcy dni swojego bezbożnego bytowania. Warto było sprzedać niesamowitą nieskończoność w miłującym, wszechmogącym Bogiem za grzechy i pożądliwości ?? Na pewno nie. Grzech dużo obiecuje ale daje utrapienie, zniszczenie i śmierć wieczną. 


Każdy stanie przed Chrystusem - kto przed Chrystusem - Zbawcą i Panem - ten będzie się radował jak każdy uczeń, ale kto stanie przed Chrystusem - Sędzią będzie płakał i zgrzytał zębami na widok tego co stracił, idąc za grzechami, pożądliwościami, marnościami a odrzucając oddanie się Panu, pójście za Nim, odrzucając Ewangelię - drogę zbawienia " - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/05/kazdy-czowiek-spotka-sie-z-chrystusem.html - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/05/kazdy-czowiek-spotka-sie-z-chrystusem.html


Niech bezbożni ludzie sprzedadzą dom albo mieszkanie za kilkadziesiąt złotych, a zrobią mniejsze głupstwo od tego że sprzedają nieskończoność w raju z Bogiem. Nie ma nic głupszego jak wybranie iluś tam tysięcy dni w samowolce, buncie wobec Zbawiciela Jezusa Chrystusa i w gonitwie za grzechami, pożądliwościami a odrzucenie wezwanie Pana, który tak często mówił i nadal mówi do ludzi : " Pójdź za mną ".


" Kiedy byli w drodze, ktoś powiedział do niego: Panie, pójdę za tobą, dokądkolwiek się udasz.
58 Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory, a ptaki niebieskie – gniazda, ale Syn Człowieczy nie ma gdzie położyć głowy.59 Do innego zaś powiedział: Pójdź za mną! Ale on rzekł: Panie, pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać mego ojca.60 Lecz Jezus mu odpowiedział: Niech umarli grzebią swoich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże.61 Jeszcze inny powiedział: Pójdę za tobą, Panie, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z tymi, którzy są w moim domu.62 Jezus mu odpowiedział: Nikt, kto przykłada swoją rękę do pługa i ogląda się wstecz, nie nadaje się do królestwa Bożego. " - Łukasz 9:57-62 Uwspółcześniona Biblia Gdańska 
Za kim pójdziemy ?? Za zmartwychwstałym wszechmogącym Zbawicielem, który doskonale miłuje i jest dobry. Czy może pójdziemy swoją drogą wybierając góra ok 25567 dni (70 lat) , 29220 dni (80 lat). Wielu wierzących chciałoby być jednocześnie przyjacielami bezbożnego świata i przyjaciółmi Boga. Miłować bezbożny świat i Jego rzeczy i miłować Boga. Ale nie można połączyć tego. W sercu jest miejsce albo dla jednego, albo dla drugiego. 


 Obejrzenie przynajmniej paru filmików z tytułem :  " świętej pamięci", " ku pamięci " - bardzo mnie kiedyś otrzeźwiło, tym bardziej mi pokazuje jak wielki skarb dostałem, ale i jaką odpowiedzialność, bo przecież tak jak ziemski skarb można przetracić, stracić tak samo jest niebezpieczeństwo odpadnięcia od Chrystusa, strata życia wiecznego, więc tym bardziej przybliżajmy się do Pana, ufajmy Mu zawsze. On jest światłością, więc przybliżajmy się do Niego, do światłości a nasza droga będzie coraz lepiej widoczna i demony - w tym diabeł jak lew ryczący nie podejdzie, bo on nie podchodzi do światłości. Więc przybliżajmy się do Pana Jezusa i zawsze Mu ufajmy, bo kto Mu ufa, będzie ufał - będzie nabierał duchowej siły - Księga Izajasza 40:31 - a diabeł będzie robił wszystko żeby ukraść nam zaufanie. Nigdy nie zwątpmy w to, że Pan razem z Ojcem nas kochają, zawsze im ufajmy a nigdy swemu sercu, swym myślom, odczuciom. Niech słowo Pana ma decydujący głos, a nie nasze serce, zwodnicze odczucia. 



Kto z kim przestaje takim się staje - spędzajmy czas z Panem Jezusem, a będziemy coraz bardziej podobni do Niego. Spędzajmy czas z Nim - rozmawiając z Nim, dziękując Mu, Prosząc Go o pomoc, prowadzenie. Ufajmy Mu, cały czas pamiętajmy o Nim. Czytajmy Pismo - Biblię. Jeśli to możliwe, miejmy kontakt z innymi braćmi i siostrami w Chrystusie - z prawdziwymi uczniami. 

Pójdźmy za Panem, oddajmy Mu się, niech Pan uśmierci nas (starego człowieka ze swoją samowolką, robieniem swojej woli, gonitwę za grzechem, marnościami) przez wiarę i przez wiarę wzbudzi nas (nowego człowieka - żyjącego wg woli Bożej, w uświęceniu, relacji, społeczności, bliskości z Panem, , zaufaniu, zależności od Niego a nie samowolce, buncie jak dawniej).



" Wielu więc z jego uczniów, słysząc to, mówiło: Twarda to jest mowa, któż jej może słuchać?
61 Ale Jezus świadomy tego, że jego uczniowie o tym szemrali, powiedział do nich: To was obraża?62 Cóż dopiero, gdybyście ujrzeli Syna Człowieczego wstępującego tam, gdzie był przedtem?63 Duch jest tym, który ożywia, ciało nic nie pomaga. Słowa, które ja wam mówię, są duchem i są życiem.64 Lecz są wśród was tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem wiedział od początku, którzy nie wierzyli i kto miał go zdradzić.65 I mówił: Dlatego wam powiedziałem, że nikt nie może przyjść do mnie, jeśli mu to nie jest dane od mojego Ojca.66 Od tego czasu wielu jego uczniów zawróciło i więcej z nim nie chodziło.67 Wtedy Jezus powiedział do dwunastu: Czy i wy chcecie odejść?68 I odpowiedział mu Szymon Piotr: Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego.69 A my uwierzyliśmy i poznaliśmy, że ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego. " - Ewangelia Jana 6:60-69 UBG 

do kogo pójdziemy ?? do bezbożnego świata i jego rzeczy ?? do grzechu i jego złudnych trucizn ?? Do kogo pójdziemy ?? Ja już nie potrafię żyć starym życiem, więc pozostawało by mi tylko kupić mocny sznur i pójść się powiesić jak Judasz. Ale nigdy dzięki łasce Pana tego nie zrobię, bo wiem, że Pan mnie kocha i wiem, że Pan ma Słowa życia wiecznego i jest wszechmogący. 
Wszechmoc + miłość = biblijna miłość (a nie grzeszna, brudna pseudo-miłość świata, która promuje diabeł)  = Zmartwychwstały.  



Prośmy Pana Jezusa o ducha Jego - o mądrość, rozum, roztropność abyśmy wykorzystywali mądrze czas. Czas nam dany jest darem, więc bądźmy mądrymi szafarzami, dobrymi sługami a nie głupimi, leniwymi : http://mieczducha888.blogspot.com/2016/01/gupie-i-madre-panny-styczen-2017-rok.html


http://mieczducha888.blogspot.com/2015/07/wspomnienia-przemina-madre.html

, http://mieczducha888.blogspot.com/2016/03/zmieniona-perspektywa-czesc-5-bozki.html


Ożyją umarli twoi, trupy moje wstaną, gdy rzeczesz: Ocućcie się, a śpiewajcie mieszkający w prochu! Albowiem rosa twoja będzie jako rosa na ziołach; ale niezbożnych o ziemię uderzysz " - Księga Izajasza 26:19 Biblia Gdańska 


A wiele z tych, którzy śpią w prochu ziemi, ocucą się, jedni ku żywotowi wiecznemu, a drudzy na pohańbienie i na wzgardę wieczną " - Księga Daniela 12:2 Biblia Gdańska - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/05/athanasia-chrzescijanie-beda-miec-nowe.html