Popularne posty

czwartek, 27 lipca 2017

Nie potrzebujesz księży i hostii do przebaczenia, zbawienia - Ewangelia Jana rozdział 6




" Kto je moje ciało i pije moją krew, mieszka we mnie, a ja w nim. " - Ewangelia Jana 6:56 .... prawdziwe znaczenie tych słów jest dużo prostsze niż nas uczono. Prawdziwe znaczenie jest inne niż ukazuje się to na lekcjach religii. Nie tylko Biblia pokazuje że jedzenie hostii to błędna interpretacja, zła nauka - ale również samo życie pokazuje że uczestniczenie w rzymskokatolickiej eucharystii nie przynosi duchowego życia, nie zmienia człowieka. Nie przynosi łaski, nie jest żadnym kanałem łaski itd. Brak zmiany serca pokazuje że tzw przeistoczenie to wymysł ludzki ku zniewalaniu innych, ku panowaniu nad innymi i wyzyskiwaniu ich. Po owocach poznajemy, że nauki o hostii są błędne.... " Królestwo Boże bowiem to nie pokarm i napój, ale sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym." - list apostoła Pawła do Rzymian 14:17 Uwspółcześniona Biblia Gdańska ... 



Na pewnym regionie świata żyje człowiek - [ nazwijmy go :  Iksiński ] który chce mieć władzę, panowanie nad innymi ludźmi. Chce podbić ich w swoją niewolę, uzależnić ich od siebie. Ma monopol na pewne produkty spożywcze. Tylko on w danym kraju czy regionie ma możliwość dostarczenia ludziom np banany lub cebulę 😄😄. Mówi ludziom, że jeśli nie będą jeść bananów lub cebuli to poumierają, bo one zawierają jakieś niezbędne substancje. 
     Ludzie zastraszeni groźbą śmierci kupują od niego regularnie banany, cebulę i regularnie je spożywają, bo chcą żyć. Boją się że jeśli nie będą ich jedli to poginą. Ludzie są w niewoli Iksińskiego. On ma władzę, panowanie nad nimi. Zastraszeni robią co Iksiński nakazuje, a on oprócz władzy, panowania ma również wielki zarobek na nich. Interpretacja o dosłownym jedzeniu ciała Chrystusa przez tzw "przeistoczenie", to błędna interpretacja słów Zbawiciela, ale taka interpretacja była potrzebna ludziom pragnącym władzy, panowania nad innymi i uzależnienia ich od siebie aby ograbiać ich. Ludzie uwierzyli, że bez jedzenia rzymskokatolickiej hostii nie będą mieć duchowego życia i życia wiecznego i stali się niewolnikami ludzi, organizacji ... 

" nie stawajcie się niewolnikami ludzi " - 1 Koryntian 7:23 - http://mieczducha888.blogspot.com/2017/03/mam-juz-dzisiaj-zycie-wieczne-czesc-2.html


Również diabeł chciał takiej interpretacji aby przysłonić ludziom prawdziwe sens słów karmienia się ciałem i krwią - aby ludzie nie mieli tego o czym mówił Zbawca i aby poszli w bałwochwalstwo - oddawali cześć wyrobowi z mąki. Demony zwiodły wielu przez tzw eucharystyczne cuda : " eucharystyczne zwiedzenie cud mleka " - http://mieczducha888.blogspot.com/2014/11/eucharystyczne-zwiedzenie-cud-mleka.html

" To bowiem jest moja krew nowego testamentu, która wylewa się za wielu na przebaczenie grzechów." - Ewangelia Mateusza 26:28 - sok z owocu winorośli nie zamienił się w żadną krew. Nie było żadnej przemiany. Sok z owocu winorośli to był tylko symbol tego co miało stać się na drugi dzień [ wg nasze rachuby, bo biblijnie dzień zaczyna się od zachodu słońca]. 

"wylewa się za wielu na przebaczenie grzechów" - "wylewa się" - czas teraźniejszy - ale wiemy że wylała się dopiero na drugi dzień, na krzyżu a nie przy wieczerzy, więc słowa PANA to SYMBOL jego nadchodzącej na krzyżu ofiary. Doskonałej, jedynej - a więc niepowtarzalnej ofiary, którą karmić się trzeba w każdej sekundzie, ciągle, cały czas przez wiarę, że w tej ofierze mam przebaczenie, zbawienie. W tej ofierze przez wiarę mamy łaskę - nie potrzeba ludzi i wyrobów z mąki. Dodawanie ludzi i ludzkich wyrobów z mąki tylko zaciemnia sens, przekręca wszystko, jest bałwochwalstwem i zniewoleniem. 

" Ale mówię wam: Odtąd nie będę pił z tego owocu winorośli aż do dnia, gdy go będę pił z wami nowy w królestwie mego Ojca." - Mateusz 28:29  - Pan nie powiedział : " nie będę pił tek krwi aż do dnia, gdy ... " , ale powiedział o piciu z owocu winorośli. Nie było żadnej przemiany. Nie pili oni żadnej krwi bo Zbawca mówił symbolicznie, o tym co miało nastać na krzyżu. Ofiara jest doskonała, więc nic dziwnego że PAN powiedział o piciu z owocu winorośli. BÓG zakazał spożywania krwi, więc to tylko symbol zbawczej, doskonałej ofiary która miała nastąpić następnego dnia.
Zakaz spożywania krwi jest ponadczasowy. Noe o tym wiedział, było to w zakonie Mojżesza i jest o tym mowa w Dziejach Apostolskich - czyli podczas obowiązującego nas Nowego Przymierza. 

Jeśli podczas wieczerzy wylała się krew na przebaczenie wielu, to Chrystus niepotrzebnie umarł na krzyżu. Widać wyraźnie tak w Biblii i w codziennym życiu że nauka i praktyka rzymskokatolickiej eucharystii to błędne, pomylone rzeczy ... " 



" Wziął też chleb, złożył dziękczynienie, połamał i dał im, mówiąc: To jest moje ciało, które jest za was dane. To czyńcie na moją pamiątkę. " - Łukasz 22:19 - kiedy ciało zostało dane ?? - podczas wieczerzy czy następnego dnia na krzyżu ?? Jeśli podczas wieczerzy ciało zostało dane, to nie potrzeba by było ofiary na krzyżu. Nie potrzeba by było śmierci. Chleb w żaden sposób nie zmienił się w ciało Chrystusa, to była i jest tylko SYMBOLIKA, dlatego PAN zaznaczył żeby robić to na PAMIĄTKĘ, a NIE na OFIARĘ. Ofiara była następnego dnia, a łamany chleb tylko symbolizował łamane ciało Chrystusa na Golgocie. Rzym myli się w swej nauce i widać to po stylu życia. To nie przynosi ludziom życia duchowego. Choćby codziennie i 1000 hostii jedli to nie da to im obiecanego ducha, życia duchowego, owocu ducha itd. 

" A gdy złożył dziękczynienie, połamał i powiedział: Bierzcie i jedzcie, to jest moje ciało, które za was jest łamane. Czyńcie to na moją pamiątkę." - 1 Koryntian 11:24 - pamiątkę a nie ofiarę jak błędnie uczy Rzym. Rzymska eucharystia, rzymskie kapłaństwo to oszustwa - polecam np list apostoła Pawła do Hebrajczyków który miażdży podział na świeckich i duchownych oraz rzymskokatolicką eucharystię. 


" Kto je moje ciało i pije moją krew, mieszka we mnie, a ja w nim. " - Ewangelia Jana 6:56 -- karmię się ciałem i krwią Zbawiciela cały czas, w każdej sekundzie, minucie, godzinie, każdego dnia. Karmienie się ciałem i krwią to przede wszystkim uznanie GO - Chrystusem, swoim Zbawicielem i trwanie w pewności, w przekonaniu, że w NIM - w JEGO krwi, doskonałej ofierze mam przebaczone, mam przebaczane, mam życie wieczne. Mam przystęp do NIEGO w każdym miejscu i czasie. Pewność że mnie kocha, jest przy mnie i udziela mi obiecanego ducha Bożego - ducha świętości, prawdy. 

Kto karmi się = mieszka w Chrystusie, a ON w NIM. To obraz relacje, bliskości, społeczności a do tego nie potrzeba ludzi, organizacji, wyrobów z mąki itd. Tu potrzeba wiary, wiary w Chrystusa, przyjście do NIEGO a ON napełnia duchem swoim. Następnie przez wiarę trzeba trwać w tym. Trzymać się tej relacji, społeczności, bliskości z NIM -  NIM żywą osobą. Tu nie ma miejsca na pośredników ludzkich i innych, ale ludziom którzy pragnęli władzy, panowania, ziemskich skarbów taka nauka o bezpośredniej relacji, społeczności, bliskości ze Zbawcą nie podobała się, zwalczali ją. 

" mieszka we mnie, a ja w nim " - słowo mieszka to, to samo sowo które używane jest w 15 rozdziale gdy mowa jest o krzewie winnym i latoroślach. 

W doskonałej, jedynej, niepowtarzalnej ofierze z Golgoty mamy otwarte drzwi łaski. Mam już teraz przebaczone, mam już teraz życie wieczne bo już teraz Chrystus jest moim Zbawicielem. Teraz trzymać się stale tego, dziękować za to, cieszyć się tym i nie dać sobie wyrwać tego przez błędne nauki jak np wymóg jedzenie hostii = uczestniczenia w rzymskokatolickiej eucharystii. 


Zobaczcie np na 5 i 7 rozdział Ewangelii Jana jaka niewiara była że ON jest CHRYSTUSEM - Ewangelia Jana 5:20, 5:23-24, 5:32, 5:36, 5:38, 5:39-40, 5:43, 5:46-47. Ewangelia Jana 7:1, 7:5, 7:12, 7:17, 7:26, 7:31, 7:41, 7:48 ..... " Wtedy zapytali go: Cóż mamy robić, abyśmy wykonywali dzieła Boga? 29 Odpowiedział im Jezus: To jest dzieło Boga, abyście wierzyli w tego, którego on posłał. " - Ewangelia Jana 6:28-29 - Problemem tych ludzi była ich niewiara. Jedzenie ciała  krwi to wiara w Zbawiciela, który poszedł za nas na krzyż. To przyjęcie JEGO łaski, JEGO miłości i trwanie w tym w każdej sekundzie w mocy ducha Chrystusowego, którego udziela Zbawiciel. 
To nic że wtedy jeszcze nie było ofiary krzyżowej. Pan w czasie teraźniejszym również obiecywał dar ducha Bożego a wiemy, że ten dar był dostępny dopiero po zmartwychwstaniu. 



ON żywy Chrystus, który zasiada po prawicy OJCA w niebie daje życie. Nie potrzeba wyrobów z mąki, które są w jakiejś puszcze, w jakimś budynku, serwowane przez jakichś ludzi. Ja jestem w ŻYWYM, WSZECHMOGĄCYM CHRYSTUSIE a ON we mnie przez swego ducha - nie ma i nie będzie między nami ludzi i ich podróbek, imitacji .... " I odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem życia. Kto przychodzi do mnie, nie będzie głodny, a kto wierzy we mnie, nigdy nie będzie odczuwał pragnienia." - Ewangelia Jana 6:35

" Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ma życie wieczne." - Jan 6:47 - to jest w harmonii z całym przekazem od Księgi Rodzaju po Objawienie Jana, więc uznanie Jezusa Chrystusem. Uznanie JEGO doskonałej ofiary i trwanie stale, ciągle w relacji, społeczności, bliskości z Wszechmogącym Chrystusem który udziela daru ducha - jest tym co przynosi życie, życie w obfitości a nie strach rzymskokatolicki i rzymskokatolickie daremne próby zbawienia się. Daje pewność : " ma życie wieczne" - już ma. 

Ktoś będący np w chińskim więzieniu, nawracający się na pustyni gdzie się zagubił i przychodzi mu umrzeć itd - oni nie mają możliwości jedzenia rzymskokatolickiej eucharystii. BÓG nie dałby takiej niewolniczej nauki, zniewolenia i uzależnienia od innych ludzi. Wystarczy sama wiara jak u łotra na krzyżu. 


Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś będzie jadł z tego chleba, będzie żył na wieki. A chleb, który ja dam, to moje ciało, które ja dam za życie świata." - Ewangelia Jana 6:51 - "ja dam" - czas przyszły. Gdy wiem, że ofiara jest pełna, doskonała, jednorazowa, niepowtarzalna i że nic nie mogę dodać do niej, to przynosi to mi pokój ducha, radość. Widzę miłość i mądrość BOGA do mnie i chcę w tym trwać, chcę iść za NIM całym sercem. Nie mam strachu rzymskokatolickiego jaki panuje w katolicyźmie - będę czy nie będę zbawiony ?? . czy jestem wystarczająco dobry ?? , czy przebaczył mi ?? , jak mogę przypodobać się Bogu ??  - takie dylematy i pytania - taka wyniszczającą niepewność panuje tam gdzie panuje fałszywa łaska przez pomieszanie łaski i prac ludzkich. Prawdziwe karmienie się ciałem i krwią zabija wyniszczającą religijną niepewność, strach - http://mieczducha888.blogspot.com/2017/06/mam-juz-dzisiaj-zycie-wieczne-czesc-4.html



" Kto je moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. " - Ewangelia Jana 6:54 - "MA" - już ma życie wieczne, ale fałszywa nauka o jedzeniu ciała i piciu krwi czyli rzymskokatolicka eucharystia nie daje takiej wolności, ale okrutną niewolę. Zniewolenie od ludzi i od swoich prób zapracowania sobie, zasłużenia co osłabia, psuje człowieka bo jest odwrotnością Prawdziwej Ewangelii Łaski : "Ewangelia Prawdziwej Łaski - do zbawienia nie potrzeba ludzi i organizacji religijnych " - http://mieczducha888.blogspot.com/2017/05/ewangelia-prawdziwej-aski-do-zbawienia.html


" Duch jest tym, który ożywia, ciało nic nie pomaga. Słowa, które ja wam mówię, są duchem i są życiem. 64 Lecz są wśród was tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem wiedział od początku, którzy nie wierzyli i kto miał go zdradzić. " - Jana 6:63-64 --- imitacja, podróbka pokarmu nie posili. Zjedzcie plastik zamiast chleba a zobaczycie czy się nasycicie. Zjedzcie szkło zamiast kawałka np ryby a zobaczycie czy dostarczycie tego co potrzebuje organizm. Zjedzcie kawałek stali, zamiast jakiejś surówki. Imitacja, podróbka jaką jest rzymskokatolicka eucharystia nie da tego co obiecane - nie da nowego życia, sił, pokoju ducha, owocu ducha, życia wiecznego itd. 

Eucharystia rzymskokatolicka nie zmienia serca jak obiecuje, ale imitacja, podróbka, falsyfikat zawsze ma pozory, zawsze ma wzniosłe obietnice ale w rzeczywistości jest do niczego, jest marnością, jest bezsilne i takie owoce przynosi w życiu ludzi rzymska eucharystia. Kłamstwo jest bezsilne. Prawda w żywym Wszechobecnym JEZUSIE CHRYSTUSIE daje siłę - PAN zmienia człowieka od środka i z tego wypływa nowe życie, nowe uczynki ... " Owocem zaś Ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara; 23 Łagodność, powściągliwość " - Galacjan 5:22-23 - to daje Chrystus który jest w niebie i przez ducha mieszka w swym uczniu. Nie ma Chrystusa w hostii i nigdy nie będzie. 


  1. To żywy Chrystus a nie martwa hostia - uwolnił mnie od pornografii - tak że dzisiaj brzydzę się nią, a kiedyś mnie kręciła, pociągała, zniewoliła. 
  2. To żywy Chrystus a nie martwa hostia - uwolnił mnie od agresji, a dał łagodność.
  3. To żywy Chrystus a nie martwa hostia - uwolnił mnie od brudnego języka.
  4. To żywy Chrystus a nie martwa hostia - uwolnił mnie od patrzenia a kobiety jak na przedmioty, obiekt seksualny
  5. To żywy Chrystus a nie martwa hostia - uwolnił mnie od nienawiści, a dał miłość.
  6. To żywy Chrystus a nie martwa hostia - uwolnił mnie od pragnienia, kochania pieniędzy.
  7. To żywy Chrystus a nie martwa hostia - uwolnił mnie od lęków, a dał, daje odwagę, śmiałość.
  8. To żywy Chrystus a nie martwa hostia - uwolnił mnie od bezbożności, a dał żyć dla NIEGO i dla OJCA.
  9. To żywy Chrystus a nie martwa hostia - zmienia mnie i innych uczniów od środka. On zmienia serce - pragnienia, emocje, myśli, zamiary, cele, motywy - tak że coraz więcej jest w tym tego co JEMU miłe, co święte, czyste. 



Pokarm zaś nie zbliża nas do Boga. Jeśli bowiem jemy, nic nie zyskujemy, a jeśli nie jemy, nic nie tracimy." - 1 Koryntian 8:8

" Nie dajcie się zwieść rozmaitym i obcym naukom. Dobrze jest bowiem umacniać serce łaską, a nie pokarmami, co nie przyniosły pożytku tym, którzy się nimi zajmowali." - list apostoła Pawła do Hebrajczyków 13:9 

" Królestwo Boże bowiem to nie pokarm i napój, ale sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym." - list apostoła Pawła do Rzymian 14:17 Uwspółcześniona Biblia Gdańska

Jeśli komuś nie wystarczy nauka jedynej natchnionej księgi : Biblii - to owoc życia codziennego, styl życia pokazuje, dowodzi która wersja, interpretacja jest prawdziwa. Błędna interpretacja nie daje duchowe owocu, nie daje Chrystusowych uczynków, ale człowiek nadal żyje światem i jego rzeczami. 
Hostia - imitacja ciała idzie nie do serca, ale do żołądka. Prawdziwy Chrystus - Jego krew i ciała przenikają serce. Sam PAN bez udziału ludzi i innych istot czyni to z człowiekiem i nie ma w tym żadnych produktów mącznych i innych. Ja 7 lat temu wypisałem się z rzymskiego kościoła a jeszcze dłużej nie biorę udziału w rzymskokatolickiej eucharystii a Chrystusowego życia we mnie jest coraz więcej. Nie jestem doskonały - ale PAN zmienia mnie coraz bardziej na swój obraz - coraz więcej owocu ducha, coraz więcej miłości - agape, coraz więcej odwagi, mądrości z góry, coraz więcej Chrystusowego życia i JEGO owoców i oby coraz więcej i więcej było ich w nas, więc wierzmy PANU. Trzymajmy się JEGO - Żywego PANA. MY W NIM, A ON W NAS jak czytamy wielokrotnie w PIŚMIE ...

Między NIM a człowiekiem nie może być innych ludzi, wyrobów mącznych i innych ludzkich i diabelskich wynalazków, które są jak tamy - one blokują. Nie są żadnymi kanałami łaski, ale zaporami, tamami.  Prawdziwa łaska nie uzależnia od innych ludzi. Prawdziwa łaska jest bezpośrednio u Wszechmogącego SYNA - przyjdźmy do NIEGO i nigdy już nie odejdźmy. Karmmy się NIM w każdej sekundzie, w każdej chwili - karmmy się jego doskonała ofiarą w której jest łaska. ON udziela bezpośrednio tej łaski i wszystkiego co w niej zawarte ... nie bądźcie niewolnikami ludzi i ich wymysłów 


       pozdrawiam Dominik ..... Charis2007@wp.pl     .... 27.07.2017 Puławy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz