Popularne posty

wtorek, 30 lipca 2019

Dlaczego w rzymskim katolicyzmie nie ma Jezusowego pokoju ducha - Mam już dzisiaj życie wieczne część 7


Między wiara w to że JEZUS żyje, a między zaufaniem JEZUSOWI jako swojemu PANU i swojemu ZBAWICIELOWI jest wielka różnica. Nawet demony z szatanem na czele wiedzą, że JEZUS żyje, ale nie są MU uległe, posłusznie w procesie uświęcenia. Nie ufają MU, nie pełnią JEGO woli.

część 1 : "Mam już dzisiaj życie wieczne i to bez religii !!! część 1 hełm zbawienia" - http://mieczducha888.blogspot.com/2017/01/mam-juz-dzisiaj-zycie-wieczne-i-to-bez.html
część 6 : "Boża weselna uczta a nie sąd potępienia - Mam już dzisiaj życie wieczne część 6" -  http://mieczducha888.blogspot.com/2018/08/boza-weselna-uczta-nie-sad-potepienia.html

 Charles Blondin  – "francuski linoskoczek. [...]  30 czerwca 1859 roku po raz pierwszy dokonał wyczynu, który upamiętnił go na zawsze - przeszedł nad wodospadem Niagara jako pierwszy człowiek na świecie[1]. Przejście przez wodospad było dla niego łatwością, więc próbował sobie skomplikować ten wyczyn np. idąc z zasłoniętymi oczyma, nosząc innych "na barana" lub wożąc na taczkach " - https://pl.wikipedia.org/wiki/Charles_Blondin

Wikipedia : "cross the Niagara Gorge (on the Canada–US border) on a tightrope, 1,100 ft (340 m) long, 3.25 in (8.3 cm) in diameter and 160 ft (49 m) above the water, near the location of the current Rainbow Bridge. This he did on 30 June 1859, and a number of times thereafter, often with different theatrical variations: blindfolded, in a sack, trundling a wheelbarrow, on stilts, carrying a man (his manager, Harry Colcord) on his back, sitting down midway while he cooked and ate an omelette,[3] or standing on a chair with only one of its legs balanced on the rope" -- z translatora : "przekroczył wąwóz Niagara (na granicy kanadyjsko-amerykańskiej) na linie o długości 340 m, średnicy 8,3 cm (3,25 cala) i na wysokości 49 m nad wodą, w pobliżu miejsca, w którym znajduje się obecny Most Tęczowy. Zrobił to 30 czerwca 1859 r. , a następnie powtórzył kilka razy, często z różnymi wariantami teatralnymi: z zawiązanymi oczami, w worku, z taczką, na szczudłach, z człowiekiem (jego menadżerem, Harrym Colcordem) na plecach. Siedząc w połowie drogi, przygotował jadł omlet[3] lub stojącym na krześle, przy czym tylko jedna z jego nóg była zrównoważona na linie. " - https://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Blondin
Zachowanie Charlesa Blondina nie było mądre, ale grzeszne. Ryzykował swoje życie dla pieniędzy, sławy lub innej marności, jednak na przykładzie jego historii można zobrazować różnicę między wiarą w głowie, a wiarą w sercu. Między martwą wiarą a zaufaniem, zawierzeniem - żywą wiarą. 
Charles Blondin gdy po linie przechodził 50 metrów nad wzburzonymi wodami rzeki Niagary to ludzie zapewne byli zadziwieni. Gdy komplikował sobie przechodzenie np zawiązując sobie oczy, pchając taczkę, idąc na szczudłach, lub na środku Niagary robiąc omleta na przenośnej kuchence - to ludzie przecierali oczy ze zdumienia. Gdy Charles Blondin przechodził na drugi brzeg to ludzie wiwatowali, witali go z podziwem.

No właśnie - gdy Charles Blondin przechodził na drugi brzeg to ludzie wiwatowali, witali go z podziwem, a on pytał tych ludzi : czy wierzycie że jestem w stanie przewieźć człowieka w tej taczce na drugi brzeg ???  Ludzie odpowiadali głośno : "tak wierzymy że możesz to zrobić !!!"
Jednak gdy Charles Blondin podchodził osobiście do danego człowieka który krzyczał : "wierzę że możesz przewieźć człowieka w taczce na drugi brzeg" - i pytał go czy zgodzi się wsiąść do taczki i przewieźć się na drugi brzeg, to ten człowiek odmawiał. Ich słowa : "wierzę" nie były z serca. Nie mieli zaufania - żywej wiary. Dzisiaj wielu mówi, że wierzy JEZUSOWI, ale niewielu z nich ufa MU tak w temacie posiadania zbawienia, jak i uwolnienia z jakiegoś grzechu, nałogu i z przeprowadzenia przez ten świat i różne problemy, czy katastrofalne rzeczy które kiedyś nadejdą. Ludzie mówią "wierzę", ale w ich czynach, życiu jest wielki deficyt, lub w ogóle nie ma zaufania wobec Zbawcy i PANA. Oby u mnie i u was było zawsze i wszędzie bezgraniczne zaufanie wobec Wszechmogącego JEZUSA.
"prezent od Chrystusa dla ciebie - do zbawienia nie potrzeba ludzi i organizacji religijnych część 3" - http://mieczducha888.blogspot.com/2017/06/prezent-od-chrystusa-dla-ciebie-do.html

Pewnego razu po przejściu nad Niagarą na drugi brzeg. Charles Blondin spytał ludzi czy dałby radę przenieść kogoś biorąc "na barana". Ludzie widząc jego różne pokazy, gromko odpowiedzieli że jest najlepszym linoskoczkiem na świecie i wierzą, że przeniósłby kogoś na drugi brzeg. Znowu Charles Blondin pytał pojedynczych ludzi czy wierzą że mógłby ich przenieść. Ludzie odpowiadali mu : "wierzę że jesteś w stanie mnie przenieść na barana". Gdy jednak Charles Blondin mówił takiemu człowiekowi, żeby wszedł mu na plecy i zaniesie go na drugi brzeg po linie, to ludzie odmawiali mu. Nie ufali mu - nie dowierzali mu. Mieli wiarę w Charlesa Blondina na ustach, ale nie mieli w sercu zaufania wobec niego. Gdyby mieli prawdziwą wiarę, to ufaliby mu i weszli na jego plecy, daliby mu się przenieść 50 metrów nad wzburzonymi wodami Niagary.
Znalazł się jednak jeden człowiek, który nie tylko mówił że wierzy w to że ten linoskoczek może kogoś przenieść "na barana", ale miał on w sercu zaufanie wobec Charlesa Blondina. Wszedł mu na plecy a Charles Blondin wszedł na linę i przeszedł z nim 340 metrów na drugi brzeg wąwozu Niagara, 50 metrów nad taflą wody. Ten człowiek który w sercu miał zaufanie wobec Charlesa Blondina to jego kierownik, menedżer : Harry Colcord.
Harry Colcord znał bardzo dobrze Charlesa Blondina, zaufał mu w swym sercu i odważył się wejść mu na plecy i przenieść się na drugi brzeg. Charles Blondin przeniósł go cała i zdrowo na drugi brzeg. Nie pochwalan zachowania jednego i drugiego. Jeden i drugi popełnili grzechy tymi swoimi głupimi, bezbożnymi zachowaniami, ale chciałem pokazać różnicę między wiarą na ustach, a wiarą w sercu która przeniknięta jest zaufaniem i prowadzi do czynów wiary.

Osobiście nigdy bym nie zaufał Charlesowi Blondinowi bo był tylko prochem ludzkim, też był omylny i niedoskonały. Poza tym BÓG nie dał życia aby szafować, ryzykować życiem i zdrowiem dla głupich rzeczy jak sława, ziemskie bogactwa i różne inne : "Nie pokładajcie ufności we władcach ani w żadnym synu ludzkim, u którego nie ma wybawienia. 4 Opuszcza go duch i wraca do swojej ziemi; w tymże dniu zginą wszystkie jego myśli. 5 Błogosławiony ten, kogo pomocą jest Bóg Jakuba, kto nadzieję pokłada w PANU, jego Bogu; 6 Który uczynił niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest; który dochowuje prawdy na wieki;" - Psalm 146:3-4 ... natomiast JEZUSOWI WSZECHMOGĄCEMU BOGU możemy i powinniśmy zawsze i wszędzie bezgranicznie ufać, bezgranicznie na NIM polegać 

                                                                                 bezgraniczne zaufanie BOGU ŻYWEMU JEZUSOWI

Czy zaufaliśmy JEZUSOWI jako swojemu ZBAWICIELOWI przychodząc ze skruchą do NIEGO ze swymi grzechami, poddając MU stale swoje życie ?? ON jest stale, ciągle, codziennie moim ZBAWICIELEM i PANEM - więc jestem dzięki JEGO łasce przeniesiony z grzechu potępienia i niewoli grzechu, na drugi brzeg zbawienia i uświęcenia. MAM życie wieczne - na tą chwilę MAM życie wieczne, mam pewność bycia dzieckiem BOŻYM, mam pewność zbawienia : "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota" - Ewangelia Jana 5:24

Przeniósł mnie na drugi brzeg - brzeg zbawienia, życia wiecznego, uświęcania sam WSZECHMOGĄCY ZBAWICIEL. Nikogo z NIM nie było. Żadnych pośredników - Żadna Maria, żadni aniołowie, żadni tzw święci, żadne kościoły, żadni ludzie nie przenieśli mnie na drugi brzeg zbawienia - ale zrobił to bezpośrednio sam JEZUS CHRYSTUS mój ZBAWICIEL, mój PAN.
"Bogowie Rzymskokatoliccy : patroni, wstawiennicy, kult Marii i innych stworzeń" - http://mieczducha888.blogspot.com/2016/04/bogowie-rzymskokatoliccy-patroni.html

Żaden człowiek nie pomagał Charlesowi Blondinowi gdy ten niósł nad Niagarą "na barana" Harry'ego Colcorda. Tym bardziej ZBAWICIEL - BÓG ŻYWY JEZUS nie chce i nie potrzebuje pośredników aby przyjść do NIEGO i dać MU się przenieść na drugi brzeg. diabeł wymyślił pośredników do JEZUSA aby zwodzić ludzi i trzymać ich na dystans do NIEGO. Ja wierzę w takiego ZBAWICIELA do którego bezpośrednio samemu z łaski przez wiarę trzeba przyjść i pozwolić mu się przenieść z brzegu potępienia, niewoli grzechu na drugi brzeg zbawienia, usprawiedliwienia, uświęcania. Ja już jestem na tym brzegu dzięki temu co ZBAWCA zrobił na Golgocie - przez położenie w NIM ufności i w tym co zrobił raz na zawsze.
Fałszywy rzymskokatolicki kościół wymyślił sobie swoje kapłaństwo i wmówił ludziom że bez nich nie mogą stanąć na brzegu zbawienia i że nie można mieć teraz, dziś pewności zbawienia. Zbawca i natchniona Biblia mówią odwrotne rzeczy niż fałszywa rzymskokatolicka droga zbawienia. Rzymski katolicyzm swoją wypaczoną, Pseudo - Dobrą Nowiną zniewala ludzi, uzależnia ich od siebie, i trzyma na smyczy strachu, lęków. Tymczasem wystarczy prawdziwie zaufać ŁASKAWEMU ZBAWCY i ON sam przenosi nas na drugi brzeg, daje pewność zbawienia, swój pokój ducha a nie lęki, niepewność, rozbicie, osłabienie : "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota" - Ewangelia Jana 5:24
Ludzie czytali o Charlsie Blondinie, a dziś czytają w Biblii o JEZUSIE CHRYSTUSIE. Niewielu jednak ufało temu linoskoczkowi, niewielu ufa w sercu JEZUSOWI CHRYSTUSOWI że przeniósł ich na z brzegu potępienia na drugi brzeg życia wiecznego, zbawienia.
Miliard dobrych uczynków nie zmaże jednego grzechu, więc przebaczenie, zbawienie, życie wieczne, usprawiedliwienie, uświęcanie itd mogą być tylko w prawdziwym zaufaniu MIŁOSIERNEMU, ŁASKAWEMU JEZUSOWI. To daje pewność zbawienia, życia wiecznego na tą chwilę : "Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, ale kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży zostaje na nim." - Jan 3:36 - to nie martwa wiara że JEZUS żyje, ale żywa wiara - bezgraniczne zaufanie JEZUSOWI odnośnie przebaczenia, zbawienia na podstawie zastępczej śmierci na Golgocie. Nie potrzeba rzymskiego katolicyzmu i jego pseudo-kapłanów, pseudo-sakramentów, pseudo-łaski. Gdy w pełni zaufasz ŁASKAWEMU ZBAWCY, przyjmiesz JEGO ŁASKĘ to będziesz wolnym od religii, potępienia, niewoli grzechu. Idąc dzień w dzień w takim stanie za swym PANEM który dał zbawienie człowiek ma pokój ducha, Bożą radość, siłę od JEZUSA do uświęcenia i pełnienia woli Bożej. 
"A to świadectwo jest takie, że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w jego Synu12 Kto ma Syna, ma życie, kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia. 13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne i abyście wierzyli w imię Syna Bożego." - 1 list Jana 5:11-13 - ma życie wieczne, macie życie wieczne i to tylko w samym JEZUSIE - bez żadnych pośredników. szatan jednak wstawił wielu ludziom Marię, świętych czy rzymskokatolickich kapłanów. Ludzie w rzymskim katolicyzmie nie znają prawdziwej biblijnej łaski i nie mają w rzymskim katolicyzmie odpoczynku duchowego, radości Chrystusowej : "Ewangelia Prawdziwej Łaski część 2 - o tym nie mówi się na religii i mszach" - http://mieczducha888.blogspot.com/2017/08/ewangelia-prawdziwej-aski-czesc-2-o-tym.html

Nad wodami Niagary był tylko sam Charles Blondin i Harry'ego Colcorda na jego plecach.
Nad wodami potępienia jest tylko sam JEZUS CHRYSTUS i dany człowiek którego sam Chrystus przenosi na drugi brzeg. Wszelcy "pośrednicy" do Chrystusa, dogmaty maryjne, kult świętych itd to kłamstwa wiodące do bałwochwalstwa.
  • albo jesteś na brzegu zbawienia, albo na brzegu potępienia
  • albo jesteś dzieckiem Bożym, albo jesteś nadal dzieckiem diabła
  • albo masz ducha Chrystusowego w swym sercu, albo nie masz tej obecności Zbawiciela w sobie
  • albo masz życie wieczne, albo go nie masz
Nie ma nic po środku - prawdziwa DOBRA NOWINA dzieli na białe i na czarne, tak że można mieć pewność zbawienia, można mieć pewność bycia dzieckiem BOŻYM.

Ja wiem na którym jestem brzegu - jestem dzięki ŁASCE ŁASKAWEGO ZBAWICIELA na brzegu zbawienia - choć różne zdarzenia, osoby będą chciały mi wmówić że jest inaczej. Mam ufać ZBAWCY i dziękować MU za zbawienie, za pewność życia wiecznego w chwalebnym ciele. Z łaski przez wiarę jednak trzeba pilnować tego skarbu, aby nikt go nie zabrał jak w przypadku np Demasa i wielu innych którzy w wolnej woli odeszli od Zbawiciela, zamienili zbawienie na różne grzechy lub marności. 

Prawdziwe zbawcze zaufanie nie prowadzi do grzechu, ale wręcz przeciwnie prowadzi do czynów żywej wiary okazujących się w uświęceniu, owocu ducha itp.
"linoskoczek wierzyć Bogu a nie tylko w Boga" - http://mieczducha888.blogspot.com/2014/11/linoskoczek-wierzyc-bogu-nie-tylko-w.html
Ludzie widzieli Charlesa Blondina, ludzie słyszeli o jego wyczynach i widzieli je - ale nie ufali mu, że przeniesie ich na drugi brzeg. Możemy znać Biblię na pamięć, możemy wiedzieć że jest JEZUS, modlić się do NIEGO itd - ale nie ufać MU. Nie ufać że daje zbawienia z łaski przez wiarę - bez żadnych pośredników, i bez żadnych kościołów. W takim nieufnym stanie wobec BIBLIJNEJ DOBREJ NOWINY człowiek całe życie będzie miał wyniszczająca niepewność, lęki, albo pychę i chore pokładanie zaufania w swojej "religijności", zamiast jedynie w samym JEZUSIE i w tym co ON zrobił raz na zawsze 2000 lat temu. "Nie potrzebujesz księży i hostii do przebaczenia, zbawienia część 2 - pseudo-duchowy pokarm nie przyniesie owocu ducha" - http://mieczducha888.blogspot.com/2019/06/nie-potrzebujesz-ksiezy-i-hostii-do.html
Żeby Charles Blondin przewiózł kogoś w taczce na drugi brzeg to dana osoba musiała mu zaufać i w trakcie bycia nad Niagarą - w niewierze nie wyskakiwać z taczki. Gdyby ktoś w trakcie wyskoczył z taczki, w panice zrobił inne głupstwo to spadłby w dół i zginął. Jestem już na drugim brzegu, ale muszę teraz trwać na tym drugim brzegu - nie zawracać. Jeśli zawrócę to spadnę w potępienie bo JEZUS nie będzie ze mną w drodze powrotnej do grzechu i bezbożnego świata. Wyprowadził lud z Egiptu i był z nimi na tej drodze do ziemi obiecanej, ale gdyby zawrócili do Egiptu to ZBAWCY nie byłoby z nimi.

Mam już zbawienie, życie wieczne - ale też muszę przez wiarę pilnować aby nie odejść od tego. Codziennie, stale, ciągle, w każdej chwili trzeba zapierać się siebie - uśmiercać swoje "ja", a wybierać w zamian pełnienie woli Bożej : "Przekręcane nauki JEZUSA - Prawdziwe biblijne znaczenie słów o zapieraniu się siebie i codziennym braniu niesieniu swojego krzyża" - http://mieczducha888.blogspot.com/2019/05/przekrecane-nauki-jezusa-prawdziwe.html

Religie świata w tym rzymski katolicyzm i wiele pseudo-biblijnych kościołów to wrogowie prawdziwej DOBREJ NOWINIE - drodze zbawienia przez łaskę.
Menedżer tego linoskoczka zaufał mu bo widział jego wyczyny. O ile bardziej my powinniśmy zaufać WSZECHMOGĄCEMU JEZUSOWI BOGU ŻYWEMU którego możliwości, moc, potęga są nieskończenie większe od tych które miał ten linoskoczek. Czytamy o nich w jedynie natchnionej Biblii. Czy znamy więc Chrystusa ??? Poznanie GO objawia się nie w słowach, ale w czynach żywej wiary. Wielu mówiło Charlesowi Blondinowi że jest w stanie ich przenieść "na barana" nad Niagarą, ale tylko jeden człowiek prawdziwie mu zaufał.
demony też wierzą że JEZUS żyje, ale to nie jest żywa biblijna wiara - zaufanie jakie miał np Abraham : "Ty wierzysz, że jest jeden Bóg, i dobrze czynisz. Demony także wierzą i drżą. 20 Czy chcesz się przekonać, marny człowieku, że wiara bez uczynków jest martwa? 21 Czy Abraham, nasz ojciec, nie został usprawiedliwiony z uczynków, gdy ofiarował Izaaka, swego syna, na ołtarzu? 22 Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki wiara stała się doskonała. 23 I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość, i został nazwany przyjacielem Boga." - Jakub 2:19-21 - Abraham miał pewność że BÓG WSZECHMOGĄCY może wskrzesić zmarłego. Miał zaufanie, a nie tylko wiarę że BÓG istnieje. To każdy wie - Rzymian 1:19-28. 

Czytamy o łasce, miłosierdziu Bożej w całej Biblii i Biblia pokazuje że tylko przez zaufanie temu Bożemu miłosierdziu, łasce można mieć zbawienie, życie wieczne. diabeł za sprawą religii chce skomplikować BIBLIJNĄ DOBRĄ NOWINĘ i zwiódł setki milionów ludzi np fałszywą drogą zbawienia w rzymskim katolicyzmie. 

Jeśli bezgranicznie ufamy JEZUSOWI to go prawdziwie znamy, bo i JEGO możliwości, moc, potęga są bezgraniczne. Znanie JEZUSA prowadzi do zaufania MU - bezgranicznego zaufania jedynie JEMU że i w tej chwili bez żadnych pośredników może dać zbawienie jak pokazuje Biblia. Wiem komu ufam, bo znam GO : "A obecnie została objawiona przez pojawienie się naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, który zniszczył śmierć, a życie i nieśmiertelność wydobył na jaw przez ewangelię; 11 Dla której zostałem ustanowiony kaznodzieją, apostołem i nauczycielem pogan. 12 Z tego też powodu znoszę te cierpienia, ale się nie wstydzę, gdyż wiem, komu uwierzyłem, i jestem pewien, że on ma moc zachować to, co jemu powierzyłem, aż do owego dnia." - 2 Tymoteusz 1:10-12
Wiem też komu uwierzyłem - zaufałem. Jest to sam ZMARTWYCHWSTAŁY. Nie Maria, nie święci, aniołowie, nie jacyś ludzie z ich religijnymi wymysłami i filozofiami. Sam na swoich uczynkach te z nie polegam. Tylko na JEZUSIE - JEGO ŁASCE i w tym moja jedyna nadzieja i pewność bycia zbawionym : "My bowiem jesteśmy obrzezaniem, którzy w duchu służymy Bogu i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a nie pokładamy ufności w ciele.
4 Chociaż i ja mógłbym pokładać ufność w ciele. Jeśli ktoś inny uważa, że może pokładać ufność w ciele, bardziej ja:5 Obrzezany ósmego dnia, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, co do prawa – faryzeusz;6 Co do gorliwości – prześladowca kościoła, co do sprawiedliwości opartej na prawie – nienaganny.7 Lecz to, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę.8 Owszem, wszystko uznaję za stratę dla znakomitości poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana, dla którego wszystko utraciłem i uznaję to za gnój, aby zyskać Chrystusa;9 I znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, tej, która jest z prawa, ale tę, która jest przez wiarę Chrystusa, to jest sprawiedliwość z Boga przez wiarę;" - Filipian 3
Czy masz pewność zbawienia ?? , czy masz życie wieczne ?? Jeśli masz to na czym ją opierasz, a jeśli nie masz to co stoi na przeszkodzie ?? 

Opierający się na BIBLIJNEJ DOBREJ NOWINIE mieli tą pewność - np 1 list Jana 5:11-13. "Ty więc, mój synu, wzmacniaj się w łasce, która jest w Chrystusie Jezusie." - 2 Tymoteusz 2:1 ______ "Nie dajcie się zwieść rozmaitym i obcym naukom. Dobrze jest bowiem umacniać serce łaską, a nie pokarmami, co nie przyniosły pożytku tym, którzy się nimi zajmowali." - Hbr 13:9 _____ "Dlatego przepaszcie biodra waszego umysłu i bądźcie trzeźwi, pokładając doskonałą nadzieję w łasce, która będzie wam dana przy objawieniu Jezusa Chrystusa." - 1 Piotr 1:13

Religijne rytuały, religijne ceremonie jak w rzymskim katolicyzmie to nie jest żywa wiara, ale martwota religijna, pozory pobożności, teatrzyk religijny. Uświęcenie, owoc ducha, pełnienie woli OJCA w praktycznym codziennym życiu pokazuje kto kim jest. Gdzie fałszywa droga zbawienia - jak np w rzymskim katolicyzmie, tam też lęki, strach, niepewność, zniechęcenie, rozbicie i różne inne złe duchowe objawy ...

Co musiał zrobić Harry Colcord aby dostać się po linie na drugi brzeg Niagary ?? Musiał zaufać Charlesowi Blondinowi, musiał pozwolić mu się zanieść. Nie mógł w żadnym razie mu pomóc, ale mógł zaszkodzić np niewiarą gdyby w trakcie przechodzenia spanikował i zaczął np się szamotać, chcąc zejść itd. Ufne zawierzenie że go przeniesie sprawiło spokój i nie przeszkadzanie Blondinowi. Wystarczyło zaufanie, a reszta to praca Blondina.

Wystarczy zaufanie JEZUSOWI, a ON wszystko uczyni. Zaufanie prowadzi do posłuszeństwa.

Jeśli nie jesteś jeszcze na brzegu zbawienia, to możesz być na nim jeszcze i dzisiaj, za chwilę - tylko zawierz siebie JEZUSOWI jako swojemu ZBAWICIELOWI i swojemu PANU - pozwól MU się przenieść na brzeg zbawienia. Wyznaj MU swoje winy i uwierz w JEGO przebaczenie, zbawienie i idź za NIM do końca swych dni. Jeszcze dzisiaj możesz być na tym brzegu. Nie potrzebujesz do tego żadnych ludzi, żadnych kościołów. JEZUS tylko zbawia i robi to z łaski przez wiarę. "Ewangelia Prawdziwej Łaski - do zbawienia nie potrzeba ludzi i organizacji religijnych" - http://mieczducha888.blogspot.com/2017/05/ewangelia-prawdziwej-aski-do-zbawienia.html - w rzymskim katolicyzmie nie ma prawdziwej łaski, ale jest pseudo-łaska
Zbawienie to dar, więc jest to za darmo i bez pośredników : "I to wtedy, gdy byliśmy umarli w grzechach, ożywił nas razem z Chrystusem, gdyż łaską jesteście zbawieni;
6 I razem z nim wskrzesił, i razem z nim posadził w miejscach niebiańskich w Chrystusie Jezusie;
7 Aby okazać w przyszłych wiekach przemożne bogactwo swojej łaski przez swoją dobroć względem nas w Chrystusie Jezusie.
8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga.
9 Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił.
10 Jesteśmy bowiem jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg wcześniej przygotował, abyśmy w nich postępowali." - Efezjan 2
"[...] czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? " - Łukasz 18:8b - te słowa można odnieść i do zbawienia. Człowiek ma problemy z uwierzeniem że zbawienie jest darem, jest z łaski przez zawierzenie Zbawicielowi który przebacza, zbawia, usprawiedliwia na podstawie swojej ofiary z Golgoty, a nie bluźnierczej hostii. JEZUS wielu przeniósł na brzeg zbawienia, możesz i ciebie. Uwierz MU. Uwierz biblijnej DOBREJ NOWINIE ... zbawienie w 100 % to dzieło JEZUSA, a kto próbuje sobie zapracować, zasłużyć jakimiś swoimi czynami to nie dowierza biblijnej Dobrej Nowinie i ma niepokój, niepewność, lęki lub pychę, religijne błędne samo-usprawiedliwianie "nie jestem taki zły" , "pójdę do czyśćca" , "chodziłem przecież do kościoła, konfesjonału itd".
,

                                                                   nad przepaścią bezbożnego świata, grzechu, problemów

Mam zbawienie, jestem dzieckiem Bożym mającym życie wieczne, ale żyję jeszcze w tym bezbożnym świecie. Jestem nad wzburzonymi, śmiertelnymi, zatrutymi wodami tego bezbożnego świata ale PAN JEZUS mnie niesie i gdy tylko będę MU ufał i nie odejdę od NIEGO to przeniesie mnie do końca. Nie odejdę jak Demas, nie umiłuje tego świata jak żona Lota, nie będę odstępcą, ale zwycięzcą przez żywą wiarę - zaufanie : "Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza. (5) A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?" - 1 list Jana 5:4-5 - "wiara nasza" to bezgraniczne zaufanie JEZUSOWI.

Czytamy o bohaterach wiary w Biblii którzy mieli wielki, bezgraniczne zaufanie wobec LOGOSA - BOGA. Nie możemy pozostać na etapie samego czytania, ale musimy to przekładać na nasze własne życie. Też powinniśmy mieć bezgraniczne zaufanie w XXI wieku. 

Przed światem i chrześcijanami katastrofalne wydarzenia [m.in. wojna o globalnych zasięgu/skutkach - np Mt 24:7], bardzo ciężkie czasy - potrzebne będzie bezgraniczne zaufanie wobec JEZUSA aby nie zgorszyć się, nie załamać, nie zwątpić, nie być zdrajcą lub odstępcą. Przez bezgraniczne zaufanie ZBAWCA wierzę może nas przeprowadzić przez te czasy w pokoju ducha, z żywą wiarą, uświęceniem i owocem ducha -- " Błogosławiony mąż, który ufa w Panu, a Pan jest nadzieją jego. (8) Bo będzie jako drzewo wszczepione nad wodami, a nad strumieniem zapuszczające korzenie swoje, które nie czuje, gdy przychodzi gorącość, ale liść jego zostaje zielony, a roku suchego nie frasuje się, i nie przestaje przynosić owocu" - Jeremiasz 17:7-8 
"Jak nie bać się wojny krachu ciężkich czasów część 13sta - wojenna hiperinflacja znamię bestii i JEZUSOWE zaopatrzenie" - http://mieczducha888.blogspot.com/2019/06/jak-nie-bac-sie-wojny-krachu-ciezkich_27.html

Pan JEZUS ma moc nieść nas w najgorszych czasach. ON może i chce prowadzić nad w światłości, nad grzechami - abyśmy chodzili w światłości, a nie w ciemności - "Zapomniane błogosławieństwo - Dzieje Apostolskie 3:26" - http://mieczducha888.blogspot.com/2018/05/zapomniane-bogosawienstwo-dzieje.html
Wstydem byłoby nie ufać bezgranicznie WSZECHMOGĄCEMU STWÓRCY JEZUSOWI który jest MIŁOŚCIĄ i ŚWIATŁOŚCIĄ, gdy np jeden człowiek ufa drugiemu że ten "na barana" przeniesie go 340 metrów po linie - ok 50 metrów nad wzburzonymi wodami rzeki Niagara. Tutaj człowiek człowiekowi powierzył siebie, zaufał. Tym bardziej - całym sercem, bezgranicznie chcę ufać JEZUSOWI STWÓRCY który jest nieskończenie większy, potężniejszy, lepszy od wszystkich ludzi. 
Wiem że PAN mnie przeniósł na drugi brzeg - z wiecznej śmierci do życia wiecznego i to tylko dzięki wierze - zaufaniu w to że jest ŁASKAWY, MIŁOSIERNY, PRZEBACZAJĄCY na podstawie swej ofiary z Golgoty. Teraz pozostaje mi trwać na tym brzegu i radować się, dziękować i mówić innym o tym zbawieniu, łasce której nie ma np w rzymskim katolicyzmie. 
"I was, którzy kiedyś byliście obcymi i wrogami umysłem w niegodziwych uczynkach, teraz pojednał; 22 W jego doczesnym ciele przez śmierć, aby was przedstawić jako świętych, nieskalanych i nienagannych przed swoim obliczem; 23 Jeśli tylko trwacie w wierze, ugruntowani i utwierdzeni, niedający się odwieść od nadziei ewangelii, którą usłyszeliście, a która jest głoszona wszelkiemu stworzeniu pod niebem, której ja, Paweł, stałem się sługą" - Kolosan 1:21-23 

Dziękuję PANIE JEZUS że przeniosłeś mnie na drugi brzeg - na brzeg zbawienia, życia wiecznego. Proszę PANIE utrzymaj mnie, innych braci i siostry na tym brzegu - oby nikt z nas się nie cofnął przez odejście od bezgranicznego zaufania w TOBIE : "A sprawiedliwy będzie żył z wiary, lecz jeśli się ktoś cofnie, moja dusza nie będzie miała w nim upodobania.39 My zaś nie jesteśmy z tych, którzy się wycofują ku zatraceniu, ale z tych, którzy wierzą ku zbawieniu duszy." - list ap. Pawła do Hebrajczyków 10:38-39 _______ "Zachowajcie samych siebie w miłości Boga, oczekując miłosierdzia naszego Pana Jezusa Chrystusa ku życiu wiecznemu." - Judy 1:21 - wytrwać w pewności posiadanie miłosierdzia i w pewności bycia kochanym dzieckiem Bożym. 

Trwajmy na brzegu zbawienia, dążąc do uświęcenia ufając JEZUSOWI i JEGO biblijnej Dobrej Nowinie. Nie dajmy nigdy podbić się w niewolę "pośredników", ani nie traktujmy łaski jako pozwolenie na rozpustne życie w grzechu. Łaska Chrystusa daje moc, siłę do uświęcenia i pełnienia woli Bożej "Ewangelia Prawdziwej Łaski cz 3 - JEZUS PARAKLETOS" - http://mieczducha888.blogspot.com/2017/12/ewangelia-prawdziwej-aski-cz-3-jezus.html
Czy Harry Colcord zaufałby komuś z tłumu gapiów że któryś z nich też jest w stanie przenieść go na barana - na drugi brzeg ?? Na pewno nie zaufałby nikomu poza Charlsem Blondinem. Ja tym bardziej nigdy nie zaufał żadnemu stworzeniu - tzw pośrednikowi w temacie zbawienia. Nie potrzeba i nie można zwracać się w żaden sposób do Marii, świętych, kapłanów rzymskokatolickicj ani innych stworzeń.  Bezpośrednio, wprost, bez pośredników w samym JEZUSIE jest wszystko co potrzebne do życia i pobożności. Precz z fałszem rzymskokatolickim. "Moje owce słuchają mego głosu i ja je znam, a one idą za mną28 A ja daję im życie wieczne i nigdy nie zginą ani nikt nie wydrze ich z mojej ręki." - Ewangelia Jana 10:27-28 "Upadek dogmatów maryjnych część 4. Ipsa conteret - zwiedzeni wojownicy Maryi " - http://mieczducha888.blogspot.com/2019/04/upadek-dogmatow-maryjnych-czesc-4-ipsa.html 
Kto wierzy w ZBAWICIELA ?? , a kto ufa ZBAWICIELOWI ?? Czy masz pewność zbawienia ?? - jeśli tak to w kim i czym ??

PANIE JEZU BOŻE ŻYWY - daj mieć zawsze i wszędzie, do końca swoich dni bezgraniczne zaufanie w TOBIE i tylko w TOBIE za wolą OJCA i ku wasze tylko chwale. Dziękuję CI że przeniosłeś mnie z wiecznej śmierci, potępienia do życia wiecznego, zbawienia. Nie ma nic po środku - nie ma czyśćca, ale można mieć biblijną pewność zbawienia. Można iść przez to życie w dziękczynieniu za zbawienie i w iść radości Bożej z tej zbawczej łaski. Idę do domu OJCA a nie do wyimaginowanego czyśćca, i nie na sąd potępienia :  "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota" - Ewangelia Jana 5:24

Dziękuję PANIE JEZU, daj w pełni widzieć jakie skarby mam w twojej zbawczej łasce - abym tym bardziej dziękował TOBIE i OJCU,tym bardziej się radował i tym bardziej WAS wychwalał ... 

        chwała OJCU oraz BOGU PRAWDZIWEMU JEZUSOWI - Ewangelia Jana 20:28, 1 Jan 5:20, Objawienie 5:13  .... Charis2007@wp.pl ... 30.07.2019 Puławy , Dominik

1 komentarz:

  1. Co musiał zrobić Harry Colcord aby dostać się po linie na drugi brzeg Niagary ?? Musiał zaufać Charlesowi Blondinowi, musiał pozwolić mu się zanieść. Nie mógł w żadnym razie mu pomóc, ale mógł zaszkodzić np niewiarą gdyby w trakcie przechodzenia spanikował i zaczął np się szamotać, chcąc zejść itd. Ufne zawierzenie że go przeniesie sprawiło spokój i nie przeszkadzanie Blondinowi. Wystarczyło zaufanie, a reszta to praca Blondina.

    Wystarczy zaufanie JEZUSOWI, a ON wszystko uczyni. Zaufanie prowadzi do posłuszeństwa.

    Jeśli nie jesteś jeszcze na brzegu zbawienia, to możesz być na nim jeszcze i dzisiaj, za chwilę - tylko zawierz siebie JEZUSOWI jako swojemu ZBAWICIELOWI i swojemu PANU - pozwól MU się przenieść na brzeg zbawienia. Wyznaj MU swoje winy i uwierz w JEGO przebaczenie, zbawienie i idź za NIM do końca swych dni. Jeszcze dzisiaj możesz być na tym brzegu. Nie potrzebujesz do tego żadnych ludzi, żadnych kościołów. JEZUS tylko zbawia i robi to z łaski przez wiarę.

    Zbawienie to dar, więc jest to za darmo i bez pośredników : "I to wtedy, gdy byliśmy umarli w grzechach, ożywił nas razem z Chrystusem, gdyż łaską jesteście zbawieni;
    6 I razem z nim wskrzesił, i razem z nim posadził w miejscach niebiańskich w Chrystusie Jezusie;
    7 Aby okazać w przyszłych wiekach przemożne bogactwo swojej łaski przez swoją dobroć względem nas w Chrystusie Jezusie.
    8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga.
    9 Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił.
    10 Jesteśmy bowiem jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg wcześniej przygotował, abyśmy w nich postępowali." - Efezjan 2

    "[...] czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? " - Łukasz 18:8b - te słowa można odnieść i do zbawienia. Człowiek ma problemy z uwierzeniem że zbawienie jest darem, jest z łaski przez zawierzenie Zbawicielowi który przebacza, zbawia, usprawiedliwia na podstawie swojej ofiary z Golgoty, a nie bluźnierczej hostii. JEZUS wielu przeniósł na brzeg zbawienia, możesz i ciebie. Uwierz MU. Uwierz biblijnej DOBREJ NOWINIE ... zbawienie w 100 % to dzieło JEZUSA, a kto próbuje sobie zapracować, zasłużyć jakimiś swoimi czynami to nie dowierza biblijnej Dobrej Nowinie i ma niepokój, niepewność, lęki lub pychę, religijne błędne samo-usprawiedliwianie "nie jestem taki zły" , "pójdę do czyśćca" , "chodziłem przecież do kościołam, konfesjonału itd"
    ,

    OdpowiedzUsuń