piątek, 15 stycznia 2016

odludne miejsca problem wielu chrześcijan




kontynuacja i rozwinięcie tego wątku - część 2 : http://mieczducha888.blogspot.com/2016/01/gaszenie-ducha-powod-sabosci-duchowej.htmlhttp://mieczducha888.blogspot.com/2016/01/gaszenie-ducha-powod-sabosci-duchowej.html

 "  A apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli mu wszystko, co czynili i czego nauczali.31 I powiedział do nich: Pójdźcie wy na odludne miejsce i odpocznijcie trochę. Wielu bowiem przychodziło i odchodziło, tak że nie mieli wolnego czasu, żeby zjeść.32  I odpłynęli w łodzi na odludne miejsce, żeby być na osobności. " - Ewangelia Marka 6:31-32 Uwspółcześniona Biblia Gdańska

Potrzebna jest duchowa służba, ale i potrzebny jest duchowy odpoczynek, duchowe posilenie w bliskości - sam na sam z Panem Jezusem. Tak jak On miał relację z Ojcem, tak my potrzebujemy relacji, społeczności z Nim - Synem a w Nim i przez Niego również z Ojcem, ale nigdy nie należy wykluczać Syna m.on - Ewangelia Jana 5:24, lub : 1 list apostoła Jana 2:24 : " Każdy, kto podaje w wątpliwość Syna, nie ma i Ojca. Kto wyznaje Syna, ma i Ojca " - BW


Gdy Słowo stało się ciałem, gdy Bóg przez duże B uniżył się do poziomu człowieka to pokazane nam zostało jak ważny jest odpoczynek w Bogu, jak ważna jest modlitwa i czas sam na sam z Bogiem. Skoro Chrystus będący bez grzechu potrzebował takiego czasu, o ile bardziej my potrzebujemy takiego czasu : 



" A ona, namówiona przedtem przez swoją matkę, powiedziała: Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela.
9 I zasmucił się król, ale ze względu na przysięgę i współbiesiadników kazał jej dać.
10 A posławszy kata, ściął Jana w więzieniu.
11 I przyniesiono jego głowę na misie, i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce.
12 Potem przyszli jego uczniowie, zabrali ciało i pogrzebali je, a poszedłszy, powiedzieli o tym Jezusowi.
13 A Jezus, usłyszawszy to, oddalił się stamtąd łodzią na miejsce odludne, żeby być na osobności. Kiedy ludzie o tym usłyszeli, pieszo poszli za nim z miast." - Mateusz 14:8-13 UBG

" Kiedy nastał wieczór i zaszło słońce, przynosili do niego wszystkich chorych oraz opętanych.33 A całe miasto zgromadziło się przed drzwiami. 34 On zaś uzdrowił wielu cierpiących na różne choroby i wypędził wiele demonów, a nie pozwolił demonom mówić, bo go znały. 35 A wstawszy wczesnym rankiem, przed świtem, wyszedł i udał się na odludne miejsce, i tam się modlił. "  - Marek 1:32-35 UBG - była służba, ale nie przyćmiła ona społeczności z Ojcem, ale przez trwanie w społeczności, duchowy odpoczynek w Ojcu przez m.in modlitwę ta służba była doskonała. Łukasz 4:42 też o tym wspomina : " Kiedy nastał dzień, wyszedł i udał się na odludne miejsce

Na przykładzie ziemskiej służby, ziemskiej pracy widać wyraźnie do czego prowadzi przepracowanie. Wpisałem w wyszukiwarkę : " zmarł z przepracowania " i wyskoczyły mi np takie przykłady : 

 http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-stazysta-zmarl-z-przepracowania-spedzal-w-banku-po-21-godzin,nId,1014276 : " Moritz Erhardt, stażysta jednego z banków w Londynie, zmarł z przepracowania - taką przyczynę śmierci 21-letniego Niemca podają brytyjskie media. Chłopak miał pracować w ciągu ostatnich trzech dni przed śmiercią po 21 godzin na dobę.... " Czasami mam skłonności, żeby być zbyt ambitnym, a to skutkuje różnymi problemami zdrowotnymi - przyznał w rozmowie ze swoimi znajomymi. "

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,24-latka-zmarla-z-przepracowania-Spedzila-w-pracy-30-godzin-z-rzedu,wid,16269073,wiadomosc.html?ticaid=1164db&_ticrsn=5 : " 24-letnia pracownica indonezyjskiej firmy reklamowej zmarła z przepracowania - podaje RMF FM. Z informacji, jaką zamieściła na Twitterze wynika, że pracowała 30 godzin z rzędu.... Młoda kobieta regularnie pisała na Twitterze, ile czasu spędzała w pracy. 14 grudnia zamieściła wpis: "30 godzin pracy i ciągle dalej". Kilka godzin później kobieta miała zawał serca. Zapadła w śpiączkę i zmarła w szpitalu. 
Zdaniem lekarzy prawdopodobną przyczyną niewydolności serca tak młodej osoby było połączenie 30 godzin nieprzerwanej pracy ze spożywaniem napojów energetyzujących.   "


Więc widzimy do czego prowadzi przepracowanie. Do bardzo poważnych strat, do śmierci. 
Tak samo zaniedbanie społeczności z Ojcem i Synem - zaniedbanie wyciszenia w modlitwie, zaniedbanie przychodzenia do Syna i Ojca w modlitwie skutkuje duchowym osłabieniem, a często duchową śmiercią. I można w tym czasie mieć różna służbę "dla Pana " , różne działania na rzecz Ewangelii, Boga ale z powodu duchowego przemęczenia, nie będzie to dobra służba, ale coraz słabsza, o coraz słabszej wartości. 
Jej ilość może wzrastać ale jakość będzie coraz słabsza i słabsza, a człowiek będzie miał coraz większy niepokój, smutek, chaos duchowy i tym podobne.


" A tych, którzy jedli chleby, było około pięciu tysięcy mężczyzn. 45 I zaraz przymusił swoich uczniów, aby wsiedli do łodzi i popłynęli przed nim na drugi brzeg w kierunku Betsaidy, a on tymczasem odprawi ludzi. 46 A gdy ich odprawił, odszedł na górę, aby się modlić. " - Marek 6:44-46 UBG - jest służba ( rozmnożenie jedzenia, głoszenie Słowa ) ale jest i wstąpienie na górę, abyś być z Ojcem na osobności i jest modlitwa. 

 " A gdy przebywał w pewnym mieście, był tam człowiek cały pokryty trądem. Kiedy zobaczył Jezusa, upadł na twarz i prosił go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić.
13 Wtedy Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i powiedział: Chcę, bądź oczyszczony. I natychmiast trąd go opuścił.
14 Potem przykazał mu, aby nikomu o tym nie mówił. I dodał: Ale idź, pokaż się kapłanowi i ofiaruj za swoje oczyszczenie, jak nakazał Mojżesz, na świadectwo dla nich.
15 Lecz wieść o nim jeszcze bardziej się rozchodziła. I schodziły się wielkie tłumy, aby go słuchać i aby ich uzdrowił z chorób.
16 A on odchodził na pustynię i modlił się. " - Łukasz 5:12-16 UBG - jest potężna służba, ale jest ciągle również czas duchowego odpoczynku, wyciszenia w społeczności z Ojcem w modlitwie. 




Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-stazysta-zmarl-z-przepracowania-spedzal-w-banku-po-21-godzin,nId,1014276#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-stazysta-zmarl-z-przepracowania-spedzal-w-banku-po-21-godzin,nId,1014276#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
 " Ale on znał ich myśli i powiedział do człowieka, który miał uschłą rękę: Podnieś się i stań na środku. A on podniósł się i stanął.
9 Wtedy Jezus powiedział do nich: Spytam was o pewną rzecz: Czy wolno w szabaty czynić dobrze, czy źle? Ocalić życie czy zniszczyć?
10 A spojrzawszy wokoło po wszystkich, powiedział do tego człowieka: Wyciągnij rękę. A on to zrobił i jego ręka znowu stała się zdrowa tak jak druga.
11 Ale oni wpadli we wściekłość i rozmawiali między sobą, co by zrobić Jezusowi.
12 W tych dniach odszedł na górę, aby się modlić, i spędził całą noc na modlitwie do Boga. " - Ewangelia Łukasza 6:8-12 UBG - jest służba, ale jest i czas społeczności, odpoczynku w tej społeczności, rozmowie, słuchaniu w ciszy modlitwy.

"  I stało się tak, że kiedy modlił się na osobności, a byli z nim uczniowie, zapytał ich: Za kogo mnie ludzie uważają? " - Łukasz 9:18 UBG - modlił się na osobności. Nie modlili się na osobności, ale modlił się. Nigdzie w Ewangeliach nie ma przykładu aby Pan modlił się z uczniami. Oczywiście wspólne modlitwy są dobre i wskazane : co pokazują np przykłady z Dziejów Apostolskich czy listów apostolskich, ale wg mnie ważna jest również osobista modlitwa, osobista relacja z Synem i Ojcem. 


" I nauczał każdego dnia w świątyni... W ciągu dnia nauczał w świątyni, a w nocy wychodził i przebywał na górze zwanej Oliwną. 38 Rano zaś wszyscy ludzie schodzili się do niego, aby go słuchać w świątyni. " - Łukasz 19:47, 21:37-38 UBG - jest służba, ale jest czas społeczności, modlitwy, wyciszenia, odpoczynku w Bogu. 

 Żeby nasze duchowe życie się rozwijało, żebyśmy byli duchowo zdrowi potrzebujemy postępować tak jak nasz Pan. Potrzebujemy przychodzić do Niego, jak On przychodził do Ojca w czasie gdy stał się ciałem. Potrzebujemy z Nim i Ojcem społeczności, modlitwy, wyciszenia i odpoczynku w czasie spędzonym bezpośrednio z Nimi. Odpoczynku nie dadzą światowe rozrywki, uciekanie umysłem ku światowym rzeczom. Nie dadzą odpoczynku, wyciszenia żądne rzeczy czy osoby - jedynie społeczność z Synem i z Ojcem. 

Tak jak na ziemskie przepracowanie nie pomogą napoje energetyzujące - co widać na przykładzie tej kobiety która przepracowywała się i szukała sił, trzeźwości, odpoczynku w napojach energetyzujących ale nie znalazła ale jeszcze zaszkodziła sobie. Tak samo jeśli chrześcijanie szukają odpoczynku, wyciszenia w bezbożnym świecie i jego rzeczach, marnościach, głupotach - tak samo na krótką chwilę mogą się oszukać, wprowadzić w zwodniczy stan diabelskiego ukojenia, ale tym wszystkim tylko sobie szkodzą, zabijają się a prawdziwy odpoczynek umyka im, bo on jest tylko w Synu i Ojcu : " nasza społeczność to społeczność z Ojcem i z jego Synem, Jezusem Chrystusem " - 1 list apostoła Jana 1:3b UBG 


Więc diabelskie energetyki - pod postacią grzechów, bezbożnych rozrywek, pustych rzeczy i tysięcy innych nie dadzą odpoczynku w duchowym przepracowaniu. 


A Jezus udał się na Górę Oliwną(2) I znowu rano zjawił się w świątyni, a cały lud przyszedł do niego; i usiadłszy, uczył ich. " - Ewangelia Jana 8:1-2 Biblia Warszawska - jest społeczność, bliska relacja, intymna relacja, związek, wspólnota miłości - wyciszenie, odpoczynek w Bogu, jest i owocna służba, duchowe zdrowie. 

 Wołaj do mnie, a odpowiem ci i oznajmię ci rzeczy wielkie i niedostępne, o których nie wiesz! " - Księga Jeremiasza 33:3 Biblia Warszawska 

Modlitwa to ważny element czuwania, zachowuje trzeźwy umysł, aby móc być skupionym na tym co Boże a nie ludzkie, na tym co w górze a nie na tym co Boże. Zaniedbanie modlitwy sprawia, że cały duchowy mechanizm nie pracuje tak jak powinien pracować, ale pojawiają się różne awarie.


A gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: Módlcie się, aby nie popaść w pokuszenie(41) A sam oddalił się od nich, jakby na rzut kamienia, i padłszy na kolana, modlił się, (42) mówiąc: Ojcze, jeśli chcesz, oddal ten kielich ode mnie; wszakże nie moja, lecz twoja wola niech się stanie. (43) A ukazał mu się anioł z nieba, umacniający go. (44) I w śmiertelnym boju jeszcze gorliwiej się modlił; i był pot jego jak krople krwi, spływające na ziemię. (45) A wstawszy od modlitwy, przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących ze smutku. (46) I rzekł do nich: Dlaczego śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie. " - Łukasz 22:40-46 Biblia Warszawska 

Wiele osób mówi, że Kościół w zachodnim świecie śpi, bo popełnia błąd z Getsemane - zaniedbał modlitwę, zlekceważył ją. Prawdziwą Bożą modlitwę, a nie mechaniczne powtarzanie czegoś na różańcu. Tu nie chodzi o modlitwy do Marii, aniołów czy tzw świętych - modlitwy do nich to zła rzecz. Jeden jest pośrednik - 1 Tymoteusz 2:5 i On jest Wszechwiedzący, Wszechmogący, Wszechobecny i nie potrzebuje pomocników - ludzkie wymysły, diabelskie filozofie zmyliły wielu ludzi. Wielu ma strach, niechęć z udaniem się do modlitwy do Bożego Syna, ale do Marii, która nie żyje, do aniołów którzy są również tylko stworzeniami - do nich chętnie przychodzą z modlitwami, prośbami, dziękczynieniem. Tak samo chętnie przychodzą do tzw świętych. 

Ale i ci "święci" są martwi. Ale Chrystus jest żywy, ale szatan na różne sposoby chce oddzielać ludzi od Pana i na różne sposoby chce jakoś pokierować ludzką uwagę poza Chrystusa, a nie wprost, bezpośrednio do Niego. 

Zgubiłeś coś - masz patrona "świętego" Antoniego - patrona rzeczy zgubionych. Tak jakby Chrystus nie wiedział wszystkiego, nie widział wszystkiego, w tym zgubionych rzeczy. I ludzie idą do różnych "Antonich" - patronów od tysięcy rzeczy, a nie idą wprost do Chrystusa. Chodzenie do stworzeń jest złe, Syn tak jak Ojciec jest Prawdziwym Bogiem - 1 list apostoła Jana 5:20 - są Prawdziwym Bogiem, ale wszystko poza Nimi to fałszywy bóg - po co chodzić do marności, do martwych ludzi, do stworzeń - " nie będziesz miał bogów cudzych obok mnie " 

Dzieci, wystrzegajcie się fałszywych bogów " - 1 list apostoła Jana 5:21 Biblia Warszawska 

http://mieczducha888.blogspot.com/2015/02/wystarczalnosc-chrystusa-upadek.html - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/02/wystarczalnosc-chrystusa-upadek.html



                          MOJŻESZ  ,  DANIEL

 I nadciągnęli Amalekici, aby walczyć z Izraelem w Refidim. (9) Wtedy rzekł Mojżesz do Jozuego: Wybierz nam mężów i wyrusz do boju z Amalekitami. Jutro ja z laską Bożą w ręku stanę na szczycie wzgórza. (10) Jozue uczynił tak, jak mu rozkazał Mojżesz, i wyruszył do boju z Amalekitami, a Mojżesz, Aaron i Chur weszli na szczyt wzgórza. (11) Dopóki Mojżesz trzymał swoje ręce podniesione do góry, miał przewagę Izrael, a gdy opuszczał ręce, mieli przewagę Amalekici. (12) Lecz ręce Mojżesza zdrętwiały. Wzięli więc kamień i podłożyli pod niego, i usiadł na nim; Aaron zaś i Chur podpierali jego ręce, jeden z tej, drugi z tamtej strony. I tak ręce jego były stale podniesione aż do zachodu słońca. (13) Tak pobił Jozue Amalekitów i ich lud ostrzem miecza " - 2 Księga Mojżeszowa 17:8-13 Biblia Warszawska - te wyciągnięte ręce mogą być takim obrazem modlitwy, zawierzenia Bogu. Pokazania swojej bezsilności, a całkowitego polegania na Panu. 

Chcę więc, aby mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu " - 1 Tymoteusz 2:8 UBG 

Gdy podczas panowania Dariusz zarządzono, że kto by modlił się do jakiegoś boga czy człowieka, oprócz Dariusz - ten zostanie wrzucony do lwiej jamy. Co zrobił Daniel : 

Skąd król Daryjusz podał na piśmie ten wyrok.  (10) Czego gdy się Danijel dowiedział, że był podany na piśmie, wszedł do domu swego, gdzie otworzone były okna w pokoju jego przeciw Jeruzalemowi, a trzy kroć przez dzień klękał na kolana swoje, i modlił się, a chwałę dawał Bogu swemu, jako to był z wykł przedtem czynić(11) Tedy oni mężowie zgromadziwszy się, a znalazłszy Danijela modlącego się i prośby wylewającego do Boga swego " - Daniel 6:9-11 Biblia Gdańska - Daniel nie przestraszył się lwów, ale po pierwsze wiedział, że gdy posłucha tego zarządzenia to zaprze się Boga przez co będzie martwy duchowo, ale wiedział też jak ważna jest modlitwa, społeczność z Bogiem. 

ZASADŹ PANIE JEZU SWÓJ OGRÓD W MYM SERCU


Wiem, po sobie, że zaniedbanie społeczności, modlitwy, odpocznienia w Panu - źle skutkuje. To wszystko co napisałem kieruje wpierw do siebie samego. 
Wiem, że mój duchowy stan nie jest taki jaki powinien być. Wiem, że zlekceważyłem lub nie dostrzegałem ważności modlitwy. Nie widziałem chyba, że najważniejsze jest serce, miłość do Boga. Teoretycznie wiedziałem o tym wszystkim, ale gdzieś to było obok mnie, ale od jakiegoś czasu Pan mnie budzi, wskazuje drogę, pokazuje coś wyższego. Pokazuje sedno wiary.


Rzuciłem się w wir pracy dla Pana, ale moje serce gdzie było z boku i jest nadal gdzieś z boku, a na pewno nie w takim stanie w jakim Pan chciałby aby było. Widzę od niedawna, że moja wiara nie jest tak zakorzeniona w sercu, jak powinna być. 
Dotarłem przez różne działania zapewne do wielu tysięcy osób, ale moje serce gdzieś było obok Pana tak na prawdę - teraz to widzę, moja wiara nie była w pełni ulokowana tam gdzie powinna być. 

W ostatnim czasie, Pan Jezus wierzę, że pokazał mi to wszystko dobitnie, gdzie jest sedno i którą drogą powinienem pójść, powinni iść inni. Bo to do czego się przyznaję, nie jest tylko moim problemem, ale to dotyczy podejrzewam dużej większości chrześcijan - tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, albo nie wszyscy mają tylko pokory aby przyznać się do tego. 

Ja na różne sposoby też sobie to tłumaczyłem - ale to była moja wina, nie demonów, nie jakichś innych przyczyn, ale moja. Ale to wynikało z niewiedzy, niezrozumienia kluczowych rzeczy - społeczności/relacji, związku/wspólnoty z Ojcem i Synem, ważności szczerej modlitwy, ważności przebywania z Panem w : " miejscach odludnych". 

Można mieć wielką wiarę w głowie, gdzieś wiarę intelektualną, ale jednocześnie gdzieś w sercu nie mieć takiej samej wiary i nie radować się w pełni, tak jak powinno się radować z Bożych rzeczy. 

Są przebłyski radości, ale to nie jest to co powinno być o nie jest to o czym mówił Pan : "To wam powiedziałem, aby radość moja była w was i aby radość wasza była zupełna " - Jan 15:11

lub : " Tego miłujecie, chociaż go nie widzieliście, wierzycie w niego, choć go teraz nie widzicie, i weselicie się radością niewysłowioną i chwalebną, (9) osiągając cel wiary, zbawienie dusz " - 1 list Piotra 1:8-9 - zawsze się zastanawiałem, o czym pisze m.in Piotr pisząc o o czym radości niewysłowionej i chwalebnej : " weselicie się radością niewysłowioną i chwalebną ", 
lub apostoł Paweł : " radujcie się w Panu zawsze, powtarzam radujcie się " - Filipian 4:4 
lub apostoł Jan  : " A to piszemy, aby radość nasza była pełna " - 1 list Jana 1:4 BW

Wiem, że po prostu w sercu nie rozumiałem tego, nie miałem w sercu tego co powinienem mieć. Ale mówię to przypadłość wielu, a może większości wierzących. Stan serca nie jest taki jaki powinien być ... takie jest moje zdanie 

Tak jakby serce było zachwaszczone, zablokowane przez zaniedbania, przez pomijanie kluczowych rzeczy, a skupieniu tylko na intelektualnym poznaniu i jakiejś działalności dla Pana. Poznanie intelektualne jest ważne, ale widzę że musi też iść za tym serce, to co powinno być Bożego w sercu też musi obfitować. 





Napiszę o tym pewnych wg mnie znakach od Pana następnym razem, jeśli Pan pozwoli, ale wiem, że jest ze mną i nie pokazuje mi różnych rzeczy, czy braków aby mnie potępić, ale wznieść wyżej, abym przyszedł do Niego po pomoc, po uzdrowienie, naprawę. Aby serce zostało odblokowane, odchwaszczone, i żeby Pan mógł zasadzić swój wspaniały ogród :) 




Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej, Od niego jest zbawienie moje " - psalm 62:2 Biblia Warszawska .......... " Tylko w Bogu spoczywa moja dusza, od niego pochodzi moje zbawienie " - Uwspółcześniona Biblia Gdańska 













sobota, 9 stycznia 2016

nienawiść, wrogość również wobec władców czy polityków jest grzechem



Amanda Blackburn została zabita 10 listopada w czasie napadu na jej dom, wcześniej brutalnie pobita i oddano do niej 3 strzały.

Ujawniono wyniki autopsji przeprowadzonej 12 listopada: „ rana od strzału pistoletu z tyłu głowy , także rana od strzału pistoletu poniżej lewego ramienia dochodząca do bicepsu. Także rana na wylot od strzału pistoletu przechodząca przez górną część pleców”.
W dalszej części dokumentu czytamy, że Amanda miała „zadrapania na lewym policzku, rozerwaną wargę i wybite dolne zęby”. Jej nienarodzona 13- tygodniowa córka, Everette „ Evie” Grace także zmarła.

Amanda Blackburn została zgwałcona przez Larrego Taylora, który potem zastrzelił ją oddając strzał w głowę, jak mówią źródła policyjne. Prawdopodobnie 2 innych mężczyzn było również związanych z tym napadem, w przerwie opuścili oni dom z kartą kredytową Amandy, aby wyciągnąć pieniądze z bankomatu w czasie, gdy była gwałcona i zabijana- jak donosi telewizja Fox 59.

Davey Blackburn znalazł swoją żonę 2 godziny później  kiedy wrócił do domu.


Davey Blackburn : „ niemożliwym jest, by wyrazić wszystkie emocje, przez które moje serce było zmuszone  przejść. Moja żona była taką piękną, pełną wdzięku, kochającą Boga kobietą. Nie tylko straciłem mojego partnera  w służby pastorskiej, ale także mojego najbliższego przyjaciela. Nie sposób przygotować się do takiej tragedii jak ta. Chociaż jestem głęboko zraniony to mam nadzieję i pewność, że wyjdą z tego dobre rzeczy. Spoczywam w prawdzie z Listu do Rzymian 8:28 , w którym Bóg z tymi, którzy Go miłują współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi którzy są powołani według Jego zamiaru.

Dziękuję za zrozumienie mojego pragnienia, by przez następne kilka dni trwać w żałobie po Amandzie. Skupiam się teraz na tym, by służyć Panu w mojej posłudze i dalej pozostać pasterzem dla mojego małego synka Westona. W tym czasie skupię się by być dobrym naśladowcą Jezusa, tatą, członkiem rodziny i pastorem dla naszego powiększającego się kościoła.

Powołaniem życiowym Amandy była miłość i służenie każdemu, kogo znała. Nawet więcej, jej misją było zgromadzenie jak najwięcej ludzi, by przyszli do Jezusa wyznając, że jest On ich osobistym Zbawcą. Wiem, że w spadku po jej śmierci nawet jeszcze więcej ludzi przyjdzie z wiarą do Chrystusa. Wiem poza wszelkimi wątpliwościami, że jej pragnieniem byłoby kontynuowanie przeze mnie tego, co zaczęliśmy w tej społeczności w Indianie ( USA). Mam mocną wiarę, że Bóg jest ciągle dobry i przekłuje naszą tragedię w triumf i najlepsze jeszcze przed nami.

Chociaż to nie ukoi naszego bólu, ale odczułem wielką ulgę, gdy dostałem wiadomość, że aresztowano zabójcę Amandy. Śledczy zapewnili mnie, że mają mocne dowody, żeby już ruszył proces sądowy. Moja rodzina i ja jesteśmy bardzo wdzięczni za wielkie współczucie i profesjonalizm dla policji w Indianapolis, którzy bardzo nam pomogli przez ostatnie kilka tygodni.

Oto 3 rzeczy, które są moją nadzieją przez następne tygodnie i miesiące:



1) Sąd wykazałby się mądrością jaki wyrok nałożyć na tego mężczyznę, by nikt inny nie musiał już cierpieć jak Amanda i by nasza rodzina nie cierpiała z jego czynów.

2) Przez to co się stało i mimo tego, że będą wielkie konsekwencje dla jego czynów, wykazałby  żal za to co zrobił i zacząłby doświadczać przemiany życia w mocy Łaski i Miłosierdzia Jezusa Chrystusa.

3) Jezus dałby mi i mojej rodzinie łaskę przebaczenia.

Chociaż moje ja wewnętrzne chce nienawidzić, złościć się i rozpaczać, wybieram drogę przebaczenia, łaski i nadziei. Jeśli byłaby jedna rzecz, którą nauczyłem się od Amandy w ciągu tych 10 lat bycia razem, to ta: pozwolić by emocje wpłynęły na nasze decyzje to przepis na życie bezowocne i bez nadziei. 
Dzisiaj wybieram miłość nie nienawiść. Dzisiaj wybieram przebaczenie nie zgorzknienie. Dzisiaj wybieram nadzieję nie rozpacz. Z mocą Jezusa, która w nas działa , najlepsze JESZCZE nadejdzie. Nawet jeśli jeszcze tego nie potrafię zobaczyć, to wierzę, że jest to prawda.

Mam nadzieję, wiedzę i wiarę, że pewnego dnia będziemy razem z Amandą.”

Davey powiedział, że Jezus ma rację, cokolwiek się zdarza.

„To, co jest złym- czyni dobrym- mówi Davey- To, co jest brzydkim- czyni pięknym. I wytrze każdą łzę z każdego oka”.

Teraz skupił się na przebaczeniu.

„Bylibyście niemądrymi, gdybyście myśleli, że nie czujemy złości - powiedział- bylibyście niemądrymi, gdybyście myśleli, że nie czujemy tego co każdy człowiek czuje w tej sytuacji jak ta. Że nie musimy zmagać się z pomysłem na zemstę. Czujemy wszystkie te rzeczy”

Ale- powiedział potem, że pamięta przebaczenie Jezusa.

„Czujemy, że Duch Święty może przezwyciężyć te uczucia poprzez pozwolenie Duchowi na prowadzenie nas i pozwolenie, by przykład Jezusa i Jego obecność wpływała na nasze decyzje - powiedział Davey - Przebaczenie nie jest emocjonalną decyzją. Gdyby tak było, nigdy byśmy nie przebaczyli.”

Kontynuując, Davey powiedział, że szuka inspiracji w Piśmie Świętym w Księdze Izajasza. Powiedział, że wersety z Izajasza 26:3 były dla niego  i Amandy kluczowe , „przez czas próbowania stworzenia kościoła i nauki jak ufać Panu”.

Davey powiedział, że modli się o pokój, przebaczenie z serca i odwagę.
„ Modlę się o siłę, ponieważ teraz staję przed wyzwaniem bycia samotnym tatą, wyzwaniem którego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Bycie nie tylko tatą, ale i w jakiś sposób mamą , będzie dla mnie teraz ważne przez najbliższe lata dla naszego synka. Potrzebuję siły, tej siły która jest ponadnaturalna i na zewnątrz mnie.

Nie chcę żyć w urazie, zawziętości, bo to zniszczy moją duszę i każdego wokół mnie jeśli wybiorę nieprzebaczenie- wyjaśnił Blackburn.

A więc dzisiaj wybieram przebaczenie. A jutro, modlę się, bym obudził się i wybrał przebaczenie w mocy Jezusa Chrystusa. 

Kiedy zadawano Jezusowi coraz większy ból na krzyżu, On popatrzył i powiedział- Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią- I taki właśnie duch żyje w nas i modlimy się o Jego ducha, który nam pomoże w tym.- dodał.
Jeśli czekasz, by poczuć kiedy będziesz gotowy by wybaczyć, to nigdy tak naprawdę nie będziesz w stanie wybaczyć- powiedział Blackburn.



 Teraz każdego dnia kiedy obudzimy się musimy stawać twarzą w twarz przed tą decyzją codziennie aż do końca naszych dni.
Powiedział, że „ pójście drogą zgorzknienia zniszczyłoby moją duszę i zniszczyłoby każdego wokół mnie”.

Zwrócił uwagę, że rzeczywistym wrogiem jest tak naprawdę szatan, a nie ludzie, którzy zabili jego żonę.

Wrogiem nie jest żaden człowiek. Wrogiem nie jest ten, który zabił Amandę. To także nie są ci dwaj czy trzej mężczyźni, którzy zabili Amandę. Wrogiem jest szatan- powiedział wg telewizji Fox 59- Nie walczymy z ciałem i krwią. Walczymy  z księstwem nadprzyrodzonym.”
Wcześniej w grudniu, Blackburn podzielił się kopią magazynu, do którego przedmowę napisała jego żona  9 listopada, zaledwie kilka godzin wcześniej zanim została zamordowana. W magazynie tym Amanda opowiada o jej miłości i uwielbieniu do Jezusa:

„ Zwróć oczy na Jezusa. Spójrz w pełni na Jego cudowną twarz a rzeczy ziemskie stają się takie nieistotne. W świetle Jego chwały i łaski”- napisała Amanda we wstępie.” Wczoraj była cudowna niedziela, moje serce było przepełnione widokiem tylu ludzi w kościele. Uczenie się, wzrastanie, poznawanie Cię to następne kroki. Dzięki za pozwolenie zobaczenie tego na własne oczy. Kocham Cię Panie i wychwalam Cię.”- Amanda.

„Zwróć oczy na Jezusa, spójrz w pełni na Jego cudowną twarz a  rzeczy ziemskie stają się takie nieistotne”-napisała w swoim modlitewnym magazynie.  „W świetle Jego chwały i łaski.”
To są słowa popularnej pieśni  pt. „Zwróć oczy na Jezusa” - " Turn Your Eyes Upon Jesus " 



Dziękuję za tłumaczenie pewnym dwóm osobom, które Pan postawił na mojej drodze. Dziękuje Bogu za was i niech was błogosławi wszelkim duchowym błogosławieństwem ... 



=================================================================
=================================================================


" W końcu, moi bracia, umacniajcie się w Panu i w potędze jego mocy.
11 Przywdziejcie pełną zbroję Bożą, abyście mogli się ostać wobec zasadzek diabła.12 Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, ale przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw rządcom ciemności tego świata, przeciw duchowemu złu na wyżynach niebieskich. " - List do Efezjan 6:10-12 Uwspółcześniona Biblia Gdańska 

Musimy pamiętać, że demony mogą nas atakować przez inne osoby. Oczywiście te osoby mają wolną wolę i mają grzech jeśli czynią zło, ale są w ciemności, w zwiedzeniu, w nieświadomości, niewierze. Więc z pokorą podchodźmy do wszystkiego, pamiętając jakie my życie kiedyś prowadziliśmy i jak wiele osób my kiedyś skrzywdziliśmy, zraniliśmy.

Z pokorą, z wiarą oddawajmy wszystko Temu, który uniżył się, przyjął postać sługi i przyszedł aby nas uratować. On cierpiał o wiele, wiele większe rzeczy i wszystko to było niesprawiedliwe, ale w tych swoich niezasłużonych cierpieniach dał nam przykład jak postępować.
Pokazał nam aby modlić się za tych którzy nas nienawidzą, którzy nas krzywdzą, czynią nam zło.

Pokazał, że wybaczenie, nieprzechowywanie w sobie zadr, wrogości, chęci zemsty jest kluczowe dla nas. Jeśli te czy inne podobne stany będą siedzieć w nas, to zniszczą nas. Zaduszą ducha Bożego w nas i nasz stan przez to będzie coraz gorszy i gorszy.

Nie możemy przechowywać zadr, wrogości, chęci zemsty, gniewu itp bo zniszczymy samych siebie.

Upadły człowiek pała chęci odpłaty, zemsty. Przechowuje w sobie, w sercu złość, wrogość, zadry i obmyśla jak tu się zemścić, jak dokopać komuś za krzywdę. Ostatnią rzeczą o jakieś myśli, jakiej pragnie to wybaczenie, nie oddawanie złem za zło, obelgą na obelgę czy nie oddawanie nienawiścią, wrogością na czyjąś nienawiść, wrogość.


Gdy ktoś nas lub naszych bliskich - krzywdzi, rani, oszukuje, okrada, czyni inne zło, to natychmiast powinno przybiec się do Chrystusa o ochronę przed chęcią zemsty, przed chęcią odpłacenia.
Trzeba prosić od razu aby Pan zachował nas, nasze serca przed gniewem, nienawiścią, wrogością, chęcią zemsty, chęcią walki.
Potrzebujemy usposobienia Baranka, a nie wilka.

A Baranek nie groził tym, którzy go bili, którzy pluli na Niego. Baranek nie odpowiadał złymi słowami, nie podnosił głosu. Baranek obmyślał jak dokopać tym, którzy go nienawidzą i prześladują. Nie wołał do Ojca : " Ojcze zniszcz, zabij ich" , ale mówił aby im przebaczył, chciał ich nawrócenia, a nie żeby poginęli w swej bezbożności.

My potrzebujemy takiego nastawienia jakie było w Panu, jakie było w Jego uczniach np w Szczepanie, który gdy był zabijany modlił się o wybaczenie dla oprawców. Ale to wszystko jest możliwe, tylko gdy posiada się ducha Chrystusowego. Oczywiście wielu dla pokazówki może udawać przebaczenie - gdzieś w świetle fleszy, przed kamerami ale ich serce nie przebaczyło, a codzienne życie pokazuje że nie mają ducha Chrystusa.



" To bowiem podoba się Bogu, jeśli ktoś znosi smutki ze względu na sumienie wobec Boga, cierpiąc niewinnie.
20 Bo cóż to za chwała, jeśli grzesząc, cierpliwie znosicie, choćby was i pięściami bito? Lecz jeśli dobrze czynicie i znosicie cierpienia, to podoba się Bogu.21 Do tego bowiem jesteście powołani, bo i Chrystus cierpiał za nas, zostawiając nam przykład, abyście szli w jego ślady;22 Który grzechu nie popełnił, a w jego ustach nie znaleziono podstępu;23 Który, gdy mu złorzeczono, nie odpowiadał złorzeczeniem, gdy cierpiał, nie groził, ale powierzył sprawę temu, który sądzi sprawiedliwie. " - 1 list apostoła Piotra 2:19-23 Uwspółcześniona Biblia Gdańska 

Tak samo my musimy wszystko oddać Chrystusowi. I nawet prewencyjnie od razu uciekać do Pana w prośbie i modlitwie aby zachował nas przed wrogością, nienawiścią, zadrami, złymi myślami o kimś, przed wszelkimi innymi destrukcyjnymi emocjami, postawami. Destrukcyjnymi po pierwsze dla nas, bo niszczą nas od środka, gaszą Ducha Chrystusowego, lub blokują Jego rozniecenie w nas. Grzechy, różne zaniedbania tak właśnie działają. Odwracanie serca ku różnym rzeczom gasi ducha, lub blokuje Go. Trzeba odstawić je, a umacniać się w komorze - modlitwie. W posłuszeństwie Panu i chodzeniu z Nim w społeczności, świadomości, że jest osobą, która jest w Nas i przy Nas.


Różne rzeczy na co dzień nas spotykają ze strony różnych ludzi - w tym bliskich. Ktoś może zajedzie ci drogę, ktoś pożyczy pieniądze i nie odda, ktoś coś innego porzuci i odda zepsute. Ktoś cie wyśmieje, oczerni, oszuka, okradnie. Ktoś zrani bliską ci osobę. Ktoś będzie cie obgadywał.
Ktoś zrobi ci coś na złość. Ktoś cie uderzy. Ktoś skrzywdzi w jakiś sposób twoich bliskich. Ktoś zrobi ci lub twoim bliskim jakieś inne zło .... i co dalej ?? Nie możemy pozwolić aby jakieś grzeszne myśli, emocje, grzeszne postawy weszły w nasze serce i żeby potem nie przerodziły się w grzeszne czyny.

Gdy pojawia się w głowie jakaś wrogość, jakaś postawa niegodna Chrystusa, gdy pojawiają się grzeszne wrogie, nienawistne emocje, myśli, pragnienia odpłaty. Pragnienia walki o "swoje" to natychmiast trzeba to odrzucić a zastąpić wołaniem do Pana, prośbą, modlitwą o wyzwolenie z tych wszelkich złych stanów, złych emocji, rodzących się złych myśli, złych przemyśleń na temat tej drugiej osoby, osób które nas czy naszych bliskich skrzywdzili.


Jeśli od razu ich w mocy Pana nie wyrzucimy, ale pozwolimy im istnieć to będą one nas niszczyć, będą niszczyć naszą duchowość i będą się pogłębiać i pogłębiać.

Więc kto by to nie był - czy sąsiad, czy ktoś z rodziny, czy ktoś z pracy, czy ze szkoły, czy jakiś rządzący - na szczeblu lokalnym, krajowym czy rządowym lub innym to nie możemy pałać nienawiścią do tej osoby czy osób. Nie możemy pozwolić aby jakieś urazy, niesprawiedliwości, cierpienia, krzywdy sprawiły że będziemy przenikać złem, złymi emocjami, złymi myślami, złymi postawami wobec tych osób.





Czy to jest jakiś prezydent, włądca czy to jest jakaś osoba np spod "budki z piwem"  - to jeśli od tych osób nawet otrzymujemy cierpienie, krzywdy to nie możemy pozwolić aby wrogość, nienawiść czy inne zło weszło w nas. Od razu, prewencyjnie trzeba uciekać do Pana i prosić o zachowanie przed wszelkim złem, abyśmy z najmniejszym stopniu nim nie przesiąkli. Trzeba w zamian prosić, błagać o moc ku wybaczeniu, o zachowanie czystego serca. O napełnienie przebaczeniem, miłością. Trzeba prosić o pokorę i pamiętać jakie życie my kiedyś prowadziliśmy.

Jeśli ktoś np pożyczy pieniądze a nie odda to nie możemy pozwolić aby weszła w nas jakaś wrogość, nienawiść do tej osoby. Nie należy rozmyślać - że okradł nas, czy oszukał, itd - bo przyczyna może być diametralnie różna a tylko sami będziemy zatruwać się złymi myślami, niepotrzebnymi wyrokami. Nasz czas, pieniądze, życie są w rękach Boga - Pan ma moc odzyskać wszystko, albo dać nam o wiele, wiele więcej, ale najważniejsze że pokorna postawa zawsze mu się podoba, a pisze przecież w Księdze psalmów : " Bóg pokornych ozdabia zbawieniem "


Trzeba prosić o ducha Chrystusowego i nie gasić go. Pokorny człowiek nie będzie "walczył" o swoje. Mama na myśli światowe sposoby, bezbożne sposoby, bezbożne metody. Pokorny zostawi to Panu, pyszny będzie się szarpał, obmyślał różne rzeczy jak tu odpłacić komuś. Pyszny nie odpuści, nie zaufa Panu, ale będzie sam na sobie polegał i na swoich sposobach.


" Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. (6) Ukórzcie się więc pod mocną rękę Bożą, aby was wywyższył czasu swego. (7) Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie " - 1 list apostoła Piotra 5:5-7 Biblia Warszawska


Chcę być pokorny, uniżony a nie walczący jak w starym życiu, nie wyniosły, nie chcący zemsty, nie szukający oddania wrogowi, ale z pokorą powierzający wszystko Panu, prosząc o czyste serce, o napełnienie duchem Chrystusowym. O zachowanie od nienawiści, wrogości, chciwości, skąpstwa, zadr, zawiści i wielu im podobnych, a w zamian w mocy ducha, o napełnianie mnie Bożymi cechami - Jego miłością, miłosierdziem, dobrocią, łagodności, łaską.

prośba o zachowanie przed złem, lub wyplenienie zła z nas, a w zamian prośby o napełnianie duchem a przez to trwanie, obfitowanie w pokorze, przebaczeniu, wyrozumiałości, łagodności.


Gdy nadejdą kiedyś również w zachodnim świecie ciężkie prześladowania, uciski, to ci którzy nie będą mieć usposobienia Baranka, ale raczej starego człowieka, upadłego człowieka - sami siebie zniszczą. Przenikać będąc złem zagaszą ducha a bez mocy z wysokości - Łukasz 24:49 nie da się być prawdziwym uczniem.

Więc uczmy się chodzić w Panu już dziś, jutra i do końca dni. Uczmy się oddawać Panu nawet drobne niesprawiedliwości i krzywdy jakie przychodzą na nas, czy naszych bliskich a Pan będzie nas umacniał i chronił. Grzech nas nie przeniknie. Pan będzie nam błogosławił, bo zawsze błogosławi pokornym, tym którzy oddają Mu swoje krzywdy, cierpienia i nie szukają zemsty, nie chcą czuć urazy do nikogo, nie chcą do nikogo czuć wrogości, czy nienawiści, niechęci.


Gdy będzie codzienne krzywdy, cierpienia, niesprawiedliwości oddawać Panu, gdy będziemy powierzać mu wszystko, gdy będziemy prosić o ducha wybaczenia, miłości, pokory, uniżenia, miłosierdzia to będziemy coraz silniejsi.
Wtedy nawet gdy nadejdą zapowiadane wielkie prześladowania, wielkie uciski, wielkie niesprawiedliwości, wielkie krzywdy to będziemy dalej iść drogą wybaczenia, pokory, miłości a wszystko dzięki Panu, który będzie nas napełniał swoim duchem.

szatan będzie uderzał - szczególnie w czasach ostatecznych w chrześcijan i ich bliskich. Ktoś kto nie będzie szukał w Panu ratunku przed chęcią zemsty, nie będzie w Panu szukał ratunku przed nienawiścią, wrogością to przeniknie tym wszystkim. Takie osoby - dzisiaj w drobnych sprawach nie szukają wybaczenia dla innych, nie proszą Pana o uwolnienie ze złych emocji, postaw i nie proszą o zachowanie przed nimi, więc tym bardziej w o wiele, wiele większych nie będą szukali ratunku w Panu Jezusie.
Nie będą zabiegać o wybaczenie, pokorę, łągodność, a więc będą przenikać wrogością, nienawiścią do tych, którzy będą krzywdzić ich i ich bliskich. Najpierw to będzie się działo w sercu, a potem zrodzą się uczynki wrogości, nienawiści, zemsty.


"miłość wielu oziębnie " - 24 rozdział Ewangelii Mateusza - a oziębnie m.in dlatego, że pozwolą przeniknąć się złym myślom, postawom, emocjom. Zagaszą ducha Chrystusowego przez nie szukanie ratunku w Panu, więc pojawią się złe czyny tych "chrześcijan".


Jeśli czujecie do kogoś niechęć, wrogość, gniew, nienawiść itp - czy o jest jakiś przywódca na świecie, jakiś polityk, bogacz, albo czy jest to sąsiad, ktoś z rodziny, pracy, szkoły, czy ktoś inny to wołajcie do Pana o wyzwolenie z tego wszystkiego.

Proście o wyzwolenie z tych grzesznych stanów, postaw a proście o napełnienie duchem, proście o taka postawę jaką miał sam Pan. Prośmy o wzrastanie w Bożej miłości, miłosierdziu, cierpliwości, pokorze, łagodności, uprzejmości


" Miłość jest cierpliwa, jest życzliwa. Miłość nie zazdrości, nie przechwala się, nie unosi się pychą;
5 Nie postępuje nieprzyzwoicie, nie szuka swego, nie jest porywcza, nie myśli nic złego " - 1 list apostoła Pawła Koryntian rozdział 13 


" Miłość nie myśli nic złego " - nie myślmy o nikim źle, ale módlmy się za tą osobą o nawrócenie.
Nie życzmy nikomu źle, nie cieszmy się gdy na tych, którzy nas krzywdzą przychodzi jakieś zło.
Jeśli jest to możliwe to wyświadczajmy im dobro. Nie bądźmy bierni, ale aktywni. Czyńmy im dobro i głośmy Chrystusa przy tym, bo bez Pana to nic nie da.

Modlitwa za wrogami, krzywdzącymi nas, czy naszych bliskich to ucieczka przed przeniknięciem złem wobec nich. Bo człowiek zamiast rozmyślać jaka to krzywdą go spotkała, w modlitwie oddaje wszystko Chrystusowi i prosi o dobro dla siebie i krzywdziciela. Pan słusznie i mądrze nakazał :


" Lecz mówię wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą.
28 Błogosławcie tym, którzy was przeklinają, módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło " - Łukasz 6:27-28 UBG 


Co by nie spotkało nas i naszych bliskich - choćby i śmierć to wszystko należy oddać Panu i modlić się za sobą i za krzywdzicielami.

Wielu chrześcijan nienawidzi polityków, jakiś przywódców, różnych innych ludzi - ale taka postawa nie jest postawą Chrystusa. Te osoby mówią, że nienawidzą ich uczynków, ale prawda jest inna - może i nienawidzą ich uczynków, ale również tych osób. Czują do nich wstręt, wrogość, urazę, nienawiść i tym podobne - to nie jest postawa ucznia Chrystusa.
Zło które ktoś czyni należy nazywać po imieniu, ale nie można pozwalać sobie na czuciu do kogoś nienawiści, wrogości, gniewu, zadry, wstrętu.

Ci ludzie nie znają Chrystusa, tak jak i my kiedyś nie znaliśmy Go. Gdybyśmy w swym starym życiu byli na ich stanowiskach to nie czynilibyśmy wtedy nic lepszego, ale takie samo zło, lub większe.
Gdy byliśmy bezbożni lepiej byśmy postępowali ?? Na pewno nie.
Nie osądzam i nie wrzucam wszystkich szeroko rozumianych władców, czy polityków do jednego worka - pisze ogólnie.

Pokory potrzeba. I modlitwy za nimi i za wszystkimi ludźmi w tym za politykami, ludźmi z jakiś rządów w tym polskiego, z ministerstw, i wszelkich innych organizacji, struktur.

Jeśli pozwolicie aby nienawiści, wrogość, czy inne grzeszne postawy miały u was miejsce to będziecie się niszczyć i niszczyć i będzie coraz gorzej z waszą duchowością - pojawią się depresje, beznadzieje, brak siły itp. Nie ma wyjątków wobec nienawiści, wrogości itp ...


Pan Jezus nie powiedział : " miłujcie nieprzyjaciół waszych, ale oprócz polityków, władców i .... " - Pan nie powiedział, tak, nie myślał tak, ale wielu mieniących się chrześcijanami ustala sobie wyjątki i nienawidzą wiele osób, czują wrogość do nich i mają wobec nich często różne inne grzeszne postawy



" Zachęcam więc przede wszystkim, aby zanoszone były prośby, modlitwy, wstawiennictwa i dziękczynienia za wszystkich ludzi;2 Za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne, z całą pobożnością i uczciwością.3 Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Boga, naszego Zbawiciela;4 Który chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy " - 1 list apostoła Pawła do Tymoteusza 2:1-4 UBG 

 " przebaczenie chroni serce " - http://mieczducha888.blogspot.com/2014/10/przebaczenie-chroni-serce.htmlhttp://mieczducha888.blogspot.com/2014/10/przebaczenie-chroni-serce.html


" łagodność to nie słabość, ale wielka siła " - http://mieczducha888.blogspot.com/2014/11/agodnosc-to-nie-sabosc-ale-wielka-sia.htmlhttp://mieczducha888.blogspot.com/2014/11/agodnosc-to-nie-sabosc-ale-wielka-sia.html










poniedziałek, 4 stycznia 2016

głupie i mądre panny - styczeń 2017 rok




Chciałem wszystkim zaglądającym na ten blog, życzyć wszystkiego dobrego nie tylko w 2016 roku ale i później ( o ile dzięki łasce Bożej będzie nam dane żyć).

Wszystko co dobre jest w Chrystusie, w żywym Chrystusie, Wszechmogącym - który mocą swego słowa, utrzymuje wszystko przy istnieniu - od cząstek elementarnych po gromady galaktyk, gdzie każdej jednej galaktyce są miliardy gwiazd a co dopiero w gromadzie galaktyk, czy całym wszechświecie. Tak - Ten który udowodnił swoją miłość i ukazał jaki jest Ojciec - Ten cały wszechświat podtrzymuje moją swego słowa i nie jest tym zmęczony. To jest dla Niego jak wszystko inne drobnostką, dla Niego wszystko jest możliwe.


Właśnie w Nim, w Chrystusie jest wszystko co dobre, prawdziwie dobre - bo często wielu wierzących co dobre ogranicza tylko do przyziemnych, tymczasowych rzeczy. Ale one nie zawsze muszą być dobre dla danego człowieka. Bo nie jeden chrześcijanin, zatracił się w pieniądzach, bogactwach i w gonitwie za nimi. Nie jeden chrześcijanin zdrowie wykorzystywał do złych rzeczy, na grzeszenie.
Więc życzę wszystkiego dobrego wam i sobie, ale po pierwsze w perspektywie wieczności. Choćbyśmy mieli tutaj utrapienie, za utrapieniem, ucisk za uciskiem to w Panu wytrwali do końca i w Panu mieli obiecaną nieśmiertelność i udział w Nowym Niebie i Nowej Ziemi. 

Życzę wam i sobie, po pierwszego duchowego zdrowia, bo bez niego, nawet najlepsze cielesne zdrowie nic nie znaczy, a ciało i tak obróci się w proch. Ale kto jest duchowo zdrowy, ten nawet w najcięższej chorobie, ma oparcie na Tym, który był umarły a ożył. Nawet w śmiertelnej chorobie, nie załamuje się bo jest duchowo zdrowy i wie, że zmartwychwstanie. Duchowo zdrowi będą mieć nieśmiertelność, bez względu na to czy na ciele byli zdrowi czy bardzo chorzy. Duchowe zdrowie jest w Wszechmogącym Chrystusie.

Życzę wam i sobie bogactwa duchowego, bo bez niego nawet największe skarby ziemskie nie sprawiają, że człowiek jest bogaty, ale biedny. Biedni są ci, którzy nie znają Chrystusa i którzy usłyszą od Niego : "A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie " - Mateusz 7:23 Biblia Warszawskie


" Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się chciwości, gdyż nie od tego, że ktoś ma obfitość dóbr, zależy jego życie.
16 I opowiedział im przypowieść: Pewnemu bogatemu człowiekowi pole przyniosło obfity plon.17 I rozważał w sobie: Cóż mam zrobić, skoro nie mam gdzie zgromadzić moich plonów?18 Powiedział więc: Zrobię tak: zburzę moje spichlerze, a zbuduję większe i zgromadzę tam wszystkie moje plony i moje dobra.19 I powiem mojej duszy: Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat; odpoczywaj, jedz, pij i wesel się.20 Ale Bóg mu powiedział: Głupcze, tej nocy zażądają od ciebie twojej duszy, a to, co przygotowałeś, czyje będzie?21 Tak jest z każdym, kto gromadzi skarby dla siebie, a nie jest bogaty w Bogu. " 


Życzę wam i sobie, abyśmy trwali każdego dnia w Chrystusie i aby Pan napełniał nas swym duchem i przez to mogli pełnić wolę Bożą, bo kto ją pełni, ten choćby miał umrzeć i w 2016 roku, to będzie żył wiecznie : http://mieczducha888.blogspot.com/2015/05/athanasia-chrzescijanie-beda-miec-nowe.htmlhttp://mieczducha888.blogspot.com/2015/05/athanasia-chrzescijanie-beda-miec-nowe.html

" Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. " - Mateusz 7:21 BW


" Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie. Jeśli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca.
16 Wszystko bowiem, co jest na świecie – pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha życia – nie pochodzi od Ojca, ale od świata.17 A świat przemija wraz ze swoją pożądliwością, ale kto wypełnia wolę Boga, trwa na wieki " - 1 list apostoła Jana 2:15-17 Uwspółcześniona Biblia Gdańska 


więc sobie i wam, życzę poznania woli Bożej abyśmy podejmowali zawsze mądre decyzje, wybierali to co dobre, to co najlepsze w Bożych oczach.... " Dlatego i my od tego dnia, kiedy to usłyszeliśmy, nie przestajemy się za was modlić i prosić, abyście doszli do pełnego poznania woli jego we wszelkiej mądrości i duchowym zrozumieniu, (10) abyście postępowali w sposób godny Pana ku zupełnemu jego upodobaniu, wydając owoc w każdym dobrym uczynku i wzrastając w poznawaniu Boga " - Kolosan 1:9-10 BW



Statystycznie w 2016 roku jak i w ubiegłym umrze w Polsce około 400 tysięcy osób, diagnozę : " nowotwór złośliwy " - usłyszy ok 150 tysięcy osób. Oby wszystkie rodziny, osoby gdy śmierć przyjdzie do ich bliskich, znalazły ukojenie, nadzieję w Chrystusie. 
Oby wszyscy, którzy usłyszą o jakiejś chorobie, w tym ciężkich jak nowotwór nie załamali się, ale również znaleźli ukojenie, odpoczynek i nadzieję w Chrystusie. 

My uczniowie Chrystusa, jesteśmy w nieskończenie lepszej sytuacji, niż pozostali ludzie. Nie dlatego, że nie możemy zachorować na raka. Wielu chrześcijan chorowało, choruję na raka. Wielu z nich umarło na niego - nie ma w tym nic gorszącego. Pokolenie przychodzi i odchodzi. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. Nasza sytuacja jest nieskończenie lepsza, bo mamy prawdziwą, żywą nadzieję - Wszechmogącego Chrystusa, który pokonał śmierć i dał obietnicę zmartwychwstania, nowych ciał, nieśmiertelności, niezniszczalności. Oby wszyscy ludzie na ziemi, obecnie żyjący - jak i ci, którzy dopiero się narodzą, usłyszeli Ewangelię - drogę zbawienia w Chrystusie, uwierzyli, oby całym sercem poszli za Panem i wytrwali dzięki jego mocy, do końca.
http://mieczducha888.blogspot.com/2014/12/jedni-coraz-blizej-konca-drudzy-blizej.html

http://mieczducha888.blogspot.com/2015/01/charis-11-tysiecy-przezytych-dni.html - życie jest łaską, nie należy się ona nam, a jednak jest nam dawane. Codziennie rano dziękuję za łaskę życia, a wieczorem przed snem za łaskę przeżycia kolejnego dnia. Życie jest darem, nie zasługujemy na nie - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/01/charis-11-tysiecy-przezytych-dni.html



                         MĄDRE  i  GŁUPIE  WYBORY , mądre i głupie panny 


Każdy dzień składa się z podejmowania wielu wyborów. Jeśli wśród tych wyborów, są niemądre wybory, głupie wybory, bardzo głupie wybory, grzeszne wybory - to przyniesie to mniej lub bardziej dotkliwe skutki - szczególnie dla duchowości. 

Dni, tygodnie, miesiące wśród wielu niemądrych wyborów, czy głupich lub grzesznych i człowiek zamiast rozwijać się duchowo, to stoi w miejscu albo co bardziej prawdopodobne kurczy się duchowo, słabnie duchowo. 

Skoro niemądre wybory, głupie wybory w przyziemnym życiu skutkują stratami, szkodami. To i tak samo jest w duchowym życiu. Spróbuj robić głupoty, złe rzeczy np w pracy, szkole a zobaczysz jak to się objawi - albo wyrzuceniem z pracy, albo plajtą firmy, albo np niezdaniem do następnej klasy, czy wyrzuceniem ze szkoły. 

Tak też jest w duchowym życiu. Marnowanie czasu na światowe zbędne rzeczy, na marności, na rzeczy i zajęcia które mają tylko pozory pobożności, czy na różne złe, grzeszne rzeczy - sprawia, że człowiek ma życiu duchowym coraz większy chaos, zamiast coraz większego pokoju. Jest coraz słabszy duchowo, zamiast coraz silniejszy. Ma coraz więcej frustracji, złości, gniewu zamiast coraz więcej pokoju, łagodności. Zamiast większego zrozumienia, większej wiary, ma coraz mniej wiary a ze zrozumieniem tkwi w miejscu, lub cofa się. 

Wraz z upływającym czasem - z kolejnymi miesiącami, latami - chrześcijanin, powinien wzrastać i wzrastać, bo z każdym dniem, tygodniem, miesiącem jest coraz bliżej spotkania z Chrystusem. Czy dożyje Jego powrotu, czy umrze i zmartwychwstanie - w jednej i drugiej opcji, jesteśmy z każdym dniem coraz bliżej spotkania z Panem - więc nasz stan powinien być coraz lepszy. Coraz mocniejsi w wierze, w miłości, coraz więcej owocu ducha, coraz więcej pokory, uniżenia, zrozumienia, coraz więcej dobrych owoców, głoszenia Ewangelii, odwagi, trzeźwego myślenia, modlitwy, coraz więcej skupienia na tym co górze, coraz lepsze dostrzegania marności i zwodniczości tego bezbożnego świata i jego rzeczy. 
Coraz więcej radości - bo skoro wiem, że z każdym dniem jest bliżej wyzwolenia od wszelkiego zła, ku najcudowniejszym rzeczom, nieskończenie mądrym i idealnym osobom - Ojcu i Synowi, to wraz z upływającym czasem powinienem rosnąć i rosnąć duchowo i w radości przez moc Bożą która jest w wierze. 


Są stany gdzie człowiek ma jakieś próby, burze, lub gdzieś da się zablokować, ale Pan łamie blokady i stan zdrowego chrześcijanina, powinien być wzrostowy. Spoglądając na 2015 rok, to mogę powiedzieć że był wzrostowy. Wiem dziś, że wiele decyzji było niemądrych, czy głupich, ale wyciągnąłem praktyczne wnioski, ale mimo błędów to rok był wzrostowy. 

Jeśli ktoś szczerze nie może tak powiedzieć o 2015 roku. To powinien dobrze się przyjrzeć na co poświęca czas. Gdzie kieruje oczy i uszy. Gdzie serca go pociąga. Powinien prześwietlić swoje codzienne postępowanie i zobaczyć jakie decyzje podejmuje, na jakie rzeczy, zajęcia poświęca czas. Bo może ileś tam czasu poświęca na zbędne rzeczy, ale które go pociągają, kręcą ale nie budują duchowo, ale niszczą. Przyciągają do bezbożnego świata, a oddalają od Chrystusa. 


 -- Może tracisz ileś czasu na światową muzykę - czego słuchasz ?? Światowa muzyka cię kręci, pobudza, raduje ?? Jeśli tak to zostaw ją, proś Pana o wyzwolenie z niej. Proś aby twoje serce było inne odnośnie jej. T y np słuchasz ileś czasu tej muzyki, a inny chrześcijanin odrzucił ją i ten czas wykorzystuje dla Królestwa Bożego, na duchowe budowanie siebie i innych. 

-- Może tracisz ileś czasu na światowe filmy i seriale, bezbożne programy - może lubisz pooglądać jakieś filmy czy coś innego. Tracisz czas i zaśmiecasz swój umysł, przyjmujesz truciznę, osłabiasz się. Zamiast pół godziny czy ileś tam czasu na serial czy 2 godziny na film - módl się - spędź ten czas z Panem. Otwórz Biblię - czytaj w modlitwie i wyciszeniu a na pewno Pan ci coś nowego objawi i wyjdziesz silniejszy duchowo i mądrzejszy.
Tak jak światowa muzyka, tak i światowa telewizja, filmy - to wszystko kradnie czas, osłabia duchowo, zatruwa. Nakręca puste emocje, ale niszczy duchowego człowieka. 

-- Może tracisz czas ileś czas na rozrywki światowe - ileś czasu poświęcasz kabaretom, różnym "show", oglądasz mecze, emocjonujesz się kto ile bramek strzelił, kto kogo pobił i w której rundzie, lub kto jak daleko skoczył. 
To objawia stan serca, zły stan serca. Sam byłem kiedyś wielkim fanem sportu a dziś to jest dla mnie martwe. Ale nie usprawiedliwiałem tych rzeczy - nie mówiłem : " raz na jakiś czas sobie pooglądam, to nic się nie stanie"
Nie robiłem tak, czytając Biblię, widziałem, że te rzeczy stoją w opozycji do duchowego życia i są jednym z milionów narzędzie do odwracania umysłu od najcenniejszych rzeczy. Nawet zostawiłem ukochaną przez siebie siłownię - widziałem że to marnotrawstwo czasu, i to nie miejsce dla chrześcijan - gdzie króluje kult ciała, często sterydy itd. 
Ale bez jakieś przemiany duchowej nie widać tego. Gdyby kiedyś mi ktoś powiedział, że zostawię kochane przez siebie m.in : filmy, muzykę, siłownię i wiele innych rzeczy, zajęć to bym nie uwierzył. 

-- Może tracisz ileś czasu na miliony innych rzeczy z tego bezbożnego świata i nazywasz je pasją, hobby - zamiast nazwać je prawdziwym określeniem : pożądliwość, żądza. 

To są wybory, zostawiam to czy tamto, a czas spędzam na tym i na tym. Zostawiam przykładowo : światową telewizje, światową muzykę, inne złe rzeczy czy głupoty, marności a zamiast tego tym bardziej skupiam się na Chrystusie, na karmieniu się Słowem i na dzieleniu się z innymi prawdami biblijnymi. Tak robiłem od początku i zawsze to było ku dobremu. 

Gdybym tak nie robił, ale żył w tych z rzeczach światowych i różnym im podobnym, to moja wiara nie byłaby na tym poziomie, nie miał by, takiego poznania, nie byłoby tego bloga, nie byłoby wielu innych duchowych rzeczy i działań. Nie chwalę się, bo to wszystko z Bożej łaski - pokazuję tylko, że codziennie wybory, albo skutkują duchowym wzrostem, albo szkodami duchowymi, staniem w miejscu, lub nawet duchowo śmiercią. 

Może tracisz ileś czasu na gry komputerowe - sam kiedyś sporo traciłem na to czasu. Ale te rzeczy od dawna są dla mnie martwe. Nie jest to dla mnie jarzmem, ale mam wolność w sercu. Nie ciągnie mnie do nich, bo dzięki łasce Bożej widzę jakie głupie jest zajmowanie się nimi, widzę jaką imitacją są i złodziejami czasu. Zwodniczą odskocznią. Ale chrześcijanin nie potrzebuje odskoczni, bo ma kogoś PRAWDZIWEGO, kogoś NIESAMOWITEGO i KOCHAJĄCEGO go kogoś z kim spędzał będzie nieskończoność. W Chrystusie nie ma nudy, nie potrzeba jak ludzie żyjący w beznadziei bezbożności uciekać w miliony rzeczy i zajęć. Nie trzeba szukać wypełnienia pustki w świecie i jego rzeczach - te rzeczy tej pustki i tak nie zapełnią, bo nie mogą, bo nie są wieczne jak Ojciec i Syn. 


                       NIE  MARNUJ  CZASU ,  GŁUPIE  PANNY





Więc jeśli chrześcijaninie, chrześcijanka marnujesz ileś czasu na jakieś światowe rzeczy, zajęcia. Jeśli ileś czasu marnujesz na rzeczy mające pozory pobożności, mające chrześcijańskie opakowanie to opamiętaj się, zostaw je, proś Pana o uwolnienie, o wyrzucenie ich ze swych serc. Nie marnuj ani sekundy na nie. Nie bądź głupią panną. Nie blokuj się na ducha Chrystusowego, nie gaś go

Głupie panny nie raz i nie dwa będą ostrzegane, że wiele rzeczy i zajęć, którymi się zajmują to strata, duchowe zniszczenie, ale one nadal pozostaną głupimi pannami i nie posłuchają przestróg. Ci chrześcijanie nie posłuchają i dalej będą marnować wiele czasu. Nie mówię że cały czas, ale ileś czasu będą marnować na światowe rzeczy. Na światową muzykę, światowe filmy, światowe rozrywki, światowe książki i na tysiące innych światowych rzeczy i zajęć. 

Jednemu codziennie ucieknie na głupoty, marności może niewiele minut, innemu więcej, komuś innemu pół godziny, innemu godzina, trzeciemu 3 godziny, innemu chrześcijaninowi na światowe rzeczy i zajęcia ucieknie cały dzień, tydzień itd. 
Dni, tygodnie, miesiące, lata - sumując marnowany czas wyjdzie go bardzo dużo. A ten czas nierzadko nie jest jakiś "neutralny" - nie jest tak, że nie jest tylko ku zbudowaniu, ale wręcz przeciwnie. Ten marnowany czas, często działa destrukcyjnie na wiarę chrześcijanina. 
Niemądre wybory podejmowane za dnia, czy głupie, bardzo głupie czy grzeszne - kumulują się, kumulują, kumulują i zamiast duchowego wzrostu, jest duchowe niszczenie się. Wiara maleje, człowiek ma coraz więcej duchowego chaosu, duchowego zaciemnienia, bałaganu. coraz mniej owocu, ducha, coraz mniej posłuszeństwa, a coraz więcej bezbożnego świata w swym życiu. 


Ale tu na prawdę potrzeba przemiany serc, więc potrzeba udawać się do Chrystusa, który zna serca m.in : Objawienie Jana 2:23. Pan otwiera oczy, zmienia serce, napełnia duchem. Tak, że dana rzecz czy zajęcie przestaje człowieka obchodzić, staje się martwa a często czuje obrzydzenie do niej. Człowiek po przemianie, sam się pyta : "jak mogłem być tak ślepy i zajmować się tą głupotą, lub tym złem". Bez zmiany serca, człowiek nie ma wolności, ale unikanie danej rzeczy, jest dla niego ciężarem, jarzmem a nie wolnością."


Więc jeśli płyną kolejne miesiące a ty w całym duchowym życiu stoisz w miejscu, lub wręcz cofasz, nie masz wzrostowego trendu to przyjrzyj się szczerze, uczciwie swojej codzienności. Zobacz co cię pasjonuje, kręci, pociąga. Jeśli są to jakieś światowe rzeczy, zajęcia, czy grzechy, lub pseudochrześcijańskie rzeczy to przyjdź z tym do Zbawiciela i proś Go o ratunek, wyzwolenie a On tego dokona. Tylko chciej je zostawić i szczerze proś Pana. On dlatego też jest Zbawicielem - bo wyzwala również z takich rzeczy. 

Uczniowie nie mają być z tego bezbożnego świata - więc w ich życiu, w ich sercach nie powinno być światowych rzeczy. Nie wszystko od razu jest usuwane, bo i człowiek nie od razu widzi, wszystkie brudy, wszystkie światowe naleciałości, kajdany, ciężary w których żył w dawnym życiu. Ale kto będzie szczerze szedł za Panem, temu Pan wszystko objawi - najważniejsze gdy nam objawia je, to abyśmy chcieli je porzucić i zaufali Zbawcy, że ma On moc aby uwolnić nas, wyplenić je z naszych serc.


Jeśli dane nam będzie dożyć np. stycznia 2017 roku - to obyśmy mogli powiedzieć np. : " 2016 roku to był dla mnie rok wielkiego duchowego wzrostu. Dzięki łasce Chrystusowej dokonywałem mądrych decyzji - nie marnowałem czasu. Nie traciłem go na bzdury, marności, rzeczy nie budujące duchowo. Nie broniłem rzeczy i zajęć bezbożnego świata, ale w mocy Pana unikałem ich, a zamiast tego wybierałem modlitwę, spędzanie czasu z Panem, spędzanie czasu nas jedyną natchnioną księgą - Biblią w modlitwie, prośbie o zrozumienie i Pan gdy przebywałem z Nim, w wyciszeniu objawiał mi coraz to nowsze rzeczy i utwierdzał, abym był posłuszny Mu i obfitował w owoc ducha i wszelkie dobre uczynki, słowa i dzieła ku głoszeniu Ewangelii. "


Dla mnie najważniejsze aby " Trwać w Panu a On żeby trwał we mnie " - Ewangelia Jana 15:4.Bez tego będę martwy, bez tego nie zachowam wierności do końca, bez tego upadnę w czasie prób, lub w trudnych czasach umrę duchowo. Więc społeczność z Ojcem i Synem - w tym chcę celować, w tym utwierdzać się.

drugi priorytet - to bracia i siostry i wzajemna miłość. O ile będzie dane dzielić się z braćmi i siostrami w Chrystusie rzeczami które prawdziwie budują, są ku pocieszeniu, ale i napomnieniu. Więc bycie prawdziwą, wzorcową rodziną w miłości Bożej - to taki drugi priorytet, choć musi on być budowany na tym pierwszym, najważniejszym - społeczności, wspólnocie, więzi, relacji, bliskim związku - z Ojcem i z Synem 

No i też prośba do Pana i aby wstawiał się z za mną w kwestii większej otwartości, odwadze, w stosunku do pozostałych ludzi, którzy ewentualnie mogą zostać moimi braćmi i siostrami w Chrystusie - abym zawsze okazywał im Bożą miłość, życzliwość, ukazywał Chrystusa - nie tylko w słowach, ale żeby w parze szło moje postępowanie, jako potwierdzenie słów, rzeczy o których im mówię. 


, nie marnujmy czasu - niech każdy dzień będzie dniem zapierania się siebie, nie patrzenia na bezbożny świat ale na patrzeniu na Pana, podążaniu za Nim

" Mówił też do wszystkich: Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie, niech bierze swój krzyż każdego dnia i idzie za mną.
24 Kto bowiem chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mojego powodu, ten je zachowa. " - Łukasz 9:23-24 Uwspółcześniona Biblia Gdańska - każdego dnia. Niech każdy dzień, jaki nam będzie dany będzie odrzucaniem światowych, grzesznych, upadłych ciągot, skłonności a w mocy Pana odważnym podążaniem za Nim. 

" Niech nikt nie lekceważy twego młodego wieku; lecz bądź dla wierzących przykładem w mowie, w postępowaniu, w miłości, w duchu, w wierze, w czystości " - 1 list apostoła Pawła do Tymoteusza 4:12 UBG

" Ty zaś, człowieku Boży, uciekaj od tego wszystkiego, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, cierpliwością, łagodnością. " - 1 Tymoteusz 6:11 UBG 

"  Uciekaj też od młodzieńczych pożądliwości, a zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój wraz z tymi, którzy wzywają Pana z czystego serca. " - 2 Tymoteusz 2:22 UBG


i można podawać wiele, wiele innych wersetów - praktycznie całą Biblię :) , ale czytajcie, czytajmy i niech Pan otwiera nam oczy i umacnia nas. Niech udziela nam wszelkiej mądrości, rozumu, zrozumienia ku podejmowaniu najlepszych wyborów i ku odrzucania wszystkiego co zbędne, niepotrzebne, głupie, niszczące wiarę, co jest marnowaniem czasu.



Jeśli chcesz być głupią panną - to dalej marnuj czas. Dalej oglądaj różne rzeczy zamiast Bożych, dalej słuchaj różnych rzeczy zamiast słuchać Bożych. Dalej czytaj światowe książki, zamiast czytać Biblię i wierzyć w to co tam zapisane.

Dalej poświęcaj może Chrystusowi 50 % czasu, 50 % serca, albo może 70 % czy 90 % albo 99 % serca a będziesz głupią panną, bo te procenty będą maleć i maleć a udział świata, jego rzeczy będzie rósł i rósł.

Dalej interesujcie się tysiącami rzeczy światowych. Co słychać w tej partii politycznej, a co w tamtej. I można mnożyć podawać innych przykładów. A czas umyka, umysł napełnia się nimi, serce oddala się od Pana, bo człowiek traci Zbawcę coraz bardziej sprzed swych oczu. bo różne rzeczy i wydarzenia z tego świata zasłaniają mu Pana.
Wiem to na własnym przykładzie - coraz bardziej wciągały mnie światowe wydarzenia - co stało się tu, co stało się tam. Co powiedział ten przywódca, co powiedział tamten.
 Co zamierzają zrobić tacy czy inni władcy, możni - ale uciąłem całkowicie latanie po różnych tych tematach, "spiskach" i innych i zamiast coraz większego chaosu, mam pokój. Coraz lepiej widzę Królestwo Boże. Im mniej zapatrzony w światowe newsy, tym lepiej słyszę wieści z Królestwa Bożego.


Polecam zostawić Onety, Interie czy tzw. "wolne media" gdzie plota, plota pogania a ubrane są w zwodnicze slogany, mówiące o ukazywaniu zakłamania systemu, kłamstw szatana i ukazywaniu prawdy. Kto chce poznać prawdę, niech poznaje Chrystusa, który jest prawdą. Na nim się skupmy i będziemy wszystko dobrze widzieć, w przeciwieństwie do poszukiwaczy szatana, zgłębiaczy spisków pseudo-spisków, którym wmówiono, że to prawdziwe spiski - ale sam kiedyś dałem się nabrać na to, ale Pan w swej łasce otworzył mi oczy, wyzwolił mnie z nich i modlę się za wszystkimi którzy jeszcze w nich tkwią, aby zostali wyzwoleni z nich, żeby porzucili, je. Nie truli się nimi, nie zaśmiecali dezinformacjami swych umysłów, serc. 

 Wchodzenie na mass medialne portale, czy tzw. "wolne media" czy mówiące o "spiskach" jest pociągające dla człowieka, bo człowiek z natury ma ciągoty do karmienia się różnymi nowinkami, plotami, różnymi "sensacyjnymi prawdami" - ale to wszystko niszczy duchowość, zabiera czas, jest ku zwiedzeniu, zaprowadzenia chaosu - tak żeby człowiek pogubił się w gąszczu różnych głosów.

W wystarczy iść za Chrystusem i na Nim się skupić i przychodzi mądrość, poznanie, porządek, pokój - nie traćcie czasu na światowe rzeczy, zajęcia, na światowe wieści, nauki, plotki z gatunku "spiski, NWO" itd. , http://mieczducha888.blogspot.com/2014/11/zasadzka-na-ludzi-faszywe-banknoty.html , te różne rzeczy pociągają, nęcą jak wszystko co światowe, ale trzeba zapierać się siebie, a iść za Chrystusem.


na to stracisz 15 minut, na coś innego 5 minut, na coś innego godzinę, na coś cztery godziny i tak będzie się zbierał zmarnowany czas, zamiast wykorzystywać go na poznawanie Pana, za trwanie w społeczności z Nim i Ojcem, zamiast na poznawaniu natchnionych Pism, czy pomocy braciom i siostrom, lub głoszeniu Ewangelii.

Dni, tygodnie, miesiące - ileś zmarnowanego czasu każdego dnia, skumuluje się w ciągu roku, do dużej ilości zmarnowanego czasu. Głupie panny będą marnować czas, będą ostrzegane, ale dalej będą marnować wiele czasu na rzeczy światowe, głupoty, marności, plotki światowe. Ale ich duchowy stan, będzie coraz gorszy. Mądre panny będą coraz mocniejsze w Chrystusie, a głupie panny będą stać w miejscu, lub cofać się.


Niemądre decyzje, głupie decyzje, bardzo głupie, grzeszne będą skutkować u jednych staniem w miejscu, u innych duchowym chaosem, osłabieniem, a u innych duchową śmiercią.
Wielu chrześcijan gdzieś tam czas spędza przy Biblii, przy modlitwie a ileś czas marnują na głupoty czy złe światowe rzeczy, a tak być nie powinno.


Kto chce igrać z życiem wiecznym, pogrywać sobie w tak poważnej sprawie jak wieczność ma wolną wolę, ale niech się nie dziwi np. w styczniu 2017 roku, że nie miał w 2016 roku wzrostu w naśladowaniu Chrystusa, w owocu ducha, w radości, w społeczności z Bogiem, w miłości Bożej , sprawiedliwości Bożej, wierze, głoszeniu Ewangelii, odwadze i wielu, wielu innych prawdziwych i cennych wartościach Bożych i aspektach chrześcijańskiego życia .... 

Te światowe rzeczy, zajęcia to oczywiście nie niezbędne obowiązki domowe, rodzinne, zawodowe. To chyba każdy rozumie, że nie o to chodzi, ale i w tych niezbędnych obowiązkach powinno się trwać w Panu i na nim skupiać.



" A nie dostosowujcie się do tego świata, ale przemieńcie się przez odnowienie waszego umysłu, abyście mogli rozeznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga. " - Rzymian 12:2 UBG - dziś wielu wierzących nie potrafi rozeznać, że zajmując się światowymi rzeczami, marnują czas, niszczą siebie, zatruwają się. 

http://mieczducha888.blogspot.com/2014/12/hedonistyczni-chrzescijanie-miedzy.html

http://mieczducha888.blogspot.com/2015/07/wspomnienia-przemina-madre.html

http://mieczducha888.blogspot.com/2015/09/raj-czy-gehenna-dokad-biegniesz-2008-rok.html
,


pewne moje nawiązania do mądrych i głupich panien - Ewangelia Mateusza rozdział 25 z tego mojego wpisu, są dość luźne i nie wyczerpują zagadnień opisanych w 25 rozdziale Ewangelii Mateusza, ale w jakimś stopniu są moim zdaniem zgodne z nimi, a na pewno nie sprzeczne.