Popularne posty

niedziela, 28 lutego 2016

Chrystus nie zamienił wody w alkohol część 1



Ostatnio oświadczyłem rodzicom i pewnym osobom z dalszej rodziny, że nie będę siadał do stołu gdzie jest i będzie pity alkohol, gdzie będzie mniejsze lub większe upijanie się nim .... " Nie bywaj między pijanicami wina " - Księga Przysłów Salomona 23:20a , Biblia Gdańska......  Nie bywaj wśród pijaków " - UBG


"Noc przeminęła, a dzień się przybliżył. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroję światłości.13 Postępujmy uczciwie, jak za dnia, nie w hulankach i pijaństwach, nie w rozwiązłości i rozpustach, nie w sporach ani w zazdrości. " - list apostoła Pawła do Rzymian 13:12-13 Uwspółcześniona Biblia Gdańska

"  Aby żyć resztę czasu w ciele już nie dla ludzkich pożądliwości, lecz dla woli Boga.
3 Wystarczy nam bowiem, że w minionym okresie życia spełnialiśmy zachcianki pogan, żyjąc w rozpuście, pożądliwościach, pijaństwie, biesiadach, pijatykach i niegodziwym bałwochwalstwie.
4 Dlatego dziwią się, że nie nurzacie się z nimi w tym samym zalewie rozpusty, i źle o was mówią.
5 Zdadzą oni sprawę temu, który gotowy jest sądzić żywych i umarłych. " - 1 list apostoła Piotra 4:2-5 UBG


Więc m.in dlatego nie będę zasiadał do stołu gdzie wiem, że będzie pity alkohol. Na dziś dzień osoby pijące go nie zrezygnują z niego, na rzecz tego abym mógł z nimi usiąść do stołu. Jednak mam prawdziwą rodzinę - rodzinę w Chrystusie i wiem, że oni przy swym stole nie mają alkoholu.
Gdyby ktoś bardzo pragnął się ze mną widzieć, jeśli komuś zależałoby abym odwiedził go i usiadł z nim do stołu, to zrezygnowanie z alkoholu nie byłoby żadnym problemem dla takiej osoby. Ale jeśli ktoś wie, że do stołu z alkoholem i z tymi którzy się przy nim będą upijać - nie będę zasiadał a jednak postawi tam alkohol i będzie go pił, to wskazuje na to, że ten alkohol jest ważniejszy dla niego niż moja osoba.

Nawet gdyby doszło do takiej sytuacji, że wybiorą alkohol to nie będę miał do nich żalu, urazu. Ale oby dane im było się nawrócić, porzucić swoje "katolickie" a na co dzień bezbożne życie a zostać uczniami Chrystusa. Ale ja tego co powiedziałem nie cofnę - nie będę siadał do stołu z alkoholem - z tymi, którzy będą go pili czy upijali się nim.
Sam w ogóle nie piję, nawet grama alkoholu - nie jest to dla mnie żadnym ciężarem, wręcz przeciwnie. Jestem wolny dzięki Chrystusowi i nie muszę się odurzać, zmieniać swych emocji, świadomości za pomocą alkoholu, narkotyków czy innych grzechów, lub jakichś rzeczy tego świata. 

Moja droga i droga moich cielesnych bliskich jest całkowicie inna. Idziemy w przeciwnych kierunkach, więc nic dziwnego że jesteśmy coraz dalej i dalej od siebie. Ale ja nie zawrócę, nie będę się oglądał wstecz. To oni są na złej drodze i to oni muszą zmienić swoją drogę a nie ja. To oni powinni wejść na drogę Chrystusa - jeśli chcą iść ze mną, ja za nimi i nimi nie pójdę. 

Jeśli ja dalej będę szedł za Chrystusem, a oni za światem, drogą martwej religijności to będziemy tylko oddalać się od siebie i oddalać, będziemy coraz dalej od siebie, ale gdy dwie drogi są w odwrotnych kierunkach to im dłużej ludzie nimi idą, tym dalej są od siebie..... " Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. (35) Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. (36) Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego(37) Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien. (38) I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien. (39) Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je " - Mateusz 10:34-39 Biblia Warszawska - kim jest człowiek z 36 wersetu, wobec którego nawet jego bliscy cieleśni będą wrogami ? Ten człowiek to uczeń Chrystusa. Pójście ludzi za Chrystusem, sprawi że ci którzy nie pójdą za Nim, staną się wrogami wobec tych, którzy pójdą za Nim. Więc w jednej rodzinie niewierzący syn wyda znienawidzi wierzącego Ojca. W innej rodzinie niewierzący ojciec znienawidzi wierzącego syna. W innej rodzinie niewierząca matka znienawidzi wierzącą córkę. W innej rodzinie niewierząca córka znienawidzi wierzącą matkę. Zawsze wina, całkowita wina jest po stronie niewierzących, bo prawdziwy uczeń ma miłować nawet wrogów, więc to ze strony tych, którzy odrzucą wezwanie aby zostać uczniem wynikną konflikty, nienawiść, wydawanie na śmierć. Bunt wobec Chrystusa, odrzucenie wezwania Chrystusa, aby pójść za Nim, zostać Jego uczniem - spowoduje poróżnienie w rodzinach, ale całkowita wina jest po stronie tych, którzy odrzucają uczniostwo - http://mieczducha888.blogspot.com/2014/09/domownicy-posrod-wilkow.html - http://mieczducha888.blogspot.com/2014/09/domownicy-posrod-wilkow.html


dążenie do dalszego uświęcenia wymaga, abym odciął się od zakrapianych alkoholem spotkań. Nie piłem na nich, ale samo przebywanie w takim miejscu nie jest dobre - tak mi to pokazuje Pan. Mój czas, nie jest już moim czasem. Moje życie, nie jest już moim życiem. Ale czas, życie, pieniądze i wszystko inne są mego Pana a nie moje. Ja jestem Jego sługą, niewolnikiem (ale takim, który chce nim być), więc nie mogę spędzać czasu jak mi się podoba, ale jak nakazuje Pan a On mówi : "ŚWIĘTYMI BĄDŹCIE JAK JA JESTEM ŚWIĘTY". Bez uświęcenia nikt nie ujrzy Pana - list apostoła Pawła do Hebrajczyków 12:14. Niech Pan ukazuje nam coraz doskonalszą, coraz świętszą drogę, coraz czystsze, doskonalsze postępowanie a my chętnie idźmy za tym ... 


            WINO - SOK CZY ALKOHOL ??


Biblia nigdzie pozytywnie nie wypowiada się o alkoholu, ani nie zachęca do spożywania go. Nie daje też zielonego światła do "umiarkowanego" picia alkoholu. A o upijaniu się, o zmienianiu świadomości - m.in alkoholem jasno piszę że to grzech i tacy, którzy to czynią Królestwa Bożego nie odziedziczą np - 1 Koryntian 6:10, Galacjan 5:21. 


Kilka z wielu przykładów, gdzie Biblia mówi o winie jako o niesfermentowanym winie : 



" i znikła radość i wesele z pól urodzajnych, a w winnicach już nie słychać głosu pieśni i radosnych okrzyków. Wina (yayin) w tłoczniach już nie tłoczy tłoczący, zamilkły radosne okrzyki. " - Izajasz 16:10 Biblia Warszawska - świeży sok, niesfermentowany sok jest nazywany winem. 

Bo oto i ja mieszkam w Masfie, abym służył Chaldejczykom, którzy przychodzą do nas; a wy zbierajcie wino (yayin) i letni owoc i oliwę, a składajcie do naczynia waszego, i mieszkajcie w miastach waszych, które trzymacie " - Jeremiasz 40:10 BG



 Tak mówi Pan: Jako gdyby kto znalazł wino (tirosh) w gronie, i rzekłby: Nie psuj go, bo błogosławieństwo jest w niem; tak i Ja uczynię dla sług moich, że ich wszystkich nie wygubię " - Izajasz 65:8 BG - alkoholu nie ma w gronie. Ogólnie te same hebrajskie i greckie słowa używane są czasami do niealkoholowego wina, jak i do alkoholowego. Ale w przypadku alkoholowego wina nigdy nie są to pozytywne odniesienia. Wręcz przeciwnie jest cała masa fragmentów ostrzegających przed alkoholem. 




                     " WINO W BIBLII "


Autor książki był adwentystą, ale to mi nie przeszkadza, bo jego wnioski są w tym temacie są zgodne z naturą, charakterem Świętego Boga. Oparte są na Biblii i na dowodach historycznych i archeologicznych. Wiadomo, że adwentyzm strasznie błądzi m.in w temacie dekalogu, Jezusa jako archanioła Michała, w temacie fałszywej prorokini Elen White, w temacie proroctw - eschatologii, i w wielu innych rzeczach - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/11/dlaczego-dekalog-nie-obowiazuje-sabat.html - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/11/dlaczego-dekalog-nie-obowiazuje-sabat.html


http://mieczducha888.blogspot.com/2015/03/archaggelos-faszywe-nauczanie.html - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/03/archaggelos-faszywe-nauczanie.html



"WINO W BIBLII " - Samuel Bacchiocchi - fragmenty z tej książki : " Moje badania wykazały, że Biblia zna dwa różne napoje gronowe. Pierwszy - niesfermentowany, odżywczy i dozwolony; drugi - sfermentowany, alkoholowy i niedozwolony. Doszedłem do tego wniosku, badając biblijne i historyczne użycie terminu "wino", zaczynając od angielskiego wine poprzez łacińskie vinum, greckie oinos, a na hebrajskim yayin skończywszy. Rezultaty tych badań są bardzo jasne: te cztery wymienione terminy były historycznie używane zarówno w odniesieniu do niesfermentowanego soku gronowego, jak i sfermentowanego.

Większość współczesnych słowników angielskich definiuje wyraz wine (wino) jako 'sfermentowany sok gronowy'. Dla przykładu: siódme wydanie uniwersyteckiego słownika Webstera określa wino w sposób następujący: " sfermentowany sok gronowy o różnej procentowo zawartości alkoholu ". Nie ma żadnej wzmianki w tej definicji na temat niesfermentowanego soku gronowego jako o jednej z możliwości znaczenia słowa "wino".



To ograniczone znaczenia "wina" odbiega jednak od bardziej klasycznego, podwójnego znaczenia tego wyrazu, jako określenia stosowanego zarówno do sfermentowanego, jak i niesfermentowanego soku gronowego. Aby to udowodnić, wystarczy sięgnąć do któregoś ze starszych słowników. Na przykład: Nowy Standard Dictionary od the English Language Funka i Wagnallsa z 1955 roku definiuje "wino" w sposób następujący: ,,1. Sfermentowany sok gronowy, w mowie potocznej sok gronowy albo sfermentowany, albo niesfermentowany". Ta definicja ukazuje, że czterdzieści lat temu, w mowie potocznej "wino" oznaczało zarówno sfermentowany, jak i niesfermentowany sok gronowy.

Podwójne znaczenie słowa "wino" jest jasno ukazane w starszych słownikach angielskich. Na przykład słownik Webstera z 1828 roku definiuje słowo "moszcz winny" jako "młode wino - wino wyciśnięte z winogron, ale niesfermentowane".

Lingua Britannica Reformata , albo Nowy Słownik Angielski Beniamina Martina, opublikowany z 1748 roku, definiuje w ten sposób "wino": "1. Sok gronowy. 2. Płyn uzyskany z innych owoców niż wino. 3. Opary winne jako wino zakłócające rozsądek". Jest godnym uwagi, że pierwszym znaczeniem "wina" jest tutaj 'sok gronowy' bez żadnej wzmianki na temat fermentacji. 

To, że dawniej "wino" miało podwójne znaczenie, sugeruje, że w czasach, kiedy była drukowana Biblia Króla Jakuba (1604-1611) jej tłumacze musieli rozumieć słowo "wino" zarówno jako niesfermentowany, jak i sfermentowany sok gronowy. W świetle tego faktu można stwierdzić, że przetłumaczenie w Biblii Króla Jakuba hebrajskiego yayin i greckiego oinos jako 'wino' było tłumaczeniem powszechnie akceptowanym, w czasach kiedy ten termin oznaczał zarówno sfermentowane, jak i niesfermentowane wino. Podobnie zresztą jak wyraz yayin w języku hebrajskim i wyraz oinos w jeżyku greckim.

Dzisiaj jednak, kiedy "wino" oznacza wyłącznie sfermentowany sok gronowy, współczesne tłumaczenia Biblii powinny ukazywać, czy tekst traktuje o sfermentowanym, czy o niesfermentowanym soku gronowym. Z braku takiego wyjaśnienia czytelnicy Biblii są wprowadzani w błąd, sądząc, że każde użycie wyrazu "wino" w Biblii odnosi się do sfermentowanego soku gronowego. 


Jest rzeczą istotną to, że łacińskie słowo vinum, od którego pochodzi angielskie wine (o polskie wino - przyp. red.), było także używane do określenia sfermentowanego albo niesfermentowanego soku gronowego. Wielki czterotomowy leksykon łaciński Thesaurus Linguae Latinae opublikowany w 1740 roku podaje kilka definicji wyrazu vinum. Wszystkie są oparte na wypowiedziach starożytnych autorów rzymskich. Dwie z nich są szczególnie znaczące: aigleuces vinum - 'słodkie wino' i defrutum vinum - 'zagotowane wino'. Zarówno w jednej, jak i w drugiej jest mowa o niesfermentowanym soku gronowym. 

Przykłady podwójnego znaczenia wyrazu oinos występują często w starożytnym języku greckim. Jasny przykład jest przedstawiony przez Arystotelesa (384-322 p.n.e.). W swoim dziele "Meteorologica" wyraźnie przedstawia on "sok gronowy" albo "moszcz" jako jeden z rodzajów wina: "Niektóre rodzaje wina (oinos), na przykład moszcz (gleukos) tężeją w czasie gotowania".


Ateneusz Gramatyk (ok. 200 r.n.e.) wyjaśnia w swej książce pt. "Banquet", że "Mitylenianie mają słodkie wino (glukos oinos), które nazywają prodromos, inni zwą go również protropos".

Później w tej samej książce poleca on to słodkie, niesfermentowane wino (protropos), cierpiącym na niestrawność: "Podać słodkiego wina, albo zmieszanego z wodą, albo podgrzanego, szczególnie tego rodzaju zwanego protropos, słodkiego lesbijskiego glukus, jako dobrego na żołądek, które to słodkie wino (oinos) nie powoduje, że głowa staje się ciężka" - do tego podanego w tej książce przykładu dodam swój krótki komentarz : "Samej wody już nie pij, ale używaj trochę wina ze względu na twój żołądek i częste niedomagania " - 1 list apostoła Pawła do Tymoteusz 5:23 UBG - Paweł nie zachęca Tymoteusza aby pił w jakimś stopniu sfermentowany sok gronowy, ale mówi o niesfermentowanym soku gronowym , takim jak np ten o którym napisał Ateneusz. Osoby mówiące że Paweł pisze o umiarkowanym spożywaniu alkoholu, mylą się, przekręcają Pismo. 


Dalej w książce " Wino w Biblii" - czytamy np : " Biblia zdaje się wyrażać o winie w sposób sprzeczny. Z jednej strony całkowicie odrzuca ona jego użycie (3 Mojżeszowa 10:8-11, Sędziów 13:3-4, Przypowieści 31:4-5, 23:31, 20:1; Habakuka 2:5, 1 Tymoteusz3:2-3), z drugiej strony całkowicie aprobuje wino jako Boże błogosławieństwo dla radości ludzi (zob. 1 Mojżeszowa 27:28, 49:10-12, Psalm 104:14-15, Izajasz 55:1, Amos 9:13, Jan 2:10-11).
Rozwiązanie owej pozornej sprzeczności leży nie w ilości, co w jakości wina. Żeby udowodnić nasz pogląd, przedstawiliśmy w poprzednim rozdziale historyczne użycie czterech pokrewnych słów: angielskiego wine, łacińskiego vinum, greckiego oinos i hebrajskiego yayin. Studium to ukazało zdumiewającą logikę w historycznym użyciu wymienionych słów, z których każde było używane na określenie soku gronowego zarówno sfermentowanego, jak i niesfermentowanego. 

Głównym zastrzeżeniem przeciwko poglądowi, że Biblia aprobuje użycie niesfermentowanego soku gronowego, jest rzekomy brak możliwości uchronienia soku gronowego przed fermentacją w czasach biblijnych.

Omijam ten rozdział i tylko zacytuję podsumowanie : " zbadane dowody wykazują, że co najmniej cztery metody były znane i stosowane w starożytności w celu powstrzymywania soku gronowego przed fermentacją :
1. Wygotowanie soku do konsystencji syropu.
2. Odseparowanie fermentującej miazgi od soku gronowego za pomocą filtracji.
3. Umieszczenie soku gronowego w zapieczętowanych słojach, które były zatapiane w zbiorniku z wodą.
4. Zadymianie siarką słoi winnych przed pieczętowaniem ich.


                                            WESELE W KANIE

kilka ciekawych linków, również udowadniających, że wino na weselu w Kanie nie było sfermentowane, nie było alkoholem. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę np : " Jesus not turned water into alcohol " albo : " wine not alcohol isaiah 16:10 ". A najlepiej w modlitwie prosić Pana o wskazanie prawdy i w modlitwie czytać Biblię - jedyną natchnioną księgę.

http://www.christianlibrary.org/authors/Chuck_Northrop/christliv/wine.htm

http://www.netbiblestudy.net/bulletin/new_page_90.htm

http://www.mybodyhistemple.com/mbht/atn/health19.html

http://www.churchofchrist.com.au/Tracts/Jesus Wine.htm

http://www.biblicalperspectives.com/books/wine_in_the_bible/4.html

http://www.holybiblesays.org/articles.php?ID=110


Nie znając różnych wypowiedzi innych chrześcijan, nie znając tej książki - już z samego czytania Biblii, widziałem że "coś" jest nie tak z mówieniem, że Pan Jezus zamienił w Kanie - wodę w alkohol. Wiedziałem, że gdyby zamienił wtedy wodę w alkohol to by zgrzeszył, nie znałem jeszcze szczegółów ale wiedziałem ogólnie że powszechne mniemanie ludzi, rozpowszechnianie m.in przez mass media - jakoby Pan stworzył wtedy alkohol - jest błędne. 

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/lewica-bierze-na-widelec-cuda-jezusa/2dl0n - http://wiadomosci.onet.pl/kraj/lewica-bierze-na-widelec-cuda-jezusa/2dl0n: " Woda w wino. To nakłanianie do nielegalnej produkcji alkoholu?
Posłowie poszli dalej. Na widelec wzięli też cud z Kany Galilejskiej - przemienianie przez Jezusa wody w wino podczas wesela. Wtedy też, wedle Biblii, Jezus mówił, że gospodarz stawia najpierw dobre wino, a potem gorsze.
Tym tropem poszli Chmielowski, Kępiński i Kotliński. Według nich nauczanie o tym może stać w sprzeczności z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
- W jaki (…) sposób młody człowiek na początku szkoły podstawowej ma reagować na sytuację, w której Jezus jako podmiot nauczania religii w szkole daje przykład wytwarzania wina wysokiej jakości, usprawiedliwiając w ten sposób np. nielegalną wytwórczość alkoholu w naszym kraju? W tym rozumienia wino równa się cud. Dodatkowo w świetle ustawy o wychowaniu w trzeźwości wyprodukował on cudem wino w dużej ilości nie na swoje potrzeby - wskazali politycy RP. " - Onet.pl


Te wypowiedzi są w pewnym stopniu szydercze, ale mają pewne słuszne wnioski. Jeśli Pan Jezus stworzył w Kanie alkohol, to dał przyzwolenie na picie go, dał przyzwolenie na upijanie się (bo jeśli ludzie byli podpici - w sensie już w jakimś stopniu w stanie upojenia, a Pan stworzył kolejne setki litrów alkoholu, to przyczynił się do jeszcze pogorszenia ich stanu, dał zielone światło do upijania się. Ale prawda jest taka, że ci ludzie nie byli pijani, ale nasyceni. A Pn nie stworzył sfermentowanego soku gronowego, ale stworzył niesfermentowane. 

Gdyby stworzył sfermentowane to by zgrzeszył, bo wziąłby udział w pijaństwie tych ludzi. Gdyby to był sfermentowany sok gronowy to byłby to zły przykład, nie tylko dla dzieci, ale i dla wszystkich i nie służyłoby promocji trzeźwości, ale czemuś odwrotnemu. Pan dobrze wiedział do czego prowadzi upijanie się i do czego doprowadzi w historii ludzkości - ile tragedii, ile zła wyniknie z takiego grzesznego postępowania, więc na pewno nie stworzył nawet drobinki alkoholu. Stworzonego przez Niego wino to było dobre wino, takie jakie aprobuje Biblia, a nie złe wino alkoholowe. Niestety wielu przekręca historię związaną z weselem w Kanie i wykorzystuje to aby promować alkohol, aby mówić, że można pić alkohol - mówią, że Chrystus stworzył alkohol, więc i nam wolno pić go. Mówią, że Chrystus stworzył alkohol, więc można go śmiało produkować, sprzedawać. 

Biada temu, który poi bliźniego swego, przystawiając naczynia swego, tak aby go upoił, i napatrzył się nagości jego! " - Księga Habakuka 2:15 Biblia Gdańska - jeśli Pan Jezus zamieniłby wodę w sfermentowany sok i tamci ludzie byli już podpici, to zgrzeszył. Ale świadectwo Biblii jest jasne, Pan Jezus ani razu nie zgrzeszył, więc i w Kanie nie było to sfermentowane wino. Ludzie w tamtych czasach nie musieli pić alkoholu na weselach, tak jak to ma przeważnie miejsce w dzisiejszym coraz bardziej chorym świecie. 

Pan Jezus mówi w Ewangeliach, że jest kim większym niż Salomon, a Salomon napisał tak o alkoholu, o upijaniu się : "  Wino - to szyderca, mocny trunek - to wrzaskliwa kłótnia; i nie jest mądry, kto się od niego zatacza " - Księga Przysłów Salomona 20:1 Biblia Warszawska - Salomon nie dałby nikomu alkoholu do upijania się, jak więc Ten który doskonały był i jest w postępowaniu miałby stworzyć alkohol ??


Tak jak napisane w powyższym wersecie : "nie jest mądry kto zatacza się od alkoholu" - " Kto mówi: Biada! Kto mówi: Ach! U kogo jest kłótnia? U kogo skarga? Kto ma rany bez powodu? Kto ma zaczerwienione oczy? (30) Ci, którzy do późna przesiadują przy winie, którzy chodzą kosztować winnej mieszaniny. (31) Nie patrz na wino, jak się czerwieni, jak się skrzy w pucharze i lekko spływa do gardła. (32) Bo w końcu ukąsi jak wąż, wypuści jad jak żmija. (33) Twoje oczy oglądać będą dziwne rzeczy, a twoje serce mówić będzie opaczne słowa, (34) i wyda ci się, że śpisz na pełnym morzu i że jesteś jak śpiący przy sterze okrętu. (35) Bili mnie, a wcale nie bolało, tłukli mnie, a nic nie czułem. Jak tylko wytrzeźwieję, znów do niego wrócę. " - Księga Przysłów 23:29-35 Biblia Warszawska - Salomon mówi aby nawet nie patrzeć na alkohol, a co dopiero Ten który był i jest nieskończenie doskonalszy od Salomona - Jezus Chrystus. Pan nie zamienił wody w alkohol, nawet małoprocentowy. Kto mówi, że Pan zamienił wodę w alkohol - nawet małoprocentowy - taki człowiek błądzi, a jego pogląd jest wręcz bluźnierczy. Jest bluźnierczy bo sugeruje, że Pan poparł grzech, m.in hulanki, pijaństwo. 

Czytając Biblię, widziałem że moralnie Pan nie mógł stworzyć alkoholu. I dopiero później dane mi było poznać prawdę na temat wina w Biblii, na temat wesela w Kanie i rzeczywiście Pan nie zamienił wody w alkohol. Nie dał przyzwolenia ani na umiarkowane picie, ani na upijanie się. 




Zacytuję znowu z książki : "Wino w Biblii" : " Wielu chrześcijan o najlepszych intencjach, wierzy, że "dobre wino", które uczynił Jezus w Kanie (Jan 2:10), było "dobre" ze względu na swą wysoką zawartość alkoholu. Ta wiara opiera się na trzech podstawowych założeniach. Pierwsze, to przypuszczenie, że Żydzi nie wiedzieli, jak zapobiegać fermentacji soku gronowego, a ponieważ wesele odbyło się tuż przed Paschą (zob. Jan 2:13), to jest sześć miesięcy po winobraniu, wino użyte w Kanie miało dość czasu, by sfermentować. Drugie, to przypuszczenie, że określenie przez gospodarza wesela wina uczynionego przez Jezusa jako "dobrego", oznacza dobrej jakości wino alkoholowe. Trzecie, to przypuszczenie, że wyrażenie "podpiją sobie" (Jan 2:10) użyte przez gospodarza wesela, wskazuje na to, że goście byli pijani, ponieważ pili sfermentowane wino. W konsekwencji wino, jakie uczynił Jezus, także musiało być sfermentowane. W świetle znaczenia tych założeń dla określenia charakteru wina uczynionego przez Chrystusa, krótko zbadamy każde z nich.

Pierwsze założenie jest zdyskredytowane przez liczne świadectwa świata rzymskiego czasów nowotestamentowych, opisujące różne metody zabezpieczania soku gronowego. W poprzednim rozdziale stwierdziliśmy, że utrzymywanie soku gronowego niesfermentowanym było pod pewnymi względami procesem prostszym niż utrzymywanie sfermentowanego wina. A zatem istniała możliwość dostarczania niesfermentowanego soku gronowego na weselu w Kanie w czasie bliskim okresowi Paschy, ponieważ taki napój mógł być przechowywany w stanie niesfermentowanym przez cały rok. 



"Dobre wino" - Drugie założenie, że wino uczynione przez Jezusa było nazwane "dobrym winem" (Jan 2:10) przez gospodarza wesela ze względu na wysoką zawartość alkoholu, jest oparte na smaku pijących dwudziestego wieku, którzy określają to, czy wino jest dobre, proporcjonalnie do stężonego alkoholu. Ale niekoniecznie było to prawdą w świecie rzymskim czasów Nowego Testamentu, gdzie najlepszymi winami, były te, których moc alkoholowa została usunięta przez gotowanie lub filtrację. Pliniusz stwierdza, że "wina są najlepsze (utilissimum), kiedy cała ich moc została usunięta przez cedzącego"  Podobnie Plutarch podkreśla, że wino jest o " o wiele przyjemniejszym do picia", kiedy "ani nie pobudza mózgu, ani nie nawiedza umysłu i doprowadza do pasji" , ponieważ jego siła została usunięta przez częste filtrowanie. 

Talmud wskazuje na to, że picie przy akompaniamencie instrumentów muzycznych na świątecznych okazjach, takich jak wesela, było zakazane. To ostatnie jest potwierdzone przez późniejsze świadectwa rabinów. Na przykład rabin S. M. Isaac, słynny 19-wieczny rabin i wydawca "The Jewish Messenger", twierdzi : "W czasie świąt, Żydzi nigdy nie używają sfermentowanych napojów w świętych celach, w tym weselach. W swych biesiadach i libacjach, zarówno prywatnych, jak i publicznych, używają soku gronowego i rodzynek jako symbolu błogosławieństwa. Fermentacja jest dla nich zawsze symbolem zepsucia".


Chociaż wypowiedź rabina Isaaca nie jest całkiem dokładna, ponieważ źródła żydowskie nie są jednomyślne co do rodzaju wina używanego w czasie świątecznych zabaw, to jednak wciąż wskazuje na to, że niektórzy Żydzi używali niesfermentowanego wina na weselach.




"Podpiją sobie" - Trzecie założenie, iż wyrażenie "podpiją sobie" (Jan 2:10) wskazuje, że goście weselni byli upici i że "dobre wino" uczynione przez Jezusa musiało być alkoholowe, jest złą interpretacją i złym zastosowaniem komentarza gospodarza wesela i nie dostrzega kontekstu użycia czasownika. Komentarz w pytaniu nie dotyczy szczególnego przyjęcia weselnego, ale generalnej praktyki pomiędzy tymi, którzy prowadzą wesela : "każdy człowiek podaje najpierw dobre wino, a gdy sobie podpiją, wtedy gorsze" (Jan 2:10). Ta uwaga dotyczy dotyczy raczej części podstawowych zadań należących do gospodarza wesela niż aktualnego opisu stanu upicia na tym szczególnym przyjęciu.

Następną ważną okolicznością jest fakt, że greckie słowo methusko, tłumaczone przez niektórych jako 'podpili sobie' (dobrze się upili) może także znaczyć 'napili się do woli', tak jak to oddaje Revised Standard Version. W swym artykule na temat tego czasownika, Herbert Preisker zauważa, że "Methuskomai jest użyty bez etycznego ani religijnego osądu w Ew. Jana 2:10 odnosi się do tej zasady, że gorsze wino jest podawane tylko wtedy, kiedy goście się już dobrze napiją.



Czasownik methusko w Jan 2:10 jest użyty w znaczeniu zaspokojenia (nasycenia). Odnosi się on po prostu do dużej ilości wina zazwyczaj wypijanego na uroczystościach świątecznych, bez żadnych wzmianek na temat efektów upicia. Ci, którzy chcą upierać się przy tym, że wino używane na weselu było alkoholowe i że Jezus także uczynił wino alkoholowe, chociaż było ono lepszej jakości, wnioskują w konsekwencji, że Jezus dostarczył dużą dodatkową ilość alkoholowego wina, tak by goście weselni mogli kontynuować swe lekkomyślne oddawanie się nałogowi. Taki wniosek burzy moralną integralność charakteru Chrystusowego. 

Moralna konsekwencja wymaga stwierdzenia, że Chrystus nie mógł dokonać cudu uczynienia 450-680 litrów wina alkoholowego, z jakiego korzystali mężczyźni, kobiety i dzieci zgromadzone na weselu, bez stania się moralnie odpowiedzialnym za ich pijaństwo. Duchowa i moralna uczciwość wymaga stwierdzenia, że "dobre wino", które uczynił Jezus, było świeżym, niesfermentowanym sokiem gronowym. Jest to poparte znaczeniem przymiotnika użytego do opisania tego wina, a mianowicie kalos, które wskazuje na coś, co jest moralnie doskonałe, w miejsce agathos, co oznacza po prostu dobre. " - fragmenty książki " Wino w Biblii" - Samuele Bacchiocchi. 



Książka nie jest gruba - ma około 90 stron i zawiera, wiele, wiele innych dowodów na powyższe stwierdzenia. Wyjaśnione są takie fragmenty biblijne jak np : "nowe wino w nowych bukłakach" , "stare jest lepsze" - Łukasz 5:39. Wyjaśnione są fragmenty z Łukasza 7:33-34, Mateusz 11:19. Wyjaśnione są fragmenty z tematu ostatniej wieczerzy. Wyjaśniony jest fragment z Dziejów Apostolskich 2:13. z Listu do Efezjan 5:18, z 1 listu do Tymoteusza 5:23 i różne inne w tym z Pism starego testamentu.

Autor był adwentystą, ale to mi nie przeszkadza, bo jego wnioski są w tym temacie są zgodne z naturą, charakterem Świętego Boga. Oparte są na Biblii i na dowodach historycznych i archeologicznych. Wiadomo, że adwentyzm strasznie błądzi m.in w temacie dekalogu, Jezusa jako archanioła Michała, w temacie fałszywej prorokini Elen White, w temacie proroctw - eschatologii, i w wielu innych rzeczach - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/11/dlaczego-dekalog-nie-obowiazuje-sabat.html - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/11/dlaczego-dekalog-nie-obowiazuje-sabat.html


http://mieczducha888.blogspot.com/2015/03/archaggelos-faszywe-nauczanie.html - http://mieczducha888.blogspot.com/2015/03/archaggelos-faszywe-nauczanie.html



____________________________________________________________




powiadam wam bowiem, iż odtąd nie będę pił z owocu winorośli, aż przyjdzie Królestwo Boże " - Łukasz 22:18 BW


I rzekł im: To jest krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa. (25) Zaprawdę powiadam wam, nie będę już odtąd pił z owocu winorośli, aż do owego dnia, gdy go będę pił na nowo w Królestwie Bożym " - Marek 14:24-25 Biblia Warszawska 

Podczas ostatniej wieczerzy Pan mówił o piciu z winnej latorośli. Z winnej latorośli powstaje niesfermentowany sok gronowy, dopiero później powstaje z niego sfermentowany sok gronowy. Izraelici mieli nakazane, aby na czas Paschy usunąć ze swych domów wszystko co sfermentowane. Więc ich chleb był przaśny, również wino spożywane podczas tego święta musiało podlegać temu prawu, mówiącemu aby usunąć wszystko co sfermentowane - np 2 Mojżeszowa 12:15. 

Sfermentowane wino, nie mogło dobrze symbolizować krwi Chrystusa. Natomiast niesfermentowane wino dobrze oddaje cenność krwi Tego, który nigdy nie zgrzeszył. Jeśli ktoś z was obchodzi pamiątkę - to niech pamięta o tym. 



Kapłani starotestamentowi w czasie służby mieli nie pić wina, o ile bardziej chrześcijanie, którzy mają lepsze kapłaństwo i których służba jest ustawiczna, nie powinni oddawać się alkoholowi. Salomon napisał, że królom nie wypada pić wina. Skoro chrześcijanie są również uczynieni są rodem królewskim np Objawienie Jana 1:6, to tym bardziej powinni dążyć do tego aby żyć godnie swojego Króla.... " I uczynił nas królami i kapłanami dla Boga, swego Ojca, jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen " - Objawienie Jana 16:6 Uwspółcześniona Biblia Gdańska 


Jest wiele nawoływać w Biblii, aby być trzeźwym : " Ci bowiem, którzy śpią, w nocy śpią, a ci, którzy się upijają, w nocy się upijają.

8 My zaś, którzy należymy do dnia, bądźmy trzeźwi, przywdziawszy pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. " - 1 Tesaloniczan 5:7-8 UBG - to nie dotyczy tylko alkoholu, czy innych narkotyków, ale np różne ideologie, nauki, grzechy też sprawiają że umysł jest "nietrzeźwy".


Bądźcie trzeźwi, czuwajcie, bo wasz przeciwnik, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożreć " - 1 Piotr 5:8 UBG 

Często ludzie pytają, czy "lampka wina lub wypite piwo to grzech". To pytanie jest źle zawarte. Należy spytać, co mnie ciągnie do tej lampki wina, co powoduje, że piję choć jedna piwo. Czy to dobre świadectwo dla innych wierzących i ludzie ze świata ?? Czy to nie będzie powód do upadku, kogoś słabszego w wierze, który zobaczy, że ty pijesz piwo i on też zacznie, bo uzna że to ok i wpadnie w alkoholizm. Czy przybliża mnie do Pana Jezusa. Czy jest to drogą uświęcenia ?? Nie jest to droga dalszego uświęcenia. Dalsze uświęcenie to całkowite zostawienie alkoholu. Nikogo nie potępiam, tylko mówię jaki jest wyższy standard.

Każdy alkoholizm zaczyna się od lampki wina, czy jednego piwa. Później pojawia się więcej lampek wina, i więcej piw. Później dochodzą mocniejsze rzeczy. A później gdy się nie ma pieniędzy to pije się co popadnie. Nie znam nikogo kto pijąc alkohol dobrze na tym wyszedł. Widzę za to same trupy, wyniszczonych ludzi, rozbite rodziny, różne przestępstwa, wypadki, tragedie i ogólnie wielkie zło. Każdy z was mógłby wymienić wiele i sam widział wiele zła przez grzech alkoholowy.
Szczególnie w tym kraju jest przyzwolenie na picie. Dzieci widzą jak rodzice się "bawią" jak przy każdej okazji czy to narodzin dziecka, czy śmierci - stypa - zawsze musi być alkohol. Dorastają i często wchodzą w te same rzeczy. Ludziom, w tym młodym alkohol ukazywany jest w kolorowych barwach, jako coś fajnego, jako zabawa. Że nic złego się nie stanie jak od czasu do czasu napiją się, choćby piwka. Ale pójdźcie do ośrodków odwykowych, lub spytajcie jakichś ludzi którzy są w grzechu alkoholowym, jak zaczynali i czy myśleli że tak skończą.

Każdy powie, że zaczynał od piwka i czuł się mocny i mówił, że on źle nie skończy przez alkohol. Że inni może źle skończą, bo są "słabi" ale nie on, bo on ma "silną wolę". Nie ma mocarzy na alkohol. Alkohol zniszczył miliony ludzi, ale alkoholu jeszcze nikt z pijących go nie pokonał.

Trzeba też powiedzieć, że alkoholizm to nie jest żadna choroba, ale jest to grzech. Dzisiaj różne grzechy nazywa się chorobami. Szczególnie psychologia różne grzechy, lubi nazywać różnymi nazwami, ale grzech jest grzechem i żadne ustawowe terminy nie zmienią tego. 

Pan Jezus ma moc uwolnić od grzechu alkoholowego, tak jak ma moc uwolnić od każdego innego grzechu. Sam nigdy nie zgrzeszył, nie zamienił też wody w alkohol - co byłoby grzechem. Całe życie był czystym więc jest Zbawicielem : " On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą" - 2 Koryntian 5:21 BW


 Takiego pierwszego cudu dokonał Jezus w Kanie Galilejskiej; i objawił chwałę swoją, i uwierzyli weń uczniowie jego " - Jan 2:11 BW - gdyby Pan stworzył sfermentowany sok gronowy, to nie objawiłby chwały swojej. Ale skalałby się i wyszłaby hańba. 

Jeszcze np mój komentarz do tych słów : " Każdy człowiek podaje najpierw dobre wino, a gdy sobie podpiją, wtedy gorsze " - jak już autor książki pisał, to nie oznacza alkoholu. Ale pokaże to na innym przykładzie. Załóżmy że robicie jakieś przyjęcie i robić kilka rodzajów różnych potraw np macie kilka rodzajów mięs, macie kilka rodzajów ciast, macie kilka rodzajów napojów - np różnych kompotów. Co podajecie najpierw - najsmaczniejsze, najlepsze rodzaje czy te gorsze ?? Czy może najpierw te najgorsze, a potem najlepsze ?? Rozsądne jest podać najpierw te najlepsze, najsmaczniejsze - bo na początku gdy ludzie jeszcze nie są nasyceni, są bardziej wrażliwi na smak. A gdy się nasycą dopiero podać pozostałe - wtedy już nie są tak wyczuleni na smak, jak wcześniej gdy byli głodni, nienasyceni. 





chciałem też coś sprostować : http://mieczducha888.blogspot.com/2016/01/chrzescijanie-z-twojej-okolicy-mapa-z.html - mapka podana w tym moim wpisie pochodzi ze strony Odwyk.com - na której to, autor tej strony zamieszcza często bardzo złe nauki, złe zachowanie - nauki które przyzwalają na życie w grzechu. Jeśli kogoś wprowadziłem na tą stronę, to przepraszam. 
tutaj wpis ostrzegający przed tą strony "odwyk.com" i jej autorem : "NIEBEZPIECZNY ODWYK " - http://forum.protestanci.info/viewtopic.php?t=14738

straszne błędy, straszny język prezentowany m.in w tym materiale : http://www.odwyk.com/biblia-i-narkotyki,2056 - ogólnie jest trend zezwalający na alkohol, czy marihuanę - w komentarzach jako "Charis" zostałem zbanowany - za mówienie prawdy i słuszne napomnienia. Nie śledzę tej strony, choć od dawna wiem o tym, że nie dzieje się tam dobrze ale widzę że jest tam coraz gorzej i gorzej. Moralnie gorzej. 


jeden z komentujących który też został zbanowany napisał : "Cenzura. Jego post nie był wcale bezczelny i arogancki. Powiedziałeś Martin nie tak dawno, że ci co grają w filmach pornograficznych nie grzeszą, bo są aktorami. No to zgadza się, że to nie są poglądy chrześcijanina. Zresztą ja serio nie widzę w jego poście nic złego. Cenzura cenzura cenzura. Tyle w temacie ".


Uważajcie na tą stronę : "odwyk.com"  i na tego człowieka - na tego Martina Lechowicza, bo na prawdę jego poglądy moralne są coraz gorsze, często jego postawa i język są też złe - na dziś dzień ten człowiek nie wykazuje oznak narodzenia na nowo. Dobrze jest modlić się za nim i za tymi, którzy za nim idą, oby zrozumieli swoje błędne nauki i porzucili je. Jeszcze raz przepraszam, za ewentualne wprowadzenie kogoś tam gdzie jest wiele złych rzeczy, wiele złych zachowań, wiele błędów. 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz